Sushi Go! – pyszna rybka podana na szybko! Recenzja

Sushi Go! – to szybka, bardzo prosta karcianka oparta na drafcie i zbieraniu setów. W jej wielowątkowej fabule wcielamy się w głodnych klientów restauracji, którzy pragną zgarnąć dla swojego podniebienia najlepsze kąski. Autor Phil Walker-Harding znacząco uprościł szkielet mechaniki, znanej chociażby z Fairy Tail bądź 7 Cudów Świata, żeby podać nawet najmniej zaawansowanym graczom wyjątkowo strawne danie. Zaznaczył swoją obecność w kręgu współczesnych gier planszowych zmyślnym i ciekawym Kakao RECENZJA (świetna alternatywa dla fanów Carcassonne!), dobrze skonstruowanym Parkiem Niedźwiedzi RECENZJA (dużo ciekawszym od Ogródka jego słynniejszego kolegi po fachu), pięknym, lekkim, ale okraszonym negatywną interakcją Imhotepem (również świetny pomysł na prezent dla początkujących graczy), a nawet dołożył swoje trzy grosze do Smallworda bowiem maczał swoje palce w dodatku Cursed! Większość jego gier charakteryzują niezwykle proste zasady, które mimo wszystko pozwalają na podejmowanie mało skomplikowanych, strategicznych decyzji, gdzie frajda łączy się ze stosunkowo krótkim czasie rozgrywki. Dzisiaj dzięki wydawnictwu Rebel postaramy się strawić odrobinę hipsterskiego przysmaku, aby sprawdzić, czy powinien on na stale zagościć w naszej kolekcji wytrawnych planszówek.

Informacje o grze 

Autor: Phil Walker-Harding 
Wydawnictwo: Rebel
Liczba graczy: 2 – 5
Czas gry: około 15 – 20 minut
Wiek: od 8 lat
Cena: około 40 zł

Estetyka podania

Do niedużej metalowej puszki zapakowano 108 kart oraz wielobarwną, króciutką instrukcję. Karty zdobią ilustracje Nana Rangsima, który dotychczas nie zasłynął upiększaniem żadnego innego tytułu, poza młodszą siostrą tej pozycji, czyli Sushi Go! Party, stanowiącej jej bardziej złożoną wersje. Same rysunki są utrzymane w stylu słodkim, uroczym i delikatnie zabawnym (jak powiedzieliby fani mangi&anime „kawaii”). Z pewnością sprawdzają się lepiej niż zdjęcia konkretnych przysmaków bądź sumienny realizm w wykonaniu, ale u mnie nie wzbudzają jakiś cieplejszych uczuć. Są, bo są – równie dobrze można by je zamienić na liczby lub kwiatki. Ponadto karty są grube, wyglądają na solidnie, jednak po kilkudziesięciu partiach zaczęły mi się delikatnie wyginać. Protektory raczej będą zbędne, zresztą i tak nie zmieściłyby się do wypraski, w której nie ma już miejsca na nic więcej. Pozwala to bez trudu przemieszczać się z grą bez szkody dla komponentów, a solidna metalowa puszka na pewno przetrzyma niejedno tarmoszenie w plecaku. Niemniej jednak szkoda, że nie dodano małego notatnika do liczenia punktów. Mała rzecz, a zawsze cieszy. Sushi Go! to przecież idealna propozycja do zabrania na gościnne występy, gdzie nie zawsze dysponujemy wolną kartką papieru. Na szczęście liczb do zapamiętania nie jest aż tak dużo, więc zawsze możemy ratować się pamięcią.

Instrukcja została przygotowana solidnie i bez większych zgrzytów. Wszystko podano klarownie, w odpowiedniej kolejności, przez co już po kilku minutach bez kłopotów usiądziemy do gry. Nie raziły mnie w niej ani błędy ortograficzne, ani interpunkcyjne. Niejasności także nie zauważono. Prawdopodobnie dodanie kilku przykładów (lub chociaż jednego), ukazującego pełną rozgrywkę ułatwiłoby start początkującym graczom. 

Jak przygotować sushi?

Reguły Sushi Go! nie powinny sprawić trudności nawet najbardziej początkującym graczom. Naszym celem jest zebranie odpowiedniego setu różnych rodzajów sushi, aby zdobyć jak najwięcej punktów zwycięstwa. W zależności od liczby graczy każdy uczestnik rozgrywki otrzymuje określoną liczbę kart na rękę. Draft wygląda identycznie jak w 7 Cudach Świata. Wybieramy jedną kartę, kładziemy zakrytą przed sobą i podajemy karty dalej. Potem odsłaniamy wybraną kartę, a runda toczy się dalej aż wyłożenia wszystkich kart. Po każdej rundzie sumujemy nasze punkty aż rozegramy ich 3.

