Wieści z Westeros – wyniki konkursu

Witam serdecznie wszystkich, którzy wyczekiwali wyników konkursu. Jak zwykle wszystko się trochę przeciąga, ale mam nadzieje, że wybaczycie. Poniżej przedstawiamy prace, których autorzy otrzymają od nas nagrody. Stwierdziliśmy, że więcej nie ma sensu publikować, ale wszystkim dziękujemy za pracę włożoną w stworzenie swoich kart. Przypominam też, że szata graficzna w ogóle nie była brana pod uwagę podczas oceny, więc HBO i FFG nie powinny mieć do Was pretensji :P. Czas zatem na mięcho. Karty przedstawiliśmy w grupach odpowiadających nagrodom, jakie za prace otrzymacie. Kolejność w grupach jest zupełnie przypadkowa. Nie mogliśmy się też opanować przed klasycznym dla Wieści komentarzem każdej z ukazanych prac. Tym razem gościnnie poza mną, ma coś do powiedzenia kolega z redakcji – Grzesiek. Zapraszamy:

PRZYPINKI otrzymują autorzy prac:

hodor

Grzesiek: Karta fajnie wpisałaby się w talię defensywnej straży (najlepiej na Wierności), zawsze to kolejna sztuczka do obrony Muru. W niektórych sytuacjach jest wręcz za mocna (bo – realnie rzecz biorąc – wygrywa wyzwanie dla broniącego, pomijając już oczywiście różne Pod miecz itp.).

Borys: Dużo za gruba karta jak na mój gust – za łatwo pozwalałby na zagranie Miecza w Ciemnosci i tym samym rozwalała przeciwnikowi całą rundę za grosze. Może gdyby kazała poświęcić swoją postać, albo miała limit do jednej karty w talii – wtedy byloby lepiej.

konkurs1

Grzesiek: Karta na razie nieprzydatna – w Targaryenach brakuje Lordów i Lady, których moglibyśmy bezkarnie kiwnąć. Do tego bardzo wysoki koszt + dodanie przeciwnikowi karty… nie grałbym, niemniej klimatycznie mi się podoba.

Borys: Ok… to zdecydowanie nie karta na dziś, ale trzezba sobie uświadomić, że kiedy gra dojdzie do tego etapu opowieści, Targaryenowie będą mieli więcej lordów. Co ciekawe, zupełnie przypadkiem karta ta całkiem ładnie łączy się z inną nadesłaną pracą – Tyrionem Lannisterem. Do ich sprawnego funkcjonowania przydałby się jeszcze jeden lord lub lady, ale i tak byłoby nieźle. Jedyne co bym zmienił, to odrobinę zmniejszył koszt. Jeśli i tak dajemy przeciwnikowi kartę (wg mnie fajne z klimatycznego punktu widzenia – Tyrion tylko przeciągał sytuację i oddalał coś, co zdawało się nieuniknione), to wolałbym płacić za to mniej.

eksplozja-dzikiego-ognia

Grzesiek: Pomysł całkiem ciekawy, ale wykonanie wydaje się być średnie. Pierwsza wada – żeby zabić kogoś ciekawego, musimy wywalić lokację za co najmniej 3, czyli w grę wchodzą u Lannisterów: Lannisport, Wieża Namiestnika i Harrenhaal. Poświęcenie dowolnej z nich nie brzmi dobrze, no chyba, że trafimy w Margaery lub Aemona – ale już przeciw Starkom, Martellom czy Greyjoyom zawahałbym się użyć. Druga wada – płacić 3 za wydarzenie, która uderza również w nas? Oczywiście na papierze można wybić przeciwnikowi plankton i wjechać militarnie Górą z podwójnym roszczeniem, ale to brzmi dobrze tylko w teorii. Lepiej drobnicę przysypać pierwszym śniegiem i wyczyścić rękę wjazdem na intrygę.

Borys: Zgadzam się – pomysł świetny – wykonanie już gorzej. Według mnie wystarczyłoby zmienić wydrukowany koszt postaci na jej siłę i mielibyśmy prawdziwą bombę. Wtedy realny koszt (wraz ze zniszczoną lokacją) plasowałby się na poziomie 6-7 sztuk złota płatne w ratach, ale zasięg zniszczeń byłby znacznie większy (bardziej zgodny z odniesieniem) i możnabyłoby go kontrolować modyfikowaniem siły przeciwnika, więc karta znalazłaby grono wielbicieli u Targów. W tej formie byłby klaser – są lepsze metody na pozbycie się planktonu, ale brawa za pomysł i odniesienie do fabuły.

 

karta_vegetazen

Grzesiek: Nieco za dużo uwarunkowań. Do aktywacji trzeba mieć ginącego Tommena, Joffreya albo Lancela z koroną, klęknąć kartą stronnictwa, mieć Cersei, i jeszcze najlepiej do tego wszystkiego być drugim graczem (żeby w pełnie wykorzystać bonus po śmierci małego króla). Z drugiej strony – jak już się uda, to mógłby być mocny finisher. Duży plus za “klimatyczność”.

Borys: Tak.


got

Grzesiek: Przydrogo. Przydatne raczej tylko w ataku (no bo kto zagra takie drogie wydarzenie tylko po to, żeby obronić wyzwanie?), a za 3 efekt mało powalający – nie zapewnia unopa, co najwyżej dużą przewagę, ale po zagraniu Zamiany twarzy już chyba nikogo nie będzie stać na wysłanie przeciwnika Pod Miecz. I potrzebuje dopracowania tekstu pod kątem trybu starcia. Klimatycznie nienajgorsze.

Borys: Być może faktycznie za drogo, ale z resztą się nie zgodzę. Po pierwsze – oczywiście, że ta karta byłaby grana w obronie w odpowiedniej talii opartej na Murze i być może koszt z czasem nie stałby się taki straszny dla Nocników Po drugie przy ataku Zmiana Twarzy często doprowadzałby do niebronionego wyzwania. Ile razy przeciwnik broni tylko jednym pionkiem, żeby nie dostać tego jednego dodatkowego groszka. No i faktycznie trzeba by było przemodelować trochę ten tektst pod tryb starcia

kaplanka

Grzesiek: Karta Baratheonów dostępna dla każdego. Gdyby nie cecha R’hllor, byłaby kiepskawa – 3 żetony władzy + klęknięcie kapłanki to sporo, opłaca się ratować tylko naprawdę kluczową postać. Tym niemniej Kapłanka aktywuje Melisandre, ma standardową u Baratheonów ikonę, jest odporna na pierwszy śnieg. Ok, mało jest save’ów dostępnych każdemu, ale wątpię, czy używałby jej ktoś poza jelonkami.

Borys: Trochę nie zgodne z fluffem przez brak unikatowości i poza tym zgadzam się z przedmówcą – koszt w groszkach ciut duży, cecha przydatna tylko Baratheonom. To nie jest zła karta, ale też nic nie urywa.


 

TALIĘ DEMO otrzymuje autor pracy:

mellisandre

Grzesiek: Ta karta ma ogromną wadę – jest Melisandre. A ja jeszcze nie wyobrażam sobie Baratheonów bez starej Melisandre. Poza tym – interesująca, trochę jak spóźniony Jory Cassel. W obecnym cardpoolu nie miałaby większych szans, ale doceniam pomysł i nie wydaje mi się być bardzo przegięta lub bardzo kiepska.

Borys: Spóźniony Jory to dobry Jory. Jak dla mnie bardzo dobra karta unikająca wszelkich “nie może zostać ocalona” – ok, spoko, giń sobie i grzecznie poczekaj na dominację – nawet nie trzeba jej wygrywać. Mamy też brak ograniczeń co do przynależności do rodu wskrzeszonej postaci i Melisandre nie jest lojalna, co w połączeniu może tłumaczyć dość wysoki koszt karty.

TALIE DEMO + PRZYPINKI otrzymują autorzy prac:

fullsizeoutput_5d8

Grzesiek: Jestem nieobiektywny, bo jedną z moich ulubionych talii jest Targaryen/Lato na Dothrakach z Żebraczym Królem. A Wsparcie Dothraków wygląda na kartę, od której zaczynałbym taką talię budować Karta nie jest przegięta, bo ma niską wartość inicjatywy i rezerwy. W 90% przypadków skończymy fazę wyzwań z 2 lub 3 wyszukanymi Dothrakami na ręku, doliczając wszystkie karty których nie wystawimy z uwagi na niewiele złota… duża szansa, że coś spadnie. Z trzeciej znowuż strony, draw w Targach kuleje, więc jako 3-4 plot Wsparcie może być bezbolesne.

Borys: Proste jak budowa cepa, ale prawdopodobnie skuteczne, zgodne z istniejącymi mechanikami, zapewniające spory bonus na chwilę, ale nie ustawiające całej gry i nawiązujące do serialu – bardzo fajna praca.

 plonne_nadzieje

Grzesiek: Może zablokować parę mocnych fabuł (Dziki Ogień!), ale raczej nie jest warta poświęcenia kogoś potężnego… a wtedy i przeciwnik może ją łatwo anulować. Fajne wydarzenie do talii, które pilnują, żeby przeciwnik miał jak najmniejszy stół (murder-decki?). 

Borys: Świetne wydarzenie dla talii pilnujących, żeby na stole było jak najwięcej postaci – czyli bojących się np. dzikiego ognia lub Valara Baratheonów, którzy wolą jak ma kto klękać. Poza tym jest kilka innych fabuł wartych blokowania i Płonne nadzieje zapewniałyby na to szanse, jednocześnie dając możliwość obrony i będąc zgodne z historią z serialu – dobra robota.

tyrion-lannister

Grzesiek: W talii Lannisterów byłby boski Jako lojalny Targaryen już nie jest tak bardzo przegięty. Mi się podoba, przy czym mógłby mieć problem w mecie pełnej rodu z Casterly Rock.

Borys: Ta lojalka to wcale nie ze względu na fluff. Domyślam się, że właśnie po to, żeby ta karta do Lannich za nic nie trafiła (co w sumie jest klimatyczne, jak się zastanowić…) Poza tym uważam, że to świetna i dość zbalansowana karta. Zdolność ma dość mocną, ale uzyskanie docelowego efektu może nie być łatwe przez kilka czynników – wystarczy wyłączyć z gry Tyriona (klęknąć, zabrać oczko) lub wygrać intrygę. W związku z tym talia Targów wymagałaby totalnego przemodelowania – zero Dotraków, za to Danusia, Mirri i Smoki, najlepiej z jakimś intrygującym banerem. Poza tym karta pasuje do opisywanej postaci i przypadkiem kombi się z inna pracą – kolejny plus;)

 

hodor

Grzesiek: Na pierwszy rzut oka jest niezbyt mocna, ale to złudzenie. Głównie dlatego, że ładnie combuje się choćby z Catelyn i całą mechaniką Starkrifice. Co prawda broniący musi mieć siłę co najmniej 4, ale cóż – idealnie pasuje, jakby nie patrzeć, do Hodora. Nie jest to karta niezbędna u Starków, ale bardzo pasuje zarówno klimatycznie, jak i mechanicznie.

Borys: To według mnie świetny projekt, dopasowany do istniejącej puli kart (Hodor) i odpowiednio zbalansowany jako karta typowo defensywna wpisująca się w styl gry na poświęcanie Starków. Zastanawiałbym się tylko nad lojalką, żeby Nocniki za łatwo na niej nie skorzystały. U nich byłaby za ostra.

Nagrodę główną w postaci zestawu fabularnego DUCHY HARRENHAL oraz TALII DEMO otrzymuje Kamil z Częstochowy, autor pracy:

arya-stark-projekt-kamil-gula-pl

Grzesiek: Pierwsza moja myśl była taka, że nowa wersja Aryi zjada poprzednie na przystawkę i jest po prostu za mocna. Po wczytaniu się w tekst, już nie jestem taki pewien. Ok, Starkowie są przyzwyczajeni do umierania za sprawę, ale jednak – ile unikatów jesteśmy w stanie posłać do piachu, żeby Arya zrobiła się prawdziwym zabójcą? Raczej będziemy w stanie przeżyć śmierć Starej Niani, Oshy, Luwina, Septy, Hodora, nawet Brana, ale wszystkich? Chociaż, w perspektywie Valara… ode mnie ma też +1000 punktów za bycie absolutnym przeciwieństwem Sansy

Borys: Bardzo ciekawa karta korzystająca z istniejących już mechanik Starków – na plus, szczególnie że u Starków faktycznie ma kto umierać. Co prawda ciężko byłoby utrzymać przy życiu tę Aryę, ale na pomoc przyszłaby nam Septa Mordana chroniąca przed wrogim Valarem, czy innym krzywdzącym nas plotem, a także dodająca kolejna ikonę intrygi, co zapewniłoby spokój w konfrontacji ze złodziejskimi Martellami posługującymi się Lyseńskimi Łzami. Poza tym świetne odzwierciedlenie fluffu, czyli to czego oczekiwaliśmy.

 

Tyle na dziś. Jeszcze raz wszystkim dziękuję za nadesłane prace i gratuluję zwycięzcom. Nagrody powinny zostać wysłane najpóźniej z dniem premiery Duchów Harrenhal. I pamiętajcie – zróbcie dobry użytek z otrzymanych talii demo i zachęcajcie do grania nowe osoby :)  Do następnego.

Dziękujemy wydawnictwu Galakta za ufundowanie nagród i pomoc w organizacji konkursu

Borys Wołkowiecki

i                     

Grzegorz Szczepański

Tę i wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie u w sklepie naszego partnera – Planszostrefa.pl

Borys Wołkowiecki

Borys Wołkowiecki

Mąż, ojciec, wieczny student, kolekcjoner i wielbiciel gier planszowych, karcianych oraz figurkowych, weteran mistrzowania w Warhammera Fantasy Role Play. Z planszówkami miał styczność od wczesnego dzieciństwa, zaczynając od prostych gier typu grzybobranie. Szybko nudząc się jednak prostotą i losowością, modyfikował zasady tworząc coś, coś, co dziś można by było nazwać grami Talismanopodobnymi. Grał w RPG, zanim w ogóle wiedział co to jest, bawiąc się w opowiadane Pokemony z siostrą i kuzynostwem. W grach ceni najbardziej wspólną zabawę z rodziną i znajomymi, przyjacielską rywalizację i potrzebę ruszenia mózgownicy.
Borys Wołkowiecki