Heroes of the Great War: Limanowa 1914 na Kickstarterze!

Wydawać by się mogło, że pierwszowojenny boom związany z obchodzoną w 2014 r. setną rocznicą wybuchu konfliktu mamy już za sobą. Pojawiło się wówczas wiele wartościowych książek, interesujących wznowień, dobrych filmów dokumentalnych a także zorganizowano mnóstwo wydarzeń i projektów edukacyjnych. Boom ten objął również rynek gier planszowych. Jaskrawym przykładem jest zaangażowanie samego Martina Wallace’a i jego tytuł „In Flander Fields” oraz poruszająca karcianka „Wiarusi”, która zarówno tematyką jak i przekazem przypomina komputerowy hit „Valiant Hearts: The Great War”. Miłośnicy klasycznych gier wojennych także otrzymali cały zestaw przeróżnych planszówek. Sam również – jako projektant i historyk – pracowałem nad kilkoma wydanymi wówczas tytułami z „Piekłem Okopów” na czele. Jednak wielko wojenny hype nie przeminął. Wojennicy przeżywają właśnie wydanie „Fields of Despair: France 1914-1918” podczas gdy kolejna planszówki lada moment poruszy serca graczy. Właśnie jej chciałem poświęcić kilka słów.  

Węgrzy i Limanowa czyli dwa zdania o historii

Węgierskie studio Gladiator Games przygotowało grę wojenną „Heroes of Limanowa”, będącą pierwszą z serii „Heroes of Great War”. Połączenie węgierskich twórców, angielskiej nazwy i rodzimie brzmiącej miejscowości nie powinno nas dziwić. Pod koniec 1914 roku pod Limanową węgierscy huzarzy (tradycyjna węgierska lekka jazda) odbili utracone wcześniej okopy i tym samym zastopowali rosyjskie natarcie. Chociaż historia wielkiej rosyjskiej ofensywy zwanej „Walcem Parowym” jest znacznie bardziej skomplikowana a autorów austriackiego zwycięstwa jest przynajmniej kilku, to jednak – jak to zwykle bywa – jednostkowy epizod urósł do miana narodowego mitu. Bohaterów Limanowej spotkamy więc dziś w nazwach węgierskich ulic, placów i na cokołach tamtejszych pomników (podobnie jak obrońców Przemyśla). Prototypowy egzemplarz dzięki uprzejmości twórców trafił kilka tygodni temu w moje ręce. Powiem tylko tyle, że nikt z moich testerów nie chciał uwierzyć, że to nie finalny produkt. Jako twórca życzyłbym sobie mieć kiedykolwiek możliwość testowania własnej gry na tak dopracowanych jakościowo komponentach.

Nie tylko mechanika się liczy czyli słów kilka o wyglądzie

„Heroes of Limanowa” to gra dla 2 do 4 osób, w której stajemy na czele dowódców poszczególnych korpusów. Wybierając wariant wprowadzający dla 2 osób przyjdzie nam walczyć siłami jednego korpusu, który reprezentowany jest przez kilkanaście żetonów. Rozgrywka czteroosobowa toczy się natomiast na planszy złożonej z 4 części, które mogą być – przewidując pomysł twórców – łączone z kolejnymi dodatkami. Tym samym należy się spodziewać w przyszłości wieloosobowych trybów, które swoim zasięgiem obejmą teren od Krakowa do Przemyśla. 

Skoro wspomnieliśmy już o planszy, to chyba warto poświęcić trochę miejsca innym komponentom, które ledwo mieszczą się w dużym pudełku. Modułowa plansza wzbogacana jest 4 nakładkami na wszystkie rogi, które zawierają pola posiłków oraz pogody a także tor odsieczy z Krakowa. Kluczowym elementem są żetony jednostek, które umieszczane są w specjalnych plastikowych podkładkach. Podkładki te – w 4 kolorach odpowiednich dla korpusów każdego z graczy – pozwalają umieszczać znaczniki obrażeń, które otrzymała dana jednostka (od zielonego przez pomarańczowy do czerwonego). Ponadto w wersji pełnej żetony te mogą być zastąpione figurkami. Te zaś są przepiękne i pełne detalu. Autorzy przygotowali ich kilkanaście rodzajów: austriackiej i rosyjskiej piechoty, carskich gwardzistów, ułanów, huzarów, kozaków, kilka typów artylerii i karabinów maszynowych a także…polskich legionistów! Statystyki poszczególnych jednostek wraz z ilustracją i opisem specjalnych zdolności opisane zostały na kartach jednostek, których zestaw otrzymuje każdy z 4 graczy.

