Essen 2017, czyli co tam w planszowym świecie piszczy cz. 1.

To się zaczęło już wczoraj. Jak to? Przecież oficjalnie impreza trwa od 26 do 29 października. Faktycznie tak jest, ale ten dzień „przed” to czas dla prasy i na spotkania biznesowe, bo potem z reguły już go brakuje. I myli się ten, komu się wydaje, że wygląda to tak, że wszystko w błysku fleszy, ludzie w garniturach, na przygotowanych stoiskach. Nie, nie. Gdybym tego nie widział, to w życiu nie uwierzyłbym w opowiadania. Tak naprawdę to hale wystawowe są w wielkim nieładzie, bałaganie i wszyscy budują swoje stoiska. Niemal każdy ciąg komunikacyjny jest zawalony rurkami, kablami, wszelakiej maści konstrukcjami, pudłami i oczywiście stołami i krzesłami. W tym wszystkim niejednokrotnie widzimy autorów gier, przedstawicieli wydawnictw ogrywających swoje prototypy, czy też już wydane gry. Ale… Ale jest jedno miejsce, w którym z dala od tego zgiełku, harmidru i szumu można poobcować, podotykać te najnowsze tytuły. To Press Room. I właśnie dziś chcę Was tam zabrać w dalszej części mojej relacji, już w formie fotograficznej.

Wyczekiwany przez wielu graczy w Polsce dodatek do Splendoru.

Podejrzewam, że równie nie mniej oczekiwana gra Wsiąść do Pociągu: Francja. Teraz na mapie wszystkie połączenia będą szare i to my będziemy je wypełniali kolorami.

 

Tym razem głównym bohaterem będzie królowa czyli Queendomino. Rozgrywka i zasady już nie będą tak proste jak w Kingu.

 

 

I komponenty z bliska.

 

 

 

Dodatek do Wyspy Skye, jak to mówią recenzenci, dodaje twist do podstawowej rozgrywki.

 

 

I na koniec ciekawostka: Space Freaks, w której budujemy z karcianych modułów postać. Potem produkujemy sobie takich wojowników i nimi walczymy. Uważam ją za ciekawą pozycję.

 

 

A tak wygląda wspomniana wyżej postać.

 

 

I to na dziś wszystko. Chciałbym tylko dodać, że jest to zaledwie malutki procent tego co mogłem dziś zobaczyć (a do wielu gier jeszcze nawet nie dotarłem). Postaram się w kolejnych odcinkach opisać co to tam w tym Essen ciekawego się dzieje.

 

Michał Solan

Michał Solan

Michał Solan

Jego dwie pasje to nieruchomości i oczywiście planszówki. Jako ekonomista jest fanem wszelkiego typu eurogier w każdej postaci. Z kolei jako prawnik uwielbia reguły, a w szczególności ich tłumaczenie współgraczom. Przygodę z grami rozpoczął w erze Gwiezdnego Kupca. Planszówkowy chomik – zbieracz. Współorganizator wydarzeń planszówkowych. Ulubiony typ gier to kooperacje, zaś wybrane z tych w które mógłby ciągle grać to: Orlean, Caylus, Cywilizacja Poprzez wieki, Santiago de Cuba oraz Pandemia.
Michał Solan


Tagi: