Wieści z Westeros – Lwy Casterly Rock – opis dużego dodatku do Gry o Tron: Gra karciana

Zgodnie z obietnicą nowy wpis w premierę nowego dodatku. To, że opisuję starszy dodatek to tylko szczegół nie zmieniający faktu, że podążamy w odpowiednim kierunku. Jeszcze trochę i naprawdę dogonimy Galaktę ;P

Zapraszam do zapoznania się z opisem Lwów Casterly Rock.

 

16072n-gt15_cards_eng_44

Piękna karta, która przy odpowiedniej talii powinna zapewniać nam stałe 3 grochy/rundę. Cersei Lannister bez cienia wątpliwości zostanie centralną kartą Lannisterskich talii opartych na intrydze. Co ciekawe, żeton władzy dostajemy nie tylko za spełnienie roszczeń intrygi, ale za każdy efekt uszczuplający rękę przeciwnika. Nawet podczas sprawdzania rezerwy. Tworzy to dość rzadką możliwość zdobycia punktu zwycięstwa w fazie fabuły, jeśli zagramy Głowy na pal. W ten sposób możemy uprzedzić przeciwnika i być może wygrać grę. Bardzo dobre zagranie przeciwko osobom grającym na wysoką inicjatywę.

Grzesiek: Lubicie tryb starcia? Pokochacie nową Cersei. Nie kombi się tak pięknie z Próbą Walki, ale bez wątpienia jest to kolejna potężna Lannisterska siódemka.

16072n-gt15_cards_eng_1

Nowy Tyrion Lannister z pewnością nie wyprze starej wersji z talii opartej na intrydze i raczej nie potowarzyszy za często nowej Cersei, ale i tak jest świetny, bo sprawia, że w końcu możemy poważnie pomyśleć o nowej talii Lwów opartej na Członkach klanu. W takiej talii krasnal sprawi się wyśmienicie jako jedna z elastyczniejszych kart w grze. Poza tym świetnie będzie ratował postacie, których przeznaczeniem jest zginąć (Harrenhal)/zostać odrzuconym (Nigdy nie stawiam przeciw swojej rodzinie [w tym wypadku to nawet ciekawa wersja dociągu], Usłysz mój ryk) na koniec rundy. Ze względu na możliwe zmiany w mecie uważam Tyriona za jedną z lepszych kart dodatku.

Grzesiek: Skaczące klany z Tyrionem to jest tak mordercza talia, że nawet Targaryenowie mogą się schować. Wyskakujący na podwójnych roszczeniach Księżycowi Bracia (o nich później) lub Spaleni, cofani z Tyriona pozwalają wjechać w przeciwnika trzykrotnym killem, a przy Próbie Walki SZEŚCIOKROTNYM. Fenomenalna karta, a myślałem, że starego Tyriona zastąpić się nie da.

16072n-gt15_cards_eng_43

Ser Kevan Lannister to bardzo ciekawa postać, choć osobiście uważam, że na tyle niszowa, że przy obecnej puli niesamowitych kart Lannisterów, po prostu mało kto znajdzie dla niej miejsce w więcej niż jednej kopii. A kto powinien go szukać? Szczególnie ci, którzy często mierzą się z innymi Lwami. W takim wypadku pewnie będą mieli szybko jakieś miejsca w stosie kart odrzuconych. Podobnie jeśli gramy przeciw lub na Królach zimy – wtedy z rezerwy zrzucamy Harrenhal i mamy naprawdę konkretna zniżkę, kiedy wejdzie na stół ze zdolności Kevana. Inną opcją jest wracanie na stół zużytego Królewskiego traktu lub dodatków, które odrzucił przeciwnik.  Mając Królewski trakt i Wieżę namiestnika można z zresztą zrobić Kevanem niezłe przekręty co rundę wracając traktem do gry prawie jak z Euronem.

Grzesiek: Jeżeli gramy jakieś lokacje, zwłaszcza w zimowej mecie, nie widzę powodu, żeby nie wrzucić go w jednej kopii (oprócz oczywiście miliarda innych kart Lannisterskich). W najgorszym wypadku zwróci nam Królewski trakt, a kombo z Wieżą jest całkiem fajne.

16072n-gt15_cards_eng_42

Timett, syn Timetta wydaje się dość przyzwoity. Nawet jeśli często nie będzie w stanie zabić nic więcej niż zwykłego roszczeniochłona, to zawsze zmusi tym przeciwnika do zabicia czegoś mocniejszego. W połączeniu ze zwiększeniem roszczeń przez nowego Tyriona, taka zagrywka może naprawdę uprzykrzyć życie naszemu oponentowi.

Grzesiek: Mówiłem o sześciokrotnym killu? Zapomniałem o Timetcie.

16072n-gt15_cards_eng_41

Zdecydowanie nie karta na dziś. Za mało Królewskiej Gwardii, za dużo renomy na liczących się rycerzach. Nowy Ser Jamie Lannister ewentualnie nadawałby się do bannera w rycerskiej talii Tyrellów, choć zdaje mi się, że trochę na siłę.

16072n-gt15_cards_eng_40

Zdaję sobie sprawę, że pierwotny Tywin Lannister to jedna z najlepszych kart w całej grze, jednak nowa wersja bardzo przypadła mi do gustu. Oczywiście nie zagra w większości decków, ale aż kusi, żeby wziąć banner róży (Niedźwiedź i dziewica cud) i zrobić talię opartą na Górze i Łaskotku. Może nie będzie to talia wygrywająca turnieje, ale na pewno zapewniająca sporo frajdy.

Grzesiek: Potwierdzam, jest fajna w grze, choć stanowczo nie tak efektywna jak klasyczni Lannisterowie na intrydze lub klanach.

16072n-gt15_cards_eng_39

Chella, Córka Cheyka jest tak dobrą postacią, że prawdopodobnie trafi do większości talii Lannisterskich w co najmniej w jednej kopii. W talii z nowym Tyrionem to pozycja obowiązkowa. Ważne jest, że uszy dostajemy za postacie, które zginęły podczas wyzwania, zatem nie tylko z roszczeń. Między innymi możemy skorzystać tu z umiejętności Góry, wstawienia Dzikiego ognia z Deszczów Castamere, Pod miecz, czy zdolności Shaggi.  Poza tym pamiętajmy o Próbie walki, która pozwala zabijać poza wyzwaniem militarnym. Wygląda na to, że Chellę da się wręcz zasypać uszami ;D

Grzesiek: A tu się nie zgodzę, razem z nowym Tyrionem biorę 3 sztuki Chelli, ale bez niego – maksymalnie jedną. Albo w ogóle wybiorę Maruderów ser Gregora, o których zaraz.

16072n-gt15_cards_eng_38

Solidna karta do talii z Nowym Tywinem, Górą, Łaskotkiem i Tyrellami. Maruderzy Ser Gregora będą kolejna kartą, obok swojego lorda, która korzysta z ustawiania talii. Poza tym to po prostu dobra jednostka.

 16072n-gt15_cards_eng_37

Oczywiście Shagga, Syn Dolfa to karta typowo do talii na obsadzie klanu (czy jakoś tak) i w tej właśnie talii powinien sprawdzić się świetnie – przeciwnik zawsze będzie się mógł go spodziewać, co zawsze burzy matematykę gry, no i świetnie wspiera swoja koleżankę z drużyny (planu?) pozwalając jej zdobyć dodatkowe ucho w środku walki i zaskoczyć przeciwnika zastraszaniem. Jeśli przy okazji mamy jeszcze Młodocianego króla, mamy dodatkowy groszek w kieszeni.

16072n-gt15_cards_eng_36

Taena Merryweather to tania ikona władzy dla Lannisterów z umiejętnością wspierającą Kevana, wrzucając mu miejsca do stosu kart odrzuconych, wymieniając je na coś, co może nam lepiej się przydać. Tragedii nie ma, ale więcej niż jednej sztuki bym nie brał.

 

16072n-gt15_cards_eng_35
Najważniejsza karta talii klanowiczów. “Co z tego, że Lanniesterowie mają największy przychód w grze? Może damy im coś za free?” Księżycowi bracia zawsze będą siedzieć gdzieś w głowie przeciwnika psując jego plany, podobnie jak opisywany wyżej Shagga. Poza tym wchodzą stojący, czyli będą mogli brać udział w więcej niż jednym wyzwaniu, szczególnie że członkowie klanu mają pełny zestaw ikon – Chella ma oczko, a Timett koronkę i nowe chłopaki mogą dołączyć również do nich mimo braku odpowiadającej ikony.

Grzesiek: Wszystkie karty do talii na klanach są dobre, a ta jest po prostu najlepsza. EOT

16072n-gt15_cards_eng_34

Jest drogo. Poza zasadzką Szpieg Czerwonej Twierdzy jest raczej mało użyteczny, a sama zasadzka kosztuje. Czy jej reakcja jest nam potrzebna? Zależy przeciwko komu gramy. Jeśli przeciwko Nocnikom, zdecydowanie. Wrony wyszukają sobie Aemona, a my zaraz go cofamy na rączkę i odrzucamy z ręki intrygą (mówimy o talii silnie skupionej na oczku). Podobnie z Tyrellami i Margaery, czy Starkami z Hodorem, Sansą, Aryą, czy Branem. U reszty pewnie też by się coś znalazło, ale będzie to zawsze karta dość sytuacyjna, więc czasem może nam zapchać rękę nie oferując świetnego efektu za taką cenę.

Grzesiek. Jeśli już, wolę Zabójcę Królowej z podstawki. Efekt podobny, a nie psuje setupu.

16072n-gt15_cards_eng_33
 

Alayaya to całkiem solidna karta typowo na jedną sztukę w talii. Po kartach o tym koszcie nie oczekujemy zbyt wiele, ale w tym wypadku mamy szansę na przyjemny bonus w postaci możliwości transferu drobnej ilości ruchomości naszego przeciwnika. Nie zawsze się uda, bo często w fazie wyzwań jesteśmy już goli i wesoli, ale jak się uda, będzie miło. I bez tego Alejaja jest przyzwoitą kartą.

16072n-gt15_cards_eng_32

Ser Lancel Lannister będzie dobry na otwarcie, na powrót po Valarze, w banerze stronnictw z niewielką liczbą lordów i w podobnych taliach Lannich (członkowie klanu). Zawsze poza tym będzie można się go pozbyć i za taką cenę nie będziemy długo płakać. Jedną sztukę do talii warto będzie wpuścić.

Grzesiek: W bannerze sztuka bez namysłu. Lancel + Gregor, pozamiatane.

