Altiplano – o sztuce zarządzania workiem. Recenzja

Czy wielu autorów właśnie tak pracuje? Najpierw tworzą swoją pierwszą grę, a kolejne udoskonalają pierwszy pomysł. Na pewno „stary” tytuł chodzi ciągle twórcy po głowie. Chodzi i chodzi, i często nie chce dać spokoju. Dlatego też autor wraca do pierwotnego pomysłu. Ale często głównie po to, by udoskonalić to, co okazało się nie do końca dobre, przemyślane.

Myślę, że coś z tego, o czym piszę, było też obecne przy tworzeniu Altiplano. Najpierw bowiem był Orlean – gra osadzona w średniowiecznej Francji. Za pomocą kilku naszych robotników zdobywaliśmy kolejnych, nie zapominając o zdobywaniu surowców, przemieszczając się po planszy, a także utrwalając swoją dobroczynność w kronikach ratusza. Z czasem okazało się, że gra zdobyła rzesze fanów. Powstały więc dodatki: Inwazja i Handel i Intryga.

Skoro tak szeroko świat Orleanu został już rozbudowany, skąd pomysł, by ten sam mechanizm wykorzystać w innej grze? Od razu powiem, że Altiplano nie jest po prostu kalką. Mamy tu sporo nowości, mamy też ciut wyższy poziom trudności. Owszem, zapoznając się z grą, w wielu miejscach znajdziemy podobieństwa. Czy to wszystko jednak ma sens? Czy Altiplano zastąpi Orlean

Autor: Reiner Stockhausen
Wydawnictwo: Baldar
Liczba graczy: 2 – 5
Czas gry: 60 – 120 minut
Wiek: od 12 lat
Cena: około 210 zł

Jako wodzowie wiosek na płaskowyżu Altiplano starać się będziecie zdobyć jak największą chwałę. Wszystko oczywiście przez rozwój ekonomiczny. Będziecie więc produkować surowce, handlować, realizować zlecenia, magazynować. 

Gra wykorzystuje mechanizm „tworzenia worka” (bag building). W skrócie opierać się to będzie na rozwijaniu puli żetonów, które następnie trafiać będą na plansze gracza. Dzięki nim będziemy mogli wykonywać przeróżne akcje. 

Za co polubisz Altiplano?

Wygląd

Gra wygląda świetnie. Jak zwykle Klemens Franz zrobił świetną robotę. Mamy tu soczyste kolory, wyrazistą ikonografię. A do tego klimatyczną alpakę, która służyć będzie jako znacznik pierwszego gracza. Wszystko bardzo korzystnie prezentuje się na stole. Owszem, wymaga też całkiem sporo miejsca, ale też nie ma tu w zasadzie zbędnych elementów.

Wygoda

Mamy tu oczywiście podobną sytuację, co w Orleanie. Chodzi mi o wygodę korzystania z żetonów i worka. Wiadomo – bag building wziął się w prostej linii z deck buildingu, gdzie nieodłącznym elementem rozgrywki jest ciągłe tasowanie talii. Tutaj mamy to udogodnienie, że nic nie tasujemy. Ot, wrzucamy w pewnym momencie elementy do worka i… gotowe

Co prawda z czasem okaże się, że zamiast worków można użyć kubeczków (podpatrzone u rahdo). Dzięki temu nie musimy doszukiwać się żetonów w przepastnym woreczku. Mimo wszystko mieszanie i losowanie żetonów to dużo większa wygoda niż mielenie kart

Bogactwo

Nie chodzi mi tu tylko o bogactwo żetonów. Owszem, tych w grze mamy sporo. Mam tu na myśli wielorakie drogi, które mogą nas zaprowadzić do zwycięstwa. Z początku z pewnością możemy się zgubić w możliwościach. Jednak warto zagrać kolejny raz, by przekonać się, jak wiele Altiplano ma do zaoferowania.

