Test of Honour – zostań samurajem – rzut okiem

Imperator słabnie, a Shogun planuje wykorzystać tę sytuację. Lordowie Klanów opowiadają się po jednej ze stron, przy okazji załatwiają stare porachunki i zajmują nowe ziemie. Lojalni samurajowie – wojownicy szkoleni w sztuce władania ostrzem – z oddaniem stają do walki.

Po wikingach nadchodzi czas popularności tematyki Dalekiego Wschodu w grach planszowych. Dziś rzut okiem na Test of Honour grę bitewna typu skirmish od Warlod Games. Gracze wystawiają niewielkie oddziały od 5 do 20 modeli pod przywództwem samurajskiego bohatera i toczą krwawe bitwy, podczas których ich jednostki zdobywają nowe zdolności i poddawane są niezliczonym próbom.

Informacje o grze

 
Autor: Graham Davey
Wydawnictwo: Warlord Games
Liczba Graczy: 2
Czas Gry: od 60 do 120 minut
Wiek: od 10 lat
Cena: około 174 zł

Wykonanie

Choć karty jednostek i zdolności są dość ascetyczne, to szczegółowe modele cieszą oko, zwłaszcza po pomalowaniu.

Warto wspomnieć, iż w pudełku znajdziemy również kilka kafli terenu, dzięki którym możemy od razu rzucić się w wir walki.

Zasady

Test of Honour to dość uproszczona gra bitewna, w której twórcy zastosowali rzadko spotykany system częściowo losowej aktywacji jednostek. Na początku rundy gracz wyciąga z woreczka żeton. Są ich 3 rodzaje: samuraj, zwykła jednostka oraz żeton losu. Pierwszy typ żetonu pozwala aktywować dowolnego samuraja na polu bitwy, drugi dowolną standardową jednostkę, 3 typ pozwala zyskać kartę zdolności specjalnej samuraja. Twist polega na tym, iż w woreczku znajduje się tylko 3 żetony losu, zaś runda bitwy kończy się wtedy, gdy któryś z graczy wyciągnie ostatni z nich. Prowadzi to czasem to sytuacji, gdy w danej turze nie aktywujemy wszystkich swoich jednostek.

Kolejną ciekawostką jest brak podziału na wytrzymałych bossów i jednostki zwykle, wszystkie modele mają dokładnie 1 punkt wytrzymałości. Samurajowie, co prawda mogą się ratować testem honoru przed śmiercią w wyniku obrażeń, ale są oni tak samo śmiertelni jak reszta oddziałów.

W swojej rundzie każdy z graczy wyciąga jeden żeton z woreczka oraz aktywuje jedną z jednostek.

Model może

  1. Poruszyć się o 6 cali lub poruszyć się ostrożnie o 3 cale,
  2. Zaszarżować na odległość 6 cali i wykonać atak wręcz lub poruszyć się o 3 cale i oddać strzał,
  3. Wykonać akcje specjalną – zrobić unik w reakcji na wrogi atak, podnieść się i przemieścić o 3 cale lub przeładować broń strzelecką

Wyciągnięcie żetonu losu to dobranie jednej z kilku specjalnych kart umiejętności samuraja, których można użyć w momencie jego aktywacji.

Rozgrywka trwa do momentu realizacji celu scenariusza bądź upływu określonej liczby tur. Scenariusze są różnorodne i oparte na celach do realizacji. Przykładowo w jednej z misji należy odkryć szpiega.

Droga samuraja

Walka jest dość losowa i opiera się na rzucie swoich kości ataku (3-5) następnie zsumowaniu uzyskanych symboli mieczy.  Przeciwnik jeśli ma akcje wykonuje rzut na unik.

Dodatkowo wyrzucenie odpowiedniej ilości trafień aktywuje specjalny efekt broni, zaś uzyskanie zbyt wielu pudeł powoduje spektakularną porażkę (jak postrzelenie się w stopę:P). Nawet jeśli atak nie zabił przeciwnika może go zranić utrudniając mu późniejszą obronę.

Dość klimatycznym aspektem jest konieczność trzymania się drogi samuraja – gracz mogą wykonać niehonorowy atak z dodatkową kością, ale w zamian tracą honor.

Wrażenia

System ma bardzo łatwe do opanowania zasady i jest płynny w zasadzie nie czeka się na swoją turę. Z tego powodu może być ciekawy do wprowadzania nowych osób w figurkowe gry bitewne lub do gry z młodszymi członkami rodziny. Cele w misjach wymuszają pewne taktyczne podejście do ich realizacji a nie tylko atakowanie na ślepo.

Niestety zarówno system aktywacji jak i walki nie są idealne. W przypadku aktywacji, zdarzają się sytuacje gdy przeciwnik ma 2 aktywacje samuraja pod rząd zaś w tym czasie druga strona dostaje tylko karty akcji, ale beż możliwości poruszenia jednostek na stole. W walce niestety zastosowano wielokostkowy system ataku i obrony prowadzący czasem do „pustych” rund. Przykładowo przez 2 tury gry mimo ciągłych ataków, sytuacja na stole może nie ulec jakiejkolwiek zmianie z uwagi na pudła atakującego i/lub dobre rzuty obrońcy.