16072n-gt15_cards_eng_31

Kolejna dwójka raczej na raz w talii, jako że efekt nie oszałamia (głównie dlatego, że nie zawsze w ogóle wejdzie). Mimo to Tommen Baratheon byłby wielkim postrachem Greyjoyów, szczególnie jeśli nie udałoby się wystawić Wielkiego Krakena. No i dobra ikonka oraz cecha król, więc psuje trochę szyki niektórym.

Grzesiek: Jeżeli Lannisterowie mają jakiekolwiek słabe strony, to stosunkowo mało ikon władzy. Przy dużej liczbie Greyjoyów (ew. królów :D), można wrzucić jedną sztukę.

16072n-gt15_cards_eng_30

Jeśli gramy jako drudzy i przeciwnik ma już uszczuplona łapkę, Strażnik Lannisportu będzie świetną wręcz postacią do zmobilizowania. W fazie wyzwań i tak pozbędziemy się prawdopodobnie nowo dobranej przez przeciwnika karty, a dociąg to w końcu dociąg. Poza tym nie musimy wcale aktywować reakcji, jeśli nie ma takiej potrzeby – i bez niej Strażnik jest przyzwoity.

16072n-gt15_cards_eng_29

Grzesiek: Można próbować, ale jakoś mnie nie przekonuje. Zaletą Złotego Zęba jest możliwość uzyskania złota przed fazą fabuły. Wadą – wolno się zwraca, a jak już wyczyścimy przeciwnikowi rękę, to trochę takie win more.

Mi się z kolei ta karta podoba. Po pierwsze nie można wygrać za bardzo (brat twierdzi, że mam sadystyczne skłonności kiedy gram). Druga sprawa, że akcję Złotego Zęba możemy odpalić w fazie fabuły, zanim przeciwnik dobierze karty, zatem wystarczy, że sczyścimy mu rękę rundę przed, bądź zagraliśmy Głowy na palach (zastanawiałbym się nad wrzuceniem razy dwa w talii na nowej Cersie) i ostatnia karta spadła właśnie przeciwnikowi z ręki. Do talii nie opartej na totalnej dominacji w intrydze nawet bym tej karty nie brał.

16072n-gt15_cards_eng_28

Grzesiek: Ostatni element klanowej układanki. Samodzielnie rozwiązuje problem ikon intrygi i władzy (bo militarną mają wszystkie plemiona). Mimo, że to lokacja unikatowa, w odpowiedniej talii 2, albo i 3 sztuki. Zwłaszcza, że poprawia setup.

Zgadzam się w pełni. Pograłem sobie ostatnio na skaczących klanowiczach i Góry Księżycowe w połączeniu z Księżycowymi braćmi, czy Harrenhall i Tyrionem naprawdę psują przeciwnikowi krew. Oczywiście karta również tylko do pewnego rodzaju talii, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Nie wszystko może być uniwersalne, a Lannisterowie mają teraz kilka wyraźnie oznaczonych ścieżek przy tworzeniu talii, co tylko służy grze.

16072n-gt15_cards_eng_27

Grzesiek: Bardziej mi się podoba od Złotego Zęba. Niby Skarbiec sam nie robi kasy, ale często ją trzymamy przeciwnikowi na postrach (albo dlatego, że Tyrion wyprodukował), a dzięki nowej lokacji mniej się zmarnuje.

I tu znów się nie zgadzamy. Fajnie że powstała opcja takiego chomikowania i może nawet warto wrzucić z raz do talii, ale grałem ostatnio trochę Lwiakami i w ogóle nie potrzebowałem takiej karty – kasę albo na bieżąco zużywałem, albo miałem jej nadmiar, który służył mi w dominacji, a następna runda znów miała dość własnego złota. Skarbiec Lannisportu nie jest zły. Po prostu raczej nie jest potrzebny rodowi z i tak kozacką już ekonomią.

Grzesiek: Może trochę racja. Ale w lwim bannerze jest spoko.

16072n-gt15_cards_eng_26

Nie wykażę się tu jakoś szczególnie – są lepsze i tańsze sposoby na osiągnięcie dochodu niż Tarcza Lannisportu. No i renomy, czy innych możliwości zdobywania grochów Lwiakom też raczej nie brak. Wolę Pieczęć namiestnika, która pozwoli na działanie moja najsilniejszą postacią (zapewne tą z renomą) zarówno w obronie jak i w ataku.

Grzesiek: Warunek nie byłby tak absurdalny, gdyby Tarcza nie była lojalna. Jeżeli go nie spełniamy, to karta zwraca koszt (i to tylko zwraca koszt!) po 3 turach… najgorsza karta w Lwach.

16072n-gt15_cards_eng_25

Grzesiek: Szału nie robi, bo Lannisterowie i tak raczej wygrywają intrygę, a specjalnych bonusów za niebronione wyzwania nie mają. Niemniej na pewno z jedną sztukę zmieszczę do talii z nową agendą (Deszcze Castamere), bo wygrać po prostu to jest łatwo, ale o 5 – już niekoniecznie.

Niby kicha w talii, gdzie wygrywa się intrygę łatwiej niż zabiera dziecku lizaka, ale wczoraj np. w starciu z Tyrellami zabrakło mi tej karty. Nie brałbym Sztyletu z Valyriańskiej Stali do talii wyspecjalizowanej w intrydze, ale już skoczki na Deszczach to inna sprawa.

