Glück Auf: Das große Kartenspiel. Recenzja

Tytuł może troszeczkę odstraszać. Aczkolwiek niektórzy już pewnie wiedzą, że chodzi o kontynuację gry, która po polsku została wydana jako Szczęść Boże!. Wydawnictwo Lacerta już zapowiedziało, że wersję  karcianą również wyda. Tak czy siak gra jest niezależna językowo, co potwierdzają zdjęcia.

Na ile ciekawe okaże się zejście do kopalni? Czy wersja karciana okaże się czymś nowym? Zapraszam do lektury.

Informacje o grze

 
Autor: Michael Kiesling, Wolfgang Kramer
Wydawnictwo: Pegasus Spiele (niedługo polskie wydanie – Lacerta)
Liczba Graczy: 2 – 4
Czas Gry: od 50 do 80 minut
Wiek: od 10 lat
Cena: około 80 zł

Górnicy, wagony i dużo węgla

Wizualnie wszystko opatrzone jest ilustracjami tego samego grafika, który odpowiadał za wersję planszową. Mowa oczywiście o Dennisie Lohausenie. Jest oczywiście dość ciemno, brudno, może trochę schematycznie, ale co tam! Przecież to gra o górnikach, o żmudnym wydobywaniu i przewożeniu węgla. Jak dla mnie, klimat da się tu odnaleźć. 

Gra, jak wskazuje sam tytuł, jest karcianką. Poza nielicznymi żetonami rund mamy tu właściwie same karty (niemal 240). No tak, każdy gracz dysponuje też specyficzną planszą gracza – dość odporną i grubą. Do gry dołączony jest też notesik do zapisywania wyników.

W pudełku wszystko ma swoje miejsce

Wszystko wykonane jest starannie, estetycznie i przejrzyście, a same karty, z którymi będziemy tu mieli najwięcej do czynienia, z pewnością wytrzymają wiele.

Do wagonika i … odjazd!

Końcowa punktacja

Glück Auf: Das große Kartenspiel opiera się w dużej mierze na tworzeniu pewnych ciągów akcji. Oczywiście jednym z ważniejszych jej elementów będzie tu realizacja kontraktów. Każdy z graczy zarządza swoją kopalnią, ale akcent będzie tu bardziej położony na „eksport”. Działania w grze można właściwie przyrównać do stworzenia sprawnej linii produkcyjnej. 

Na jej początku znajdować się będą wagoniki z węglem. Następnie musimy je przetransportować na wagony pociągowe. Po prawej stronie planszy gracza znajdują się 3 linie (tory). Każdy z nich opatrzony odpowiednimi symbolami. Wagony podobnie mają te symbole (które na danym torze muszą się po prostu zgadzać). Oczywiście, żeby pociąg ruszył, potrzebna jest lokomotywa. Gdzieś po drodze oczywiście musimy zadbać o kartę kontraktu.

Karty kontraktów

Wszystko jest zrealizowane za pomocą kart. Żeby zaś zdobyć którąkolwiek z nich, potrzebni nam będą robotnicy. I tu dochodzi mechanizm znany poniekąd z wersji planszowej:

  1. każdy z graczy dysponuje talią robotników 
  2. karty są podzielone w stosy
  3. żeby zdobyć którąkolwiek z kart, pierwszy gracz wykłada tam kartę robotnika o wartości 1 (od razu zabierając wierzchnią kartę z danego stosu)
  4. zdobycie kolejnej karty w tym stosie kosztuje dokładnie o 1 robotnika więcej
  5. karty można łączyć ze sobą (np. 2 i 1, żeby mieć 3 robotników przy karcie)

Jakie karty (czy też akcje) możemy wykonać:

  • zdobycie karty węgla (2 stosy)
  • zdobycie karty wagonu (2 stosy)
  • zdobycie karty lokomotywy (1 stos)
  • zdobycie karty kontraktu (1 stos)
  • zdobycie karty z dowolnego stosu (pozwala na podejrzenie 4 wierzchnich kart z dowolnego stosu i wybranie jednej)
  • wyjazd pociągu – jeśli nasze lokomotywy są tego samego rodzaju, możemy w ten sposób zrealizować naraz kilka kontraktów
  • 3 rodzaje transportu węgla (z kopalni na pociąg) – 0/1, 1/2, 2/3 (dokładnie tyle wagoników, nie – kart, możemy przesunąć)
  • karty premiujące – dają punkty na koniec gry za przeróżne rzeczy, np. min. 5 wagoników dostarczonych w ramach kontraktów na statek
  • karty bonusowe – które dają przeróżne dodatkowe akcje, np. wzięcie wierzchniej karty lokomotywy, czy dodatkowy transport z możliwością przeniesienia 4 wagoników
  • karty udziałów – punktują w połączeniu z odpowiednimi kontraktami

Karty udziałów

Każda runda trwa do momentu spasowania wszystkich graczy. W zależności od liczby zasiadających przy stole rozgrywamy odpowiednią liczbę rund. Na koniec gry zliczamy wszystkie punkty. Kto zebrał ich najwięcej, wygrywa.

