Straszny Dwór. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. Recenzja

Na rozstajach, za krzywym płotem, obok zmurszałego kamienia stoi Dwór, Straszne to miejsce, bowiem codziennie gdy kuranty zegara wybiją godzinę dwunastą ze starych ram wychodzą zjawy i zaczynają panoszyć się po domostwie. Czy masz na tyle odwagi, aby tam wejść?

Straszny Dwór, to gra kooperacyjna, raczej dla młodszych użytkowników. Przeznaczona jest dla 2-4 graczy, zajmuje około 15-20 minut. Może w nią grać każdy, kto ma skończone 6 lat i nie więcej niż 106 lat ;P Wskazane również towarzystwo mieszane wiekowo, choćby ze względu na to, że jest to kooperacja. Starszych uprasza się o nie wchodzenie w rolę gracza alfa.

Zawartość pudełka

W niewielkim i porządnie wykonanym pudełku, z bardzo klimatycznymi ilustracjami znajdziemy krótką instrukcję, bardzo przejrzyście opisującą zasady i etapy gry. Opatrzona jest przykładami i ciekawymi ilustracjami. Na tylnej części pudła znajdziemy zdjęcie poglądowe oraz bardzo fajny tekst fabularny, wprowadzający w tajemniczy klimat nawiedzonego, opuszczonego dworu.

Wśród innych elementów znajdziemy znaczniki Kluczy i żetony graczy oraz duchów. Do żetonów graczy dodane są plastikowe klipsy. Wszystkie znaczniki oraz żetony są przepięknie zilustrowane i oddają niesamowity i nieco straszny klimat gry. W pudełku znajduje się ciekawa kość k6 z koncentrycznymi okręgami w pięciu kolorach- odpowiadających kolorom dachów wież na planszy. Szósta ścianka jest pusta. 

Najważniejszy element, to oczywiście plansza. Tutaj mamy do czynienia z planszą dwustronną, dla dwóch graczy dodano cztery dodatkowe ścieżki, zaś dla trzech i czterech jest ich znacznie mniej. Chodziło o zróżnicowanie trudności, choć ścieżki niewiele pomogły, ale o tym później.

 

Ilustratorzy bardzo postarali się, aby cała gra utrzymana była w takim nieco tajemniczym stylu. To bardzo dobry zabieg, ponieważ gra stała się dzięki temu niezwykle klimatyczna. Bardzo łatwo dać się porwać jej subtelnemu czarowi. 

Nie powinien dziwić zatem fakt, że Straszny Dwór został uznany Zabawką Roku 2016.

Zasady

Zasady są bardzo proste. W tej grze wszyscy gracze będą ze sobą współpracować, aby pozbyć się strasznych duchów z nawiedzonego opuszczonego Dworu na wzgórzu. 

Należy wybrać odpowiednią stronę planszy, umieścić znaczniki graczy w środku- na czerwonej wieży, a cztery znaczniki duchów w narożnikach na statuach Aniołów. Naszym celem będzie wyeliminowanie duchów. Można to zrobić na dwa sposoby. Albo pozbyć się wszystkich, albo uruchomić ochronne Anioły poprzez umieszczenie na nich kluczy.

W każdej turze gracz rzuca kostką i umieszcza ducha na wskazanej przez nią wieży (kolory na kości odpowiadają kolorom dachów wież). Następnie należy wykonać akcję – ruch, pozostanie w miejscy lub uruchomienie klucza. Poruszać się można o jedno pole. Jeśli znajdziemy się na polu z duchem lub dwoma, automatycznie je eliminujemy. Nie wolno wchodzić na pole z trzema duchami (lub więcej). Jeśli z jakiegoś powodu którykolwiek z graczy musiałby tego dokonać gra kończy się przegraną śmiałków.

Aby uruchomić klucz, najpierw na polu ze statuą musi znaleźć się dwóch graczy.

Jeśli na planszy znajdą się wszystkie duchy a będzie trzeba dołożyć kolejnego gracze przegrywają. Jeśli uda się wszystkie duchy unicestwić lub uruchomić cztery klucze wówczas można cieszyć się wygraną.