16072n-gt15_cards_eng_24

Grzesiek: Przed chwilą wspomniałem o Deszczach Castamere, ale przecież Lannisterowie dobrze sobie radzą na każdej agendzie – skorzystają z Wierności, Królów Zimy, ale wciąż popularny jest też Lord Przeprawy. I do tej talii Lannister zawsze płaci swoje długi pasuje znakomicie, bo daje większe pole do manipulacji siłą wyzwań. Trochę przydroga zabawa, no ale jak nie Lwy, to kto?

Stary Jamie, nowa Cersei i możemy mielić przeciwnika jak chcemy. Faktycznie droga karta, ale w odpowiedniej talii (wg mnie tej na czyszczeniu ręki) wrzucenie jej powinno być warte ryzyka, szczególnie jeśli mamy w talii fabuły karty o zwiększonym roszczeniu.

16072n-gt15_cards_eng_po-24

Super dociąg pod Deszcze i talię stworzoną do wyniszczenia ręki. Nawet bez wyczyszczonej dłoni reakcja Podstępnego Planu jest bardziej niż przyzwoita. W necie widzi się mieszane opinie odnośnie tej karty. Ja jestem fanem.

16072n-gt15_cards_eng_23

Grzesiek: Całkiem fajne wydarzenie, pozwalające cofać naszych Tyrellów przed Valarem i jeszcze łapać bonusową renomę. Frakcje się komuś nie pomyliły…?

Odważny ratunek przypasiłby też skoczkom, gdyby Tyrion nie wszedł. Tylko ilu rycerzy możemy wcisnąć do tej talii? Jeden Gregor, jeden Jamie? Za mało blaszanych na metr kwadratowy naszego stołu.

16072n-gt15_cards_eng_22

Grzesiek: Baratheonowie kontynuują motyw dominacji, ale Edric Storm zmieści się w talii maksymalnie raz. A i to wcale nie jest pewne.

Ja bym go raz brał. Nie musi stać, żeby jego zdolność działała, co jest bardzo dużym plusem, no i wspiera karty uzależnione od dominacji, których jelonki mają coraz więcej. Wrzucanie jednak więcej niż jednej sztuki to raczej marnowanie miejsca w talii.

16072n-gt15_cards_eng_21

Ludzie piszą, że Kwestionowane roszczenia to karta typu win more i wielu się raczej nie podoba. Akurat to uważam za bzdurę. W zależności od talii, często mamy do czynienia ze swojego rodzaju wyścigiem – np. Greyjoye potrafią po odpowiednim ustawieniu stołu bez problemu zdobyć 10 – 12 groszków w jedną rundę, przy mniej odpowiednim – dobre 6. Oznacza to tyle, że musimy być szybcy. Baratheonowie zazwyczaj utrzymują przewagę na karcie stronnictwa, więc łatwo spełnią wymagania nowego dodatku. Jego zdolność pozwoli z kolei przyśpieszyć ogólne zdobywanie żetonów i tym samym ułatwi wygraną. Jest tanio, uniwersalnie – jest dobrze.

16072n-gt15_cards_eng_20

Grzesiek: No wreszcie jakiś porządny nowy grubasek do Greyjoyów! Nie dość, że posiada bardzo przydatne (a dotąd mało eksploatowane) zastraszanie, to jeszcze może się łatwo sam uratować (szczególnie po Valarze). Znakomita karta!

Niewiele można tu dodać. Victarion Greyjoy pośrednio wspiera zdobywanie niebronionych wyzwań, więc wyparł właśnie Eurona z mojej talii.

16072n-gt15_cards_eng_19

Grzesiek: Moooże karta na przyszłość. Na razie jedynym wartym zachodu wyznawcą Utopionego Boga jest Aeron, bo nawet pełen pakiet Kapłanów i Utopionych to trochę przymało.

Warto tylko dodać, że odłożona przez Starą Wyk na dno postać może być dociągnięta z rybaka z poprzedniego dodatku i czysto teoretycznie możemy też odzyskana ze stosu zabitych postać zagrać jako duplikat – w tym przypadku reszta zdolności Wyk nie działa.

 16072n-gt15_cards_eng_18

Solidny Lord pod Dorana z umiejętnością, którą śmiało można ignorować, która jednak osłodzi nam przegraną, jeśli przeciwnik nas przechytrzy. Ja jednak raczej nie pogram Trystanem Martell, bo zdecydowanie wolę bękarcice i na lordów miejsca nie mam.

16072n-gt15_cards_eng_17

Grzesiek: Dosyć drogie wydarzenie, jak na fakt, że ładnie działa właściwie tylko z dwoma kartami: Czerwoną Żmiją, który może w ten sposób samodzielnie wygrać grę (zanim umrze) oraz Quentynem, który prawdopodobnie pozwoli przebić się przez każdą obronę przeciwnika, a potem posłać do piachu nawet Gregora (jak klimatycznie!) albo Tywina. Chociaż żadnej z powyższych sztuczek nie zalecam stosować na Lannisterach, bo Zdrada w tym przypadku boli jak diabli.

Zagranie Zamordowałeś jej dzieci na Żmii to prawdziwa bomba. Szczególnie jeśli gramy na Lordach przeprawy. Teraz zacząłbym się jednak zastanawiać nad powrotem do talii opartej na lordach Dorana.

