Jak to się robi? – czyli wywiad ze współautorem City Tycoon.

Plansza jest nieskrępowanym medium, która może czerpać wzorce z filmów, książek, czy choćby gier komputerowych. Tam bowiem, a szczególnie na PC, powstało mnóstwo tytułów z rodziny tycoon. Zaryzykuję stwierdzenie, że to gatunek czysto ekonomiczny, którego to najlepszymi przedstawicielami, w moim osobistym mniemaniu, można uznać m.in. Rollercoaster Tycoon, bądź Sim City. Szczególnie drugi z nich cieszył się dużym uznaniem, stąd autorzy kupili mnie już samym tytułem.

Matio.K: Przedstaw się proszę Łukaszu czytelnikom.

Witam, nazywam się Łukasz Kowal i jestem współtwórcą gry planszowej City Tycoon, która wydana będzie przez wydawnictwo Rebel.pl w tym roku. Moje doświadczenie w tworzeniu gier nie jest duże, lecz na koncie mam już jedną wydaną grę – 2012: The Day of Fallout – taktyczną grę planszową dla 2-4 graczy. Od dłuższego już czasu współpracuję głównie w dziedzinie reklamy, grafiki oraz video do gier z kilkoma polskimi oraz zagranicznymi wydawcami gier planszowych, czym zajmuje się zawodowo na co dzień.

M.K: Skąd koncepcja City Tycoon?

Od najmłodszych lat, odkąd pamiętam podobała mi się gra komputerowa Sim City. Spędziłem nad nią kawał swojego życia. W pewnym momencie z Hubertem stwierdziliśmy, że połączymy nasze siły i inspirując się tą grą komputerową spróbujemy stworzyć grę planszową inspirując się tematyką.

M.K: Jak przebiegał proces tworzenia? I czy na przestrzeni designu wyklarował się problem, który wydawał się spędzać Wam sen z powiek?

Proces tworzenia był długi i skomplikowany. Początkowa faza była dość ciężka – sama koncepcja i zarys funkcjonowania poszczególnych dzielnic, połączenie wszystkiego w całość. Problemów było bardzo wiele – pracy przy tym jeszcze więcej. Kilkanaście diametralnie różnych prototypów, ciągłe zmiany, dopasowanie i wymyślanie budynków do poszczególnych etapów, obliczanie ich skuteczności, ilości pieniędzy dla graczy itp. itd. W końcu testy non stop – sen z powiek spędzał nam przede wszystkim balans gry. Co chwile zmiany i znów testy. Coś nie działało tak jak powinno, albo było za mocne lub za słabe. Balans gry był najtrudniejszy. Był moment, że zaprzestaliśmy prac nad projektem, wracając do niego po miesiącu. Dało nam to świeże spojrzenie na nasz pomysł i w końcu pozwoliło ruszyć do przodu.

M.K: Ile czasu upłynęło od momentu pojawienia się pomysłu do chwili, gdy stwierdziliście, że teraz wszystko już w rękach wydawcy?

Pomysł kiełkował w naszych głowach niezależnie, jeszcze nim się poznaliśmy. Prawie dwa lata temu po pierwszym spotkaniu wymienialiśmy się poglądami na temat gier, każdy opisywał co tam tworzy do szuflady. Okazało się, że obaj mięliśmy pomysł na grę o budowie miasta, więc postanowiliśmy połączyć siły. Nasze pomysły okazały się diametralnie różne, wzajemnie wytykaliśmy sobie słabości naszych projektów pracując nad wspólną koncepcją. Rok temu to moment, w którym przedstawiliśmy pierwszy prototyp nadający się do gry.

M.K: Niedawno ujawniono cenę, która utrzymuje się na poziomie 149 złotych. Zapewne będzie można kupić ją taniej, ale mimo wszystko niektórych użytkowników zaskoczyła. Czy jesteś w stanie ją uzasadnić?

Tworząc grę mieliśmy mgliste pojęcie o kosztach produkcji, nie braliśmy w ogóle ich pod uwagę. Może trzeba było wyciąć jeden z czterech etapów i ograniczyć się do trzech. Może trzeba było ograniczyć ilość różnych budynków. Podczas testów padła taka propozycja od wydawcy, ale obawialiśmy się, że obcinając coś zepsujemy grywalność. Gra zawiera 168 kafelków dzielnic, to ponad 2 razy więcej niż Carcassone, a nie liczymy pozostałych elementów, pieniędzy, żetonów firm, i drewnianych kostek surowców.

M.K: Czy są jakieś plany rozwoju, czy jest to może już ściśle zamknięta całość?

Sama gra jest zamknięta. Nie tworzyliśmy jej z myślą o dodatkach. Czas pokaże czy będziemy o nich myśleć, parę mechanik podczas testów zapowiadało się obiecująco (postacie ról, które dają jednorazowe bonusy w trakcie etapu, nadbudowa kafli terenu), jednak wymagają one jeszcze olbrzymiej ilości testów.

M.K: No i ostatnie pytanie, choć nie związane z City Tycoon – czy masz plany wydania jeszcze czegoś? 

Jeśli chodzi o same gry – tak, pracuje w tej chwili nad rozbudowaną, ekonomiczną grą online, która (mam nadzieję) w tym roku zostanie uruchomiona oficjalnie w sieci. Dodatkowo w tym roku wydam grę paragrafową Duchy Wojny i również w tym kierunku zamierzam się rozwijać. Co do samych gier planszowych/karcianych – z Hubertem pracujemy już nad kilkoma koncepcjami gier, o których – mam nadzieję – wkrótce opowiemy coś więcej.