Autorzy przygotowali również kilka kart pomocy – osobną kartę legendy, schemat rozstawienia początkowego, skrót zasad i kolejnych faz oraz osobną planszę z informacjami o jednostkach przeciwnika. Z jednej strony to bardzo dobrze, że niemal na każdym kroku czuć opiekuńczego ducha twórców lecz z drugiej informacji nie jest na tyle dużo do zapamiętania by wszystkie karty były niezbędne. Zwłaszcza, że razem zajmują całkiem sporo miejsca i razem z planszą wymagają naprawdę sporo miejsca.

Całość dopełniają dwie sporych rozmiarów książeczki – jedna to instrukcja a druga to opis przykładowych rozgrywek i starć. Od razu muszę zaznaczyć, że dawno nie spotkałem tak rzetelnie i skrupulatnie przygotowanego zbioru zasad. Wszystko przedstawiane i wyjaśniane jest bardzo systematycznie, powoli i w przystępny sposób. Oprócz głównego tekstu mamy osobne ramki z podsumowaniami kluczowych informacji oraz ramki z historycznym uzasadnieniem danych reguł. Jak przystało na grę dotyczącą wojny, wiele kluczowych akcji zostało również rozrysowanych (zwłaszcza w drugiej publikacji) na przykładach. Kilka nieścisłości czy edytorskich błędów, które wskazałem twórcom, zostanie oczywiście usuniętych z gotowego produktu.

Na koniec została mi kwestia oprawy graficznej, która jest wyjątkowa. Miałem przyjemność rozmawiać wielokrotnie z autorem koncepcji całej grafiki i musze przyznać, że twórcy czują ducha epoki. Pudełko – pozbawione ilustracji – jest niezwykle eleganckie i piękne. Czcionka użyta na niektórych elementach nawiązuje do tej używanej na początku XX wieku. Na kartach artyleryjskich znajdziemy odręczne pismo (trochę traci na tym czytelność, ale kart tych jest niewiele i są rzadko używane) a wiele symboli i ikonek zostało zaprojektowanych na bazie oryginalnych stempli i pieczątek. Wszystkie wolne miejsce (np. rewersy kart legend) zostały wypełnione historycznymi smaczkami – np. rozkładami jazdy ówczesnej austriackiej kolei. Podoba mi się również plansza i ilustracyjny charakter mapy, która przypomina trochę stare turowe gry strategiczne na PC. Od razu odpowiem malkontentom, dlaczego użyto ciepłych barw do zilustrowania terenu walk skoro bitwa pod Limanową toczyła się w grudniu? Otóż mieliśmy wówczas odwilż i nie było śniegu a ponadto mapa będzie łączyła się z innymi – przewidzianymi w dodatkach – które mają pokryć razem znaczną część Galicji. Założono – słusznie chyba – że większość demonstrowanych walk toczyła się od wiosny do jesieni.