 

16072n-gt15_cards_eng_16
 

Raz w talii defensywnej bym wrzucił. Sam Słodki Donnel Hill jest raczej słabiutki, jako że podczas intrygi jakoś nie kojarzę aktywacji wielu  słów kluczowych. Co innego w militarce. Na szczęście nocniki maja mieczyk, który naszemu słodziakowi może pomóc dodając mu pożądaną ikonę.

16072n-gt15_cards_eng_15

Grzesiek: W zalewie fantastycznych lokacji Straży Most Czaszek nie robi wielkiego wrażenia, ale na pewno jedną kopię ktoś przygarnie. Ładnie współpracuje z Thorenem, ale przyda się też, jeśli postanowimy grać Strażnika na Murze.

Zawsze się przyda ponieważ gramy Aemonem. Militarka jest często zmarnowanym wyzwaniem przeciwko nocnikom, a zmuszając do jej zainicjowania, zmniejszamy przeciwnikowi możliwości ofensywne na innych frontach… albo zabieramy kartę z ręki jeśli będzie oporny No i warto wspomnieć o Mieczu w ciemności, który możemy zagrać, jeśli przeciwnik będzie rzucał wyzwania na pół gwizdka.

16072n-gt15_cards_eng_14
 

Przy tym koszcie i sile za dużo Jeyne Westerling do talii bym nie wrzucał (Chyba że ostro na Lady z Tyrellami gramy), ale jej zdolność jest po prostu świetna. Fakt, że jej mąż może podnosić nam z klęczek wszystkich, jednak w tym wypadku nie mamy do spełnienia żadnego sprawiającego poważne kłopoty warunku, co jest drobnym problemem Robba.

16072n-gt15_cards_eng_13

Grzesiek: Przy kartach Lannisterskich zachwycałem się talią opartą na członkach klanu, ale twórcy na szczęście wymyślyli, że trzeba ją jakoś balansować. Bardzo skutecznie będą robić to Zwiadowcy Ostatniego Domostwa, którzy na dodatek mają uczciwy stosunek siły do kosztu. Nienajgorsza, choć sytuacyjna karta.

Sytuacyjna? Według mnie jest solidna i bez zdolności- dzięki czemu uniwersalna. No i zapewnia względnie spokojną, możliwą do oszacowania fazę wyzwań.

Grzesiek: Zdolność sytuacyjna, ale siła 4 i 2 ikony za 4 zawsze ok. Szkoda, że to nie armia.

16072n-gt15_cards_eng_12

Grzesiek: Zdolność niezła, zwłaszcza że Lanisterowie i inne czyszczące rękę talie są w modzie – a Barristan przekuwa największą bolączkę Targaryenów (dociąg) w zaletę. Nie jest to karta wspierająca konkretny styl gry Smoków, ale na pewno do rozważenia.

Czuję jakieś wewnętrzne fuj patrząc na tę kartę – nie lubię korzyści wynikających z tego, że gorzej nam idzie, ale Barristan to taka Targowa Aszka, więc nie może być złą kartą. Mały ptaszek i do boju

16072n-gt15_cards_eng_11

Grzesiek: Karta ułatwiająca spalanie, nie porywająca, ale miłośnicy burnu biorą na razie wszystko, jak leci. No i chyba wreszcie zaczęły się pojawiać karty wspierające zaspoilowany dawno temu styl gry oparty na dodatkach (ktoś pamięta Vaes Dothrak albo Książęcego kupca?), ale do tego jeszcze długa droga.

Trochę za drogo, ale u targów każde obniżanie siły powinno się przyjąć choćby jako działanie psychologiczne. No i pod Targowy plot ten dodatek może czynić cuda. Jak zwykle też przy burn decku polecałbym mariaż z Martellami umożliwiający wciąganie do wyzwania.

16072n-gt15_cards_eng_10

Grzesiek: Każda Tyrellska Lady na wagę złota, dociągu nigdy brak, ale jakoś tak… liczyłem na więcej. Jedna sztuka w talii.

Głownie pod Meargery, ale Tyrellowie znajdą kilka innych przydatnych kart dla Alerie Tyrell. Nie ma czegoś takiego jak zły kontrolowany dociąg. Poza tym dostajemy przyzwoitą Lady pod Rycerzyków nie bojącą się pierwszych śniegów. Według mnie nie ma powodów do narzekania.

16072n-gt15_cards_eng_9
 

No dobra: ten kontrolowany dociąg jest już dyskusyjny… Dlaczego tylko w fazie wyzwania? Pewnie dlatego, żeby nie przesadzić. Róże mają już i tak sporo dociągu, więc ten musiał być ciut gorszy. Niestety jest to karta dość sytuacyjna – znaczy nie zawsze (rzadko) będziemy w stanie natychmiast wykorzystać dociągniętą kartę, chyba że dobierzemy wydarzenie (drożej wyjdzie), albo może postać dla Olenki. Dałbym Róży ze złota szansę, ale nie jestem specjalnie optymistyczny.

16072n-gt15_cards_eng_8

Grzesiek: Potężna zdolność, ale mało kogo stać na wrzucenie do talii neutralnej karty o koszcie 6 (i to jeszcze nie-lorda). Zastanawia mnie, ile jeszcze wyjdzie kart z cechą Siedmiu i czy pojawi się jakieś wsparcie dla tej cechy.