Wrażenia

Od razu w grze uderza wysoki poziom decyzyjności:

  1. Po pierwsze naszym zadaniem będzie umiejętne zarządzanie ręką, czyli naszymi robotnikami. Jeśli niepoprawnie odczytamy zamiary przeciwników, bądź nie zapewnimy sobie planu zapasowego, możemy skończyć z niewykorzystanymi kartami w ręku. Co oczywiście oznacza stratę. Karty te bowiem trzeba zagrywać po kolei, bez żadnych przerw. Dlatego całą rundę trzeba sobie wcześniej przemyśleć – gdzie pójdą moje najwyższe nominały?
  2. Po drugie przez cały czas rywalizujemy o przeróżne zasoby z innymi graczami: o węgiel, wagony, lokomotywy, kontrakty czy też karty bonusowe. Spore znaczenie mają zwłaszcza lokomotywy – mając 2 lub 3 tego samego typu możemy oszczędzić na akcji transportu (te same typy mogą ruszać razem).
  3. Po trzecie dobrze zadbać o kilka kart punktujących. To one pokierują naszą strategią. Na przykład: 5 wagonów węgla w kontraktach na statek – staramy się wtedy zebrać odpowiednie kontrakty a następnie przetransportować tam odpowiednią liczbę wagonów
  4. Wspomniane wcześniej karty bonusowe to nie tylko niepozorny dodatek, ale też skuteczne narzędzie, by zrobić coś więcej i lepiej. Ich wykorzystanie dobrze oczywiście przemyśleć, by przyniosło maksymalny zysk.

Tak więc Glück Auf: Das große Kartenspiel to nie zwykła karcianka w dziwnie sporym pudełku, ale dość ciężka, „pełnowymiarowa” gra. W niczym nie ustępuje niejednej planszówce. Odniesienia do pierwowzoru znajdziemy, choć są to inne gry. W oryginalnym Szczęść Boże! niezbyt czujemy konieczność tak dokładnego liczenia robotników. Tu od początku wygląda to inaczej. Zwłaszcza, że kart wcale nie jest za dużo. 

Jak przystało na niezawodny duet Kramer/Kiesling, gra skaluje się świetnie. Dodatkowo zawsze ceniłem tych autorów za swoistą przystępność – zwłaszcza w kontekście przejrzystości zasad. Nie ma tu właściwie miejsca na jakiekolwiek wątpliwości. Dodatkowo gra jest właściwie niezależna językowo. Wszystkie symbole są bardzo dokładnie przemyślane, co jeszcze bardziej ułatwia grę.

A może losowość (jak to w karciankach) jest za duża? Owszem, zdarza się, że komuś rzeczywiście podejdzie w odpowiednim momencie odpowiednia karta. Jednak w obliczu kilku rund i sporej ilości kart, które do nas trafią, wszystko to się wyrównuje. Mimo wszystko gra jest nastawiona na planowanie i kombinowanie niż na liczenie na szczęście. Wspominałem już, ale tu tylko przypomnę: mamy w grze możliwość wyciągnięcia 4 kart z wierzchu dowolnego stosu i wybrania jednej. Pomaga to zwłaszcza, gdy poszukujemy konkretnej karty. Jak więc widzicie i na losowość kart mamy tu rozwiązanie.

 

Jedyny minus, jakiego można się tu doszukać, to punktowanie, które jest dopiero na koniec. W pierwowzorze mieliśmy ich kilka. Tu całą grę zbieramy karty, by na koniec jedynie dowiedzieć się o ewentualnej wygranej bądź przegranej. Dla wszystkich, którzy wolą śledzić los gry na bieżąco, może to być znaczna wada.

Podsumowanie

Glück Auf: Das große Kartenspiel pomimo pewnej suchości jest bardzo dobrą propozycją dla fanów eurogier. Forma karciana jest tu ciekawym rozwiązaniem. Z jednej strony mylnie może sugerować, że jest to coś lżejszego niż oryginał. Z drugiej zaś sprawia, że gra jest o wiele bardziej przenośna.

Gra jest bardzo dobrze przemyślana mechanicznie. Nie odczuwamy tu wtórności. Mi osobiście bardzo przypadło do gustu wysyłanie wagonów węgla pociągami i gromadzenie odpowiednich kontraktów. Nie dziwię się więc decyzji wydawnictwa Lacerta o wydaniu gry w Polsce. 

Plusy
  • przejrzyste zasady
  • ciekawa wariacja mechanizmu pierwowzoru
  • proste a zarazem klimatyczne ilustracje
  • płynna skalowalność
  • umiarkowana losowość
Plusy / minusy
  • punktowanie wszystkiego – jedynie na koniec

Ocena: 4 Stars (4 / 5)

Komentarz do oceny: bardzo dobry tytuł, do którego chętnie wrócę

Dziękujemy wydawnictwu Pegasus Spiele za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Tę i wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie w sklepie naszego partnera – planszostrefa.pl.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaCoal Baron: The Great Card Game
AutorMichael Kiesling, Wolfgang Kramer
GrafikDennis Lohausen
Wydawcaeggertspiele, Lacerta, Pegasus Spiele, Stronghold Games
Rok wydania2016
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 3
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4
(6 głosy/głosów)
Czas gry80
Sugerowany wiek min.10 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)10 i więcej
(1 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(2 głosy/ów)
KategoriaCard Game, Industry / Manufacturing, Trains
MechanikaCard Drafting, Hand Management, Set Collection, Worker Placement

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka

Latest posts by Łukasz Hapka (see all)