Niby strategii ale… czyli słów kilka o zasadach

Dochodzimy wreszcie do zasad a tym samym idei jaka stoi za twórcami gry. Otóż „Heros of Limanowa” nie jest w pełni grą strategiczną. Jest po części przez wzgląd na swoją tematykę i komponenty grą wojenną lekkiego kalibru. Ograniczona liczba intuicyjnych i uproszczonych zasad wyklucza oddanie wielu charakterystycznych dla końca 1914 roku cech wojny. Jest więc grą historyczną o nieskomplikowanej, ciekawej, choć czasami również zastanawiającej, mechanice. Ta bazuje na wykonywaniu przez 4 graczy kolejno swoich rund, które składają się zawsze z trzech faz – przygotowawczej, centralnej i końcowej. Pierwsza i ostatnia jest króciutka i pozwala zagrać po jednej karcie aktywnemu graczowi i jego bezpośredniemu rywalowi (na początku gry oba korpusy obu stron są od siebie w znacznym oddaleniu i raczej biją się oddzielnie). Natomiast w głównej możemy wykonać 3 akcje. Do wyboru mamy ruch, ruch koleją, ostrzał artyleryjski, wsparcie artyleryjską i dowolną liczbę ataków (na przylegające jednostki). Najpierw deklarujemy konkretne akcje (i zaznaczamy je specjalnymi plastikowymi chorągiewkami) a następnie – po tym jak przeciwnik otrzymuje szanse na zagranie karty – akcje te wcielamy w życie. Zadeklarowane ataki trzeba naturalnie przeprowadzić i ich rozstrzyganie przypomina nieco proste RPG. Walczący będą zadawać sobie straty naprzemiennie (czasami niektóre jednostki mogą zaatakować dwa razy nim dadzą możliwość kontrataku przeciwnikowi).

Główny mechanizm opiera się na odjęciu od siły atakującego (zmodyfikowanej terenem, zagraną kartą, specjalnymi umiejętnościami) wartości obrony obrońcy (również zmodyfikowanej). Otrzymana wartość (np. 9-5=4) wskazuje na konieczny wynik na kostce, który atakujący musi uzyskać by zadać 1 stratę (4 lub mniej). Im większa różnica tym większa szansa na pozytywny wynik na kostce. Wielka różnica oznacza, że gracz może zadać więcej niż jedno trafienie (np. 10-2=8 oznacza, że atakujący zada 1 stratę na pewno i rzuci kością aby uzyskując wynik 1-2 zadać drugą stratę). Każda jednostka (i to pewien mankament, gdyż taką samą wytrzymałość ma kawaleria, piechota i artyleria) zostaje zniszczona, gdy uzyska czwarte trafienie. Bardzo duży wpływ na przebieg starć ma artyleria, która może wykonywać zarówno celowe ataki, które zadają obrażenia przeciwnikowi jak i wspierać własny atak lub wzmacniać obronę i tym samym zmniejszać parametry przeciwnikowi. Wsparcie artyleryjskie było kluczowe dla powodzenia niemal wszystkich natarć podczas Wielkiej Wojny. Co ciekawe podczas własnej tury możemy wykorzystywać artylerię w ramach naszych 3 akcji natomiast kiedy jesteśmy obrońcą, używamy do tego specjalnych żetonów, które otrzymujemy na początku gry – mamy więc ograniczoną liczbę strzałów.

Za pomocą kilku prostych rzutów sprawdzamy co turę m.in. pogodę i je wpływ na przebieg walk oraz to, czy austriackie posiłki zbliżają się na planszę. Generalnie rozgrywka toczy się bardzo płynnie. Na początku, kiedy obie armie stroją naprzeciw siebie dość szerokim frontem, dostępne 3 akcje nie pozwalają na gwałtowne natarcie wszystkimi siłami. Jednak dzięki temu początkujący gracze lepiej radzą sobie z możliwościami, jakie oferuje mechanika.

„Heroes of Limanowa” to więc dość oryginalny produkt, który jest uproszczoną wersja gry strategicznej oraz pięknie wydaną grą historyczną. Niski próg wejścia, stosunkowy krótki czas gry (pełny 4-osobowy scenariusz można rozegrać w 2 godziny), piękne komponenty i bliski sercu Polaków temat powodują, że czas spędzony nad planszą upływa w towarzystwie pozytywnych emocji. Jestem dobrej myśli i wierzę, że autorom uda się ufundować grę na Kickstarterze a także rozwinąć produkt, przygotować kolejne dodatki i – co podkreślali w naszych rozmowach – opracować modyfikacje dla zaawansowanych strategów.

 

Zachęcam do dowiedzenia strony gry: http://heroesofthegreatwar.com/, na której można przygotować sobie egzemplarz demo w wersji print&play oraz polubienia ich profilu na FB: https://www.facebook.com/heroesofthegreatwar/

Strona akcji na Kickstarterze: https://www.kickstarter.com/projects/2038926808/heroes-of-the-great-war-limanowa-1914

 

Łukasz Wrona