Z Morskim Traktem nie będzie tragedii. Ja bym wrzucił do Starków ze starą Kaśką, Branem i Sztandarem Lwów ze Zdradą na czele pochodu złożonego z ekonomii. Widziałem podobne talie wcześniej i myślę, że Wielki Septon się im przysłuży.

16072n-gt15_cards_eng_7

Grzesiek: Karta czysto anty-Lannisterska (Tyrion!). Poza tym – przeciętna.

W mecie opanowanej w wielu miejscach przez Lannich trudno mówić przeciętności. W domu faktycznie nie pogram, ale na turnieje co najmniej jedna sztuka w talii.

16072n-gt15_cards_eng_2

Grzesiek: Jedna z fajniejszych kart Dzikich – przydatny zestaw ikon i zdolność, która się całkiem często odpala. Jeszcze kilku i składam na nich talię.

Zdolność często się odpala? Mam inne zdanie i w ogóle nie lubię takich dziwnych warunków (choć to znów karta przeciw Lwom). Sam rozbójnik nie zachwyca i trochę czasu minie zanim można będzie składać talię na królu dzikich.

Grzesiek: Ja tam często jestem biedniejszy od przeciwnika

16072n-gt15_cards_eng_6

Grzesiek: Mam pewne podejrzenia, że to może być najczęściej używana karta z tego rozszerzenia. Uzupełnia ekonomiczny komplet Traktów i pozwala obniżac koszt np. LittlefingeraŁupieżców Grzechoczącej Koszuli czy Ochroniarza. Nie mówiąc o tym, że niemal z automatu wypiera obniżarki rodów granych jako sztandary.

Nie ma co dyskutować – od teraz sztandary będą znacznie pewniejsze. Morski trakt zmniejszy też wartość Wierności jako agendy.

16072n-gt15_cards_eng_5

Grzesiek: Lepszy Mały Ptaszek. Czemu lepszy? Bo: a) dodaje cechę Mała rada, która – jak podejrzewam – będzie zyskiwać na znaczeniu, a przede wszystkim b) nie jest Stanem podatnym na Cressena czy Łańcuch Maestera. Obostrzenie do unikalnych postaci jest mało bolesne, bo rzadko potrzebujemy dodatkowego oka na kimś innym.

16072n-gt15_cards_eng_4

Nie każdy swobodnie będzie w stanie odpalać Poparcie rady, ale na pewno nie jest to zła karta. Po pierwsze dodatek wyżej bardzo mocno ją wspiera, po drugie jest już konkretna ilość członków małej rady i ich liczba z pewnością będzie rosła. Dopóki nie sprawdziłem, nie miałem o tym w ogóle pojęcia – wcześniej motyw ten nie był eksploatowany. Z neutralek mamy Varysa i Littlefingera. Poza tym obie wersje Eddarda Straka i po kilka postaci Lannisterów i Baratheonów.  Jest to coś, wokół czego można zacząć budować. Takie talie byłyby dość specyficzne i pewnie musiałyby być to Lwy ze sztandarem rogaczy, ale jakby nam tak wstało 5 postaci po wyzwaniu intrygi, efekt byłby mocny.

16072n-gt15_cards_eng_3

Chyba najważniejsza karta całego dodatku, a z pewnością z czołówki. Agenda Deszcze Castamere przewraca do góry nogami możliwości budowania talii. Cieszyć się nią będą póki co tylko Lannisterowie, Martellowie i Tyrellowie (w tej kolejności), ale to co Deszcze robią z tymi frakcjami jest piękne. Żeby nie było za kolorowo, mamy pewne ograniczenia i np. nie możemy mieć dwóch identycznych fabuł z cechą spisek w talii i nie możemy tych kart używać jako zwykłych fabuł. Bardzo dobrze, że tak jest, bo inaczej byłoby za srogo. Żeby nie ułatwiać też życia za bardzo Martellom, spiski nigdy nie zaliczają się do zużytych fabuł – też oczywisty balans. Drobną wadą jest też to, że powinniśmy dość dobrze pilnować kolejności rozgrywki, bo niektóre spiski zagrane, kiedy startujemy jako drudzy będą bezużyteczne. Z kolei największą chyba zaletą Deszczów jest to, że możemy się w swojej bazowej, nie spiskowej części fabuł skupić na złocie (bardziej niż zwykle), a ciekawe zdolności zostawić na fazę wyzwań. Dobrym pomysłem jest np. powrót słabego dotąd Rozkazu Marszu, którego zakaz zagrywania wszystkiego poza postaciami możemy anulować zaraz po wygranym wyzwaniu intrygi, przykrywając go przydatnym spiskiem. A jak poszczególne karty spiskowe mogą spisywać się na Deszczach?