Sety składamy z następujących kart:

  • Futomaki – sumujemy liczbę symboli futomaki, znajdujących się u góry karty. Gracz, który uzbiera ich najwięcej otrzymuje 6 punktów, dzielonych na pół jeśli wystąpił remis.
  • Tempura – za 2 takie kary dostajemy 5 punktów. Oczywiście istnieje opcja ułożenia kilku takich zestawów.
  • Sashimi – komplet 3 takich kart skutkuje 10 punktami. Tutaj również możemy zebrać zestaw kilkukrotnie.
  • Pierożki Gyoza – Im więcej pierożków, tym więcej punktów
  • Nigiri – warte tyle punktów, ile zaznaczono na karcie.
  • Pudding – gracz z największą liczbą kart puddingu na koniec gry (po 3 rundach) dostaje dodatkowe 6 punktów.

Karty specjalne:

  • Wasabi – mnoży punkty z Nigiri x3
  • Pałeczki – zamiast 1 karty mamy możliwość zagrania 2 w trakcie swojej tury.

I to wszystko! Osoba z największą liczbą punktów zwycięstwa będzie cieszyć się ze swojego sukcesu. Remis rozstrzygają karty puddingu.

Istnieje jeszcze opcja rozgrywki dla 2 osób z wirtualnym graczem. Gracz widmo otrzymuje swój zestaw kart i reszta uczestników naprzemiennie wykłada dla niego karty, dobierając w turze jedną dodatkową kartę od widma :).

Smak sushi

Muszę przyznać szczerze, że obawiałam się rozgrywki w Sushi Go! Na początku mojej przygody ze współczesnymi grami bez prądu zapałałam wielką miłością do 7 Cudów Świata. Do dnia dzisiejszego nigdy nie odmówię partyjki, a wersja dwuosobowa była spełnieniem moich skrytych marzeń. Z tego powodu sądziłam, że zastosowanie jej uproszczonej mechaniki w świecie surowej ryby nie przypadnie mi do gustu. Na szczęście te obawy były płonne.

Sushi Go! to świetny filler dla początkujących graczy, który sprawi sporo frajdy również bardziej zaawansowanym graczom. Nie wiem, czy to zasługa mechaniki, która sprawdza się nawet w tak okrojonej wersji, czy też wpływ na to miał krótki czas rozgrywki z syndromem jeszcze jednej partii, jednak wszystko śmiga tu aż miło. Tury wykonujemy jednocześnie, więc nie grozi nam żaden downtime, a banalnie proste zasady pozwalają wprowadzi do gry każdego, także osoby, które wcześniej nie zetknęły się z żadnymi, bardziej wyrafinowanymi tytułami niż Monopoly lub Grzybobranie. Sprawdzi się zawsze, gdy dysponujemy około 20 minutami – w upalny letni wieczór, w przerwie między zajęciami bądź na firmowej stołówce.

Klimat nie wylewa się tutaj z każdego zakamarka, zatem każdy inny temat sprawdziłby się równie dobrze, ale mimo wszystko czuć tutaj komponowanie swojego zestawu sushi. Jeśli mieliście okazje odwiedzić prawdziwą japońską restaurację, to zapewne zetknęliście się z wybieraniem ich różnorodnych rodzajów ze wspólnej tacy. I właśnie ten element odczuwamy w grze! Zadbano również o przypisanie do ich typów odpowiednich wartości liczbowych (któż by tam jadł jedno sashimi!). Uwaga! Wystąpienie nagłego uczucia głodu jest wysoce prawdopodobne.

W żadnej mierze nie przyczepię się do regrywalności. Zakup Sushi Go! zaowocuje wieloma partiami. Żadna z nich nie będzie identyczna dzięki losowości zapewnionej przez draft. Chociaż rodzajów poszczególnych kart nie ma aż tak wiele, to jest ich wystarczająco dużo, aby pogłówkować bez zniechęcającego znużenia. Naturalnie raz na jakiś czas przyda nam się chwila oddechu od rybki z ryżem, ponieważ wciąż jest to przede wszystkim wyjątkowo przyjemny filler. Podawany jako danie główne raczej nie nasyci nas pełnią planszówkowych wrażeń. Natomiast w odgrywaniu roli przerywnika nie ma sobie równych. Zdecydowanie krótszy od 7 Cudów Świata, zachowuje wiele jego walorów, przy zdecydowanie prostszych i bardziej przystępnych zasadach. Aczkolwiek zwolennicy bardziej strategicznego myślenia połączonego z odrobiną ryzyka niech lepiej pozostaną przy budowaniu cudów.