Czy jednak grało mi się źle? Choć losowość bywała irytująca, rozgrywka była dość przyjemna. Test of Honour w jakimś stopniu pozwala poczuć atmosferę zaciekłego starcia dwóch wojowników, którzy choć potężni są równie śmiertelni jak reszta ich świty.


Dla przeciwwagi opinia Marcina Kłosa, lokalnego promotora Test of Honour jak również osoby, której uprzejmości zawdzięczam swój rzut okiem.

Po kilkunastu partiach w Test of Honour wiem jedno – to nie jest gra dla każdego. Będą się przy niej doskonale bawić osoby, które pierwszy raz zasiadają do bitewniaka, bo gra ma proste i klarowne zasady. Radochę z gry będą mieli amatorzy Japonii, bo pozostaje ona wierna okresowi feudalnemu tego kraju z jego sztuką militarną, strojami i zwyczajom. Przyjemność dostarczy Test of Honour zwolennikom klimatu i fabuły w grze, gdyż tych elementów tutaj nie brakuje, filmowe wręcz akcje, przywodzące na myśl klasykę Akira Kurosawy, a także interesująca i zgrabnie skonstruowana kampania. Również dla modelarzy coś się znajdzie – super wyprofilowane figurki i dość duża dowolność w ich konstruowaniu. Dla kogo więc ta gra nie jest? Ano, dla powergamerów. Naprawdę ciężko stworzyć w Test of Honour wygrywającą drużynę z mega kombosami. Gra utrudnia takie zamiary graczom przez zróżnicowany wprawdzie, ale jednak dobrze zbalansowany kształt jednostek oraz model ich rekrutacji. Ja zapaliłem się do tej gry już po pierwszym rzucie oka na pudełko, po przeczytaniu instrukcji byłem wciągnięty, jak marynarz przez syrenę, a po pierwszej rozgrywce nie myślałem o niczym innym jak o dalszych walkach w kraju kwitnącej wiśni 🙂 Polecam wszystkim wypróbowanie tego systemu z jeszcze jednego powodu – w pełni grywalną podstawkę można nabyć za naprawdę niewielkie pieniądze, a dodatki urozmaicają grę i poszerzają wachlarz możliwości, nie są jednak czymś, bez czego polegniemy z lepiej wyposażonym w figurki i karty przeciwnikiem. jeżeli zaś wahacie się w kwestii kupna gry, to zachęcam do wypróbowania gry – w Warszawie z przyjemnością rozegram pokazową partyjkę.

Podsumowanie

Plusy
  • ładne wieloczęściowe modele
  • ciekawe fabularne scenariusze
  • łatwe zasady
Plusy / minusy
  • losowy system aktywacji jednostek
Minusy
  • bardzo duża losowość w walce
  • zdarzają się „puste” aktywacje

 

Robert „Rocy7” Cymbalak

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaTest of Honour: The Samurai Miniatures Game
AutorGraham Davey
GrafikUlisse Razzini
WydawcaWarlord Games
Rok wydania2017
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 2
Liczba rekomendowana:
(2 głosy/głosów)
Czas gry60
Sugerowany wiek min.12 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)10 i więcej
(1 głosy/ów)
KategoriaMedieval, Miniatures, Wargame
MechanikaCampaign / Battle Card Driven, Dice Rolling
RozszerzeniaTest of Honour: The Samurai Miniatures Game – Bandits & Brigands, Test of Honour: The Samurai Miniatures Game – Bandits & Brigands Swordsmen, Test of Honour: The Samurai Miniatures Game – Chobei's Renegades, Test of Honour: The Samurai Miniatures Game – Daimyō's Retinue, Test of Honour: The Samurai Miniatures Game – Dice & Cards Expansion Set, Test of Honour: The Samurai Miniatures Game – Masked Men, Test of Honour: The Samurai Miniatures Game – Mounted Samurai, Test of Honour: The Samurai Miniatures Game – Oda Nobunaga, Test of Honour: The Samurai Miniatures Game – Pauper Soldiers, Test of Honour: The Samurai Miniatures Game – Ronin, Test of Honour: The Samurai Miniatures Game – Samurai Warband
RodzinaAsian Theme, Samurai

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Robert

Robert "Rocy7" Cymbalak

Gram w różne gry, ale to klimat jest najważniejszy, zwłaszcza kosmiczny.
Lubie gry 4X, strategie, figurkowe gry bitewne w kosmosie oraz dungeon
crawlery.

Ulubione gry: Dropfleet Commander, Burning Suns, Forbidden Stars, The Others 7 Sins.
Robert

Latest posts by Robert "Rocy7" Cymbalak (see all)