  • Gra o Tron – zawsze dotąd dobry wentyl bezpieczeństwa w nowym środowisku może wyjść nam zarówno na lepsze, jak i gorsze. Jeśli gramy jako drudzy, trochę kicha bo wtedy w ogóle nie ma sensu zagrywanie tej karty. Jeśli gramy jako pierwsi jest lepiej, bo przeciwnik nie wie co go zaraz uderzy i prawdopodobnie zmarnuje swoje postacie z intrygą na uniemożliwienie nam zdobycia niebronionego wyzwania. Szczególnie ważne, jeśli nam nie podejdzie za bardzo intryga, co czasem się zdarza i w najlepszych taliach.
  • Ohydne oskarżenia – znów lepiej kiedy gramy jako pierwsi, ale prawdopodobnie zawsze będziemy mieli ciekawy cel do klęknięcia.
  • Zapomniane plany – w końcu jest sens grania tą kartą. Rzucanie jej na oślep nigdy nie było szczególnie błyskotliwym pomysłem (chyba że było :P) Np. pozwoli nam zczyścić Ufortyfikowane pozycje, Nawałnicę mieczy, Zwołanie Wasali, czy rycerskie ploty Tyrelli
  • Plotki i kłamstwa – szkoda miejsca. Przydatne poza deszczami, a w nich kicha.
  • Ingerencja Littlefingera – tu jest grubo niezależnie właściwie kto zaczyna. Można dosłownie zasypać przeciwnika łzami, mieczami, próbami walki, czy kartą Lannister zawsze płaci swe długi, a wszystko to kiedy przeciwnik nie zostawił sobie złota do obrony, bo się nie spodziewał. Co do obrony, to Osąd namiestnika też nam więcej obroni.  Żal byłoby nie brać tej karty do talii.
  • Władza zza tronu – właściwie tzw. auto include – nawet nie ma chyba co tłumaczyć. Równie dobra karta niezależnie kto zaczyna.
  • Pociąganie za sznurki – kolejny must have, choć niestety tylko u Tyrellów. Przy dobrych wiatrach i dwóch wyzwaniach intrygi pozwoli nam zagrać dwa Ohydne oskarżenia w jednej rundzie – raz swoje a raz przeciwnika
  • Atak z ukrycia – do piachu. Działałby tylko jeśli gralibyśmy jako drudzy i przeciwnika podstawił się z intrygą. Może przeszłoby to, gdybyśmy grali inna agendą. (Grzesiek: nie tylko, bo zwiększa roszczenia do 2. Ale osobiście nie polecam )
  • Królewski pokój – też kicha, bo działa właściwie tylko jak jesteśmy pierwsi, poza tym to tylko dla Baratheonów, a oni na deszczu za szybko mokną.
  • Długi plan – trochę kicha bo znów najlepiej jakbyśmy byli pierwsi (a nie lubimy tego), żeby zgarnąć jak najwięcej kasy. Z drugiej strony możemy użyć Rozkazu marszu, o czym wspomniałem wcześniej i też zapewnić sobie złoto na następna rundę. (Grzesiek: To nie widziałeś jeszcze fabularnego comba: Handel z Pentos + Długi Plan + Valar w następnej turze.)
  • Zagadka Varysa – znów obędzie się bez obligatoryjnego wcześniej strzelania na ślepo. Bardzo uniwersalne i też nie wahałbym się brać.
  • Strażnicy Zachodu – może fajnie zadziałać aktywując się tym samym wyzwaniem co reakcja Deszczy. Warto rozważyć, bo przy nowej agendzie można wziąć dużo złota do zwykłego plot decku i szaleć.
  • Dziki Ogień – Z jednej strony fajnie, bo możemy przeczyścić stół w fazie wyzwań pod dalsze czyszczenie militarne, czy na inne sposoby i  możemy wyklękać wcześniej wszystkie karty, które zamierzamy zabić ogniem… ale z drugiej znów lepiej, żebyśmy byli pierwsi. Jeśli gramy drudzy, nam się oberwie bardziej niż przeciwnikowi. Ostatnio zdarzyło mi się też, że brat z Arborem troche się wysforował do przodu i nie byłem w stanie wygrać intrygi żeby pocisnąć go ogniem, a pierwszy śnieg wykorzystałem wcześniej. Wyszła lipa, bo nie miałem jak zresetować stołu i ostatecznie przegrałem. Taka jest niestety cena przy Deszczach.

Grzesiek: Widziałem już każdą frakcję oprócz Straży z Deszczami (tak, nawet Starków i Greyjoyów :D) i odnoszę wrażenie, że jest to znakomita agenda w Martellach, a w pozostałych frakcjach jest co najwyżej ok. Na pewno daje duże pole do popisu, ale jest to karta bardzo “psychologiczna” – działa znacznie lepiej, jeżeli przeciwnik boi się tego, co mu z Deszczy wyskoczy.

16072n-gt15_plotcards_7

Grzesiek: Teoretycznie chyba fabuła pod lannisterskich skoczków, w praktyce – do klasera.

A to dlatego, że są lepsze ploty dające podobną ilość złota bez ograniczenia do fazy wyzwań. W końcu nie zawsze podejdą nam zasadzki, a skoczki i tak często wpadają za darmo.

16072n-gt15_plotcards_6

Grzesiek: Dla mnie fabuła Freyów ma odrobinę za słabe statystyki, natomiast są one zrozumiałe – efekt jest bardzo mocny (choć obosieczny). Jeśli gramy dużą liczbą postaci z renomą i dodatków, Niespodziewane opóźnienie może zaskoczyć przeciwnika, który tuż przed wyzwaniami straci dwie postaci (w tym prawdopodobnie jedną kluczową).