Sushi Go! nie uwolniło się jednak od bolączek swej słynnej poprzedniczki. Skalowanie nadal jest największym mankamentem tej mechaniki. Na 2 osoby warunki początkowe odgrywają zbyt znaczącą rolę, gdyż kiepska ręka nie pozwoli nam odpowiednio obmyślić dalszych działań. Wystarczy, że do przeciwnika trafią szybciej Puddingi, Sashimi bądź Tempury. Zagrywanie kart po to, żeby nie dostał ich rywal prowadzi donikąd. Wariant z wirtualnym graczem kompletnie się nie sprawdza, ponieważ łatwo pogubić się w liczbie zagrywanych kart (a kiedy trafią do niego pałeczki to gubimy się już strasznie). Podobnie wygląda sytuacja w pełnym składzie tyle, że tym razem nasze plany pokrzyżuje chaos losowości. Karty są ekspresowo podawane z rąk to rąk, a to również utrudnia planowanie czegokolwiek. I tak mamy znikome szanse na powrót upragnionej karty. A pamiętanie co tam było wcześniej? Niemożliwe! Najlepiej zasmakować w partiach 3 i 4 osobowych, gdzie mechanika nie zgrzyta i wszystko układa się w spójną całość.

Sushi Go! to świetny filler dla początkujących graczy, w którym draft i zbieranie setów pozwalają na rozruszanie szarych komórek przy jednoczesnym krótkim czasie rozgrywki. Trochę decyzji do podjęcia oraz przyjemna losowość zapewnią nam dużo dobrej zabawy. Świetnie sprawdza się jak wabik na nowych planszówkowiczów. Jednak jeśli poszukujecie więcej strategii oraz myślenia z dozą negatywnej interakcji w podobnym mechanicznie klimacie – zawsze warto wrócić do 7 Cudów ŚwiataZachęcam również do spróbowania Szmalu autorstwa Donalda X. Vaccariano (pan od Dominiona). Czekam też na Sushi Go! Party bowiem dobrych dań nigdy za wiele. 

Plusy
  • proste zasady do wytłumaczenia w 5 minut
  • wysoka regrywalność
  • krótki czas rozgrywki
  • brak downtime’u
  • cena
  • syndrom jeszcze jednej partii 
Plusy / minusy
  • ilustracje
  • brak notatnika do liczenia punktów
Minusy
  • skalowanie
  • wariant dla dwóch osób z graczem widmo

Ocena: 4.5 Stars (4.5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za przekazanie gry do recenzji.

Daria Chibner

 

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaSushi Go!
AutorPhil Walker-Harding
GrafikNan Rangsima, Tobias Schweiger, Phil Walker-Harding
WydawcaAdventureland Games, AURUM, Inc., Cocktail Games, Devir, Gamewright, Kanga Games, Lifestyle Boardgames Ltd, NeoTroy Games, REBEL.pl, uplay.it edizioni, White Goblin Games, Zoch Verlag
Rok wydania2013
Liczba graczy2 - 5
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 5+
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4, 5
(178 głosy/głosów)
Czas gry15
Sugerowany wiek min.8 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)6 i więcej
(70 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(45 głosy/ów)
KategoriaCard Game
MechanikaCard Drafting, Hand Management, Set Collection, Simultaneous Action Selection
RozszerzeniaStadt Land Spielt Limitierte Sonderdrucke 2015, Sushi Go!: Soy Sauce Promo
RodzinaCountry: Japan, Crowdfunding: Indiegogo, Food / Cooking

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Daria Chibner

Daria Chibner

W grach planszowych poszukuję takiej mechaniki, która wymaga zarówno intensywnej pracy umysłowej, jak i zachęca do rozgrywania partii za partią. Nie musi być to jednak niesamowicie skomplikowany tytuł, zabierający kilka godzin życia, ponieważ podstawowym kryterium moich ocen pozostaje przyjemność płynąca z rozgrywki. Moje serce raduje się na widok kostek i kart. Żaden gatunek nie jest mi ani obcy ani nie wzbudza zbytniej niechęci. Z taką samą przyjemnością gram w eurosy, ameritrashe i imperezówki, o ile dany tytuł jest dobry w swojej kategorii. Ulubione tytuły to: Ora et Labora, Dominant Species, Kemet, Zamki Burgundii.
Daria Chibner

Latest posts by Daria Chibner (see all)