Wrażenia z rozgrywki

Instrukcja bardzo dobrze wyjaśnia zasady, więc nie powinno być najmniejszych problemów z szybkim rozpoczęciem gry. Jest tu sporo losowości, rzut kością w wielu przypadkach będzie decydował o powodzeniu lub nie całej misji. Bywa to czasem trochę frustrujące, kiedy akurat jesteśmy ze współgraczami na drugim końcu planszy a ty pod rząd wypada nam kolor wieży, do którego mamy dość daleko i możemy nie zdążyć unicestwić duchów zanim nie pojawią się trzy (wtedy nie można wejść już na takie pole. Dotyczy to głównie rozgrywki dwuosobowej. W trzy- i czteroosobowej, zawsze jeden gracz może być „pilnowaczem” a pozostali mogą uruchamiać klucze. Ta duża losowość wpływa natomiast pozytywnie na regrywalność, mimo bardzo ograniczonej liczby pól na planszy. Nigdy bowiem nie wiadomo gdzie za chwile pojawi się duch.

 

Ogromnym plusem jest skalowalność wiekowa. Gra jest kooperacyjna i jeśli tylko starsi będą się pilnować by nie wejść w rolę gracza alfa, kooperacja wypada znakomicie. Zauważyłem, że młodsi użytkownicy mimo początkowego szoku, że „jak to, mamy wygrać wspólnie?”, bardzo szybko zaczynają ustalać taktykę, która może doprowadzić ich do zwycięstwa. To świetny tytuł właśnie dla młodszych i początkujących, który uczy współpracy,   oraz radości ze wspólnej wygranej.

Rozgrywki są krótkie i przyjemne więc bez względu na to czy przegramy czy wygramy, mamy ochotę wybrać się do tego Strasznego Dworu ponownie.

Podsumowanie

Straszny Dwór jest grą która wniosła odrobinę świeżości do świata gier dziecięcych. Rzadko zdarzają się tu gry kooperacyjne, ponieważ zazwyczaj są złożone i dość trudne. Gra ma też bardzo fajny temat, zyskujący jeszcze na atrakcyjności w okolicach Halloween. Elementy Strasznego Dworu są bardzo dobrej jakości, choć z niewiadomych powodów plansza nieco odstaje i nie chce się równo rozłożyć. Są również problemy z balansem w kwestii ilości graczy. O ile trzy i czteroosobowe rozgrywki nie budzą żadnych zastrzeżeń, o tyle wygrać w dwie osoby, nawet doświadczonym graczom jest niezwykle trudno i wiąże się to ze sporym szczęściem, polegającym na niewyrzuceniu żadnego koloru na kostce- najlepiej kilka razy pod rząd. Nie pomaga tu wiele fakt zastosowania innej planszy dla rozgrywki dwuosobowej. Gra nadal jest oczywiście atrakcyjna, i chyba powoduje nawet więcej emocji, ale szczególnie młodsi gracze szybko się zniechęcą kiedy będą ciągle przegrywać.

Ilustracje są bardzo ładne, i wraz z tekstem fabularnym autentycznie wprowadzają w klimat. Nieczęsto się to zdarza przy tak nieskomplikowanych grach.

Polecam grę wszystkim, jest to świetna nauka kooperacji, jest zabawna, przyjemna a rozgrywki są szybkie i nienużące. Nadaje się zarówno dla dzieci jak i dorosłych, jako szybki i miły przerywnik, Przede wszystkim zaś jest to świetny tytuł rodzinny. Planując rozgrywkę jednak zadbajcie by przy stole było was więcej niż dwie osoby.

 

Plusy
  • szybka rozgrywka
  • duża dawka pozytywnych emocji
  • zadowalająca regrywalność
  • wszystkie elementy dobrej jakości
  • świetna nauka kooperacji
Minusy
  • wiele zależy od losu
  • w dwie osoby niezwykle trudno wygrać z grą

Ocena: (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za przekazanie gry do recenzji.

Jacek Wildbret-Tuszyński

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaZombie Kidz
AutorAnnick Lobet
GrafikPaul Drouin, Tomasz Larek
WydawcaAsmodee, Foxgames (Poland), IELLO, Le Scorpion Masqué
Rok wydania2013
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 2, 3
(2 głosy/głosów)
Czas gry15
Sugerowany wiek min.7 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)4 i więcej
(4 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(2 głosy/ów)
KategoriaChildren's Game, Horror, Zombies
MechanikaCo-operative Play, Dice Rolling, Point to Point Movement, Variable Player Powers
RozszerzeniaZombie Kidz: Character Cards Expansion

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Jacek Wildbret-Tuszyński

Jacek Wildbret-Tuszyński

Zakochany w przygodowych grach fantasy. Nie gardzi też dobrą karcianką. Eurosuchar - tylko pozwalający na dobre logiczne myślenie. Uważa, że gra powinna mieć dobry klimat, tak jak Zombicide Black Plague, Eldritch Horror, czy Runebound
Jacek Wildbret-Tuszyński

Latest posts by Jacek Wildbret-Tuszyński (see all)