Jak dla mnie znów karta pod lwiaki. W końcu to one najmniej ucierpią na powtórnej mobilizacji postaci (albo wrzucą ją do gry na inny sposób – przy Harrenhall ta karta mocno nas nie zaboli), a cofniętą przeciwnikowi postać zapewne zrzucą z ręki. W związku z tym nowa fabuła jakoś powinna się odnaleźć nawet mimo słabych statów. Co zaś do straty dwóch postaci to coś takiego nie będzie mieć miejsca, ponieważ według faq, obaj gracze mogą wybrać tę samą postać

Grzesiek: Zostałem oszukany!

16072n-gt15_plotcards_5

Grzesiek: Fajny pomysł, tylko ma jedną ogromną wadę – przerwanie następuje po fazie dobierania. Gdyby nie to, byłaby to niezła fabuła dla Baratheonów po Widzianym w Płomieniach albo zwłaszcza Martelli po Jego Żmijowych Ślepiach. A tak – za bardzo ryzykujemy.

Ja uważam, ze to żadne ryzyko. Po pierwsze – jeśli czyścimy rękę Lannisterami, mamy sporą szansę, że przeciwnik ma pecha. Z kolei jeśli gramy Tyrellami, możemy ustawić przeciwnikowi dociąg przed dobieraniem (tu by się przydał banner z Barasiami, żeby wcześniej podejrzeć w płomieniach). Ale pomijając nawet to – wystarczy, że zagramy obniżarkę i mamy całkiem przyzwoitą ekonomiczną kartę.

No dobra… Wezwany na Sąd to karta bardziej do domu niż na turniej, ale mi się i tak dalej podoba

Grzesiek: Tylko po co zagrywać fabułę z 5 monetami i wrzucać obniżarkę sobie i być może przeciwnikowi, jak można zagrać fabułę z 6 monetami

 16072n-gt15_plotcards_4

O tej karcie wspomniałem przy opisywaniu Deszczy Castamere – jest po prostu świetna, jeśli gramy na spam mocnych i drogich wydarzeń -czyli znów głównie w talii Lannich :), choć innym też pewnie przypadnie do gustu. Gdyby inicjatywa była wyższa, karta ta wylądowałaby chyba w każdym decku.

Grzesiek: Ja też nawiążę do Deszczy – Ingerencja Littlefingera również wywiera presję psychologiczną, Pod miecz czy Łzy wciąż są w modzie. Najbardziej pasuje mi do Martelli, bo mają najwięcej drogich wydarzeń (Zemsta!)

16072n-gt15_plotcards_3

Grzesiek: Kłóci się z nową agendą i nową Cersei, ale i tak trafi do niejednej talii Lannisterskiej. Także inne rody docenią Plotki i Kłamstwa (z powodzeniem stosuję je u Tyrelli, ale widziałem nawet u Greyjoyów).

Zgadzam się w pełni, choć przypominam, że w Deszczach Plotki i Kłamstwa są bezużyteczne.

Wait what?? U Greyjoyów? Chyba krakeny z małej rady latające na małych ptaszkach

Grzesiek: Wiesz, Ty się notorycznie odgrażasz, że wyrzucisz Eurona, a ja go wszędzie widzę 3x w talii Plotki i Kłamstwa u Greyjoyów są po prostu jak Hiszpańska Inkwizycja.

16072n-gt15_plotcards_2
 

Grzesiek: Świetna, świetna, świetna fabuła dla Królow Lata. O ile bardziej zależy nam na realizowaniu swojego planu, niż blokowaniu przeciwnika – brać i grać.

Podniesiona wartość złota i dociągu nie mogą być złe

16072n-gt15_plotcards_1

Grzesiek: Skoro Lato dostało wsparcie, nie mogło zabraknąć analogicznego dla Zimy. Wczesny Mróz u wielu graczy wyprze Wichry Zimy i jest idealną fabułą do zimowego choke’a (teraz się można zastanowić, czy po Pośród Upiorów lepiej poprawić Głowami na PalachPierwszym śniegiem Zimy, Głodem czy Wczesnym Mrozem.

Ja znów nie wyobrażam sobie lepszej talii dla tej karty niż rękomasakrator z Cersei na czele. Czyścimy rękę przeciwnika, zagrywamy to cudo i czyścimy całą resztę

Tyle na dziś. ten dodatek wbrew moim obawom okazał się naprawdę świetny i wniósł do Gota wiele świeżości – oby tak dalej.

Dziękujemy wydawnictwu Galakta za udostępnienie plików kart w wysokiej jakości.

Borys Wołkowiecki

i

Grzegorz Szczepański

Tę i wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie u w sklepie naszego partnera – Planszostrefa.pl

 

Borys Wołkowiecki

Borys Wołkowiecki

Mąż, ojciec, wieczny student, kolekcjoner i wielbiciel gier planszowych, karcianych oraz figurkowych, weteran mistrzowania w Warhammera Fantasy Role Play. Z planszówkami miał styczność od wczesnego dzieciństwa, zaczynając od prostych gier typu grzybobranie. Szybko nudząc się jednak prostotą i losowością, modyfikował zasady tworząc coś, coś, co dziś można by było nazwać grami Talismanopodobnymi. Grał w RPG, zanim w ogóle wiedział co to jest, bawiąc się w opowiadane Pokemony z siostrą i kuzynostwem. W grach ceni najbardziej wspólną zabawę z rodziną i znajomymi, przyjacielską rywalizację i potrzebę ruszenia mózgownicy.
Borys Wołkowiecki