Od początku musimy mieć świadomość, że punkty ukryte są tu w wielu miejscach. I tak na przykład nawyk kupowania budynków (tutaj: dobudówek) może nas trochę zgubić – one same nie dadzą nam punktów. Musimy je po prostu w czasie gry bardzo efektywnie wykorzystać. Nie sztuka kupić dużo, sztuka – przekuć to potem na punkty. Co więc daje nam zwycięstwo?

  • produkcja coraz lepszych dóbr – to najbardziej oczywiste Zaczynamy z naprawdę niewieloma zasobami (3-4 żetony). Bazowe pola na planszy gracza pozwalają nam co nieco przerobić. Co ciekawe jednak nie mamy za pomocą owych akcji dostępu do niektórych surowców. Nie da się w prosty sposób zdobyć: alpak, rudy czy kakao. Są na szczęście i na to metody. Przede wszystkim dobrze wypatrywać korzystnej dobudówki. Dzięki nim rozszerzamy nasze akcje. Dzięki nim też będziemy mogli zdobyć surowce niedostępne z poziomu planszy gracza.
  • zlecenia – z pewnością nie każdy to lubi, ale mamy tu realizację kontraktów; co prawda niektóre są naprawdę trudne do skompletowania, ale za to nagradzają gracza sporą liczbą punktów
  • łodzie – tutaj punktów nie jest dużo (tylko 2), ale za na każdej łodzi znajdziemy jakiś żeton; może to być alpaka, srebro albo nawet szkło

  • chaty – jeśli nie wiesz, co robić w Altiplano, to kup chatę zdecydowanie nigdy nie zaszkodzi zdobyć kolejną; oprócz bazowych 4 punktów daje ona na koniec gry dodatkowe za konkretny surowiec (np. ryby, które normalnie nie dają punktów)
  • magazyn – o, ten pomysł to coś naprawdę oryginalnego. Z jednej strony przypomina to Ratusz z Orleanu – wysyłamy tam „żetony”, by z jednej strony zdobyć dodatkowe punkty, z drugiej zaś, by nie zaśmiecały naszego worka. Mimo to specyficzny rodzaj układania żetonów w magazynie w Altiplano czyni to rozwiązanie o wiele ciekawszym. Wypełnianie coraz wyższych rzędów zapewnia coraz więcej punktów. Można tu więc skupić się bardzo mocno na „pięciu się” coraz wyżej, żeby tylko wypełnić tylko wyższe rzędy. Z drugiej strony mamy tu też ryzyko, że nie zdążymy. Pamiętajmy, że gra nie ma określonej liczby rund. Wystarczy, że skończą się surowce na jednej z lokalizacji i za chwilę rozgrywka się skończy.
    Warto też dodać, że rola magazynu jest o wiele ważniejsza niż ratusza w Orleanie. Dzięki niemu zdobędziemy o wiele więcej punktów. W magazynie umieścimy też o wiele więcej żetonów. Dodatkowo nie należy zapominać o kukurydzy, która znajdując się w magazynie stanowi pewnego rodzaju jokera.

  • misje – grając w wariancie rozszerzonym mamy też do dyspozycji misje. W zależności od poziomu trudności będziemy tu mieli mniej lub więcej punktów. Część z nich jest związana z magazynem, część ze zleceniami, a część z chatami bądź łodziami. Na początku gry mamy możliwość pewnego doboru misji, tak więc od początku rozgrywki możemy ustalić sobie kierunek naszych działań.

Poczucie rozbudowy

Chyba bardziej niż w Orleanie będziemy tu odczuwali rozwój naszej wioski. Owszem i tu, i tu zaczynamy z kilkoma żetonami, które z czasem zamienią się w pełen worek. Mimo to Altiplano jest tu o wiele bogatsze (więcej żetonów, więcej pól akcji, więcej budynków).

Widać to zarówno w postaci kolejnych dobudówek, jak też zapełniającego się magazynu. Przede wszystkim zaś w liczbie żetonów, które przewijają się przez nasz worek.

Orlean czy Altiplano – porównanie

Znając oba tytuły pokusiłem się o zestawienie obu gier. Głównie opisuję tu różnice mechaniczne, ale też inne odczucia w trakcie rozgrywki.

  1. Obie gry mają inne tempo, ale też trochę inny charakter. Orlean to zdecydowanie wyścig. Szczególnie cenni okazują się mnisi, którzy są pewnego rodzaju jokerem w trakcie rozgrywki. Podobnie jest często z rycerzami. Z drugiej strony mamy tu rywalizację na wspólnej planszy. Często inny gracz wyprzedza nas w ostatnim momencie, bo udało mu się skompletować zestaw żetonów do ruchu po rzece. Na wspólnej planszy zbieramy surowce, tak więc mogą nam one przynieść sporo punktów.
    Altiplano – to przede wszystkim dłuższa rozgrywka. Zdecydowanie więcej zasobów. Nie mamy tu odczucia, że coś skończyło się za szybko. Poza tym nie mamy tu biegania po wspólnej planszy, nie ma właściwie wyścigu po najlepsze surowce. Owszem, poruszamy się pomiędzy lokacjami. Owszem, mamy wspólną pulę żetonów. Jednak nie czuć tutaj tej presji.
  2. Altiplano do mechanizmu budowania worka dorzuca jedno małe, choć dość istotne usprawnienie. Chodzi mi tu o pełne przetasowanie wszystkich żetonów. Odrzucane – trafiają do skrzynek. Nowe pobieramy z worka. Dopiero gdy worek się „skończy”, dorzucamy tam zawartość skrzyń. Dzięki temu wszystko „obraca się” jak należy. Tak jak w talii.

  3. Wspominałem już o wykonywaniu akcji w konkretnej lokalizacji. Dzięki temu Altiplano jest trudniejsze. W początkowych rozgrywkach przez niedopatrzenie możemy przez to prawie nic nie zrobić w trakcie rundy. Z drugiej strony jednak ten „narzut” daje nam większą strategiczność. Wiemy bowiem nawet, co będą mogli zrobić przeciwnicy w swojej turze.
  4. Orleańska kronika / Altiplanowy magazyn – wspominałem już o tym wyżej. Oba elementy oprócz zbierania punktów zostały wprowadzone po to, by odchudzać worek. Mimo wszystko magazyn wydaje się rozwiązaniem o wiele bardziej przemyślanym i po prostu ciekawszym.
  5. Często w Orleanie mogło irytować to, że niektóre akcje były aż nazbyt kosztowne. Czasem musieliśmy poświęcić na to aż 3 żetony, co często nie było możliwe w trakcie pojedynczej rundy. Altiplano i tu wprowadza zmianę – „najdroższe” pole wymaga maksymalnie 2 żetonów. Często jednak mamy możliwość wymiany 1 za 1. Co to zmienia? Znów – pewne rzeczy robimy sprawniej. Łatwiej zrealizować swój plan.
  6. Może trochę dziwić fakt, że brak w Altiplano znanych z Orleanu mnichów. Tzn. oczywiście jokerów. Poza tym nie ma też tutaj kół technologicznych. Wydaje mi się, że jest to jednak konsekwencja wcześniejszych zmian: krótsze akcje, lepsza rotacja żetonów… Z drugiej strony wpływa to też na fakt, że Altiplano i tutaj stawia trochę wyższe wymagania.
    Jokery w postaci kukurydzy to właściwie trochę inny temat. Mnisi zastępowali dowolny żeton, kukurydza zapycha jedynie magazyn. Mnich zawsze był dobrym wyjściem. Zdobycie kukurydzy może zepsuć układ magazynu. Dlatego też i na to musimy się wcześniej przygotować.

  7. Orlean – co rundę zaskakiwał nas innym wydarzeniem. W Altiplano zupełnie z tego zrezygnowano. Moim zdaniem zmiana na plus. Możemy się bowiem bardziej skupić na naszej strategii, której nic nie będzie zakłócać. Wydarzenia – zwłaszcza podatki – wprowadzały tu trochę więcej zamieszania.

 

 

Podsumowanie

Jak w końcu oceniam Altiplano? Zestawiając zmiany z poprzednikiem (Orleanem) Altiplano jak dla mnie wypada zdecydowanie lepiej. Mamy tu bowiem tytuł głębszy, bardziej złożony, cięższy, a do tego i dłuższy. Jak dla mnie zmiany na plus. 

Strategicznie też jest o wiele lepiej. Altiplano pozwala lepiej zarządzać pulą żetonów („pełne przetasowanie”), mamy tu też magazyn, który pozwala odchudzić nasz worek, a jednocześnie może przynieść nam sporo punktów. 

Początkowo może się wydawać, że kakao jest za mocne. Gdy jednak wielu graczy będzie miało o tym świadomość, jego rola trochę zmaleje. Z czasem okaże się, że dobrze rozplanowane rozłożenie surowców w magazynie może przynieść sporo punktów. Altiplano daje nam więc naprawdę sporo możliwych ścieżek. Przy tym cały czas musimy obserwować, w co inwestują przeciwnicy. Jeśli ktoś bardzo wcześnie zainwestuje w kakao i nie ma przy tym żadnego rywala… no cóż, pewnie wygra. Świadomość gry i pewnych mechanizmów nie przychodzi od razu, ale dopiero po kilku rozgrywkach. Stąd też nie jest to gra dla wszystkich. Na pewno poziom nie jest tu położony bardzo wysoko, ale mimo wszystko wyżej niż w Orleanie.

Przy tym wszystkim trudno powiedzieć, że jedna gra jest w stanie zastąpić drugą. Jak dla mnie mają one mimo wszystko trochę inny charakter. Orlean ma charakter wyścigu, Altiplano zaś to raczej spokojne planowanie i realizowanie swojej strategii. Do tego dochodzą inne czasy rozgrywki. Ja osobiście lepiej oceniam grę o Alpakach, ale do Orleanu też chętnie wrócę. Zwłaszcza, że do tego drugiego możemy dokładać dodatki, a więc mamy nowe plansze, nowe wyzwania, a także wariant kooperacyjny.

Plusy
  • płynna rozgrywka, szybka tura gracza
  • spójne i logiczne zasady
  • opanowana losowość worka, lepsze „przetasowanie” żetonów
  • mnóstwo dróg rozwoju
  • świetne wykonanie i ilustracje
  • dobre skalowanie
  • bardzo zmyślny mechanizm magazynu
Plusy / minusy
  • podobnie jak w Orleanie – klimat jest wyczuwalny, choć w zasadzie umowny
Minusy
  • (powiedzmy, że to minus) im więcej graczy, tym większe opóźnienia i przestoje, możliwy downtime

Ocena: (5 / 5)

Altiplano jest objęte patronatem medialnym Board Times.

Grę można już kupić w przedsprzedaży! Premiera gry 8.03.2018.

Dziękujemy wydawnictwu Baldar za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaAltiplano
AutorReiner Stockhausen
GrafikKlemens Franz, Andrea Kattnig, Jeff Oglesby
Wydawcadlp games, Arrakis Games, Baldar, GaGa Games, Giochix.it, PixieGames, Reflexshop, Renegade Game Studios, White Goblin Games
Rok wydania2017
Liczba graczy2 - 5
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 5+
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4
(50 głosy/głosów)
Czas gry120
Sugerowany wiek min.12 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)12 i więcej
(6 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(5 głosy/ów)
MechanikaAction Point Allowance System, Deck / Pool Building, Variable Player Powers
RozszerzeniaAltiplano: Sunny Days

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka