Na sprzedaż, czyli mała, niepozorna gra, a cieszy. Recenzja

forsale_okladkaSą takie gry, które kuszą oprawą graficzną. Są takie, które mają bardzo bogate wnętrze. Są takie, których popularność sprawia, że nawet największy planszówkowy laik gdzieś się z nimi zetknął. Są takie, które kupimy po samym opisie dobrego sprzedawcy. Są wreszcie takie, w które trzeba zagrać, żeby zainteresowały, porwały, sprzedały się. I o takim właśnie tytule opowiem wam dzisiaj.

Na sprzedaż, bo o niej mowa, to nieduży, karciany tytuł Stefana Dorra przeznaczony dla 3-6 graczy. Za polskie wydanie odpowiadają 2Pionki. W niewielkim, niebieskim, zamykanym na magnes pudełku znajdują się nietypowych wymiarów karty, żetony oraz dobrze napisana instrukcja.

14958018_1433416563353077_66344969_o

Rozgrywka podzielona jest na dwie, oparte o rożne warianty licytacji fazy. W pierwszej, przy pomocy monet będziemy licytować budowle o wartościach od 1 do 30. Co rundę wystawiamy tyle kart budynków, ilu jest graczy. Licytacja jest o tyle ciekawa, że jeśli spasujemy płacimy polowe tego, co zaproponowaliśmy zaokrąglając w dół i zgarniamy kartę o najniższej wartości. Gracz który pozostanie do końca płaci całość. Pozwala to nam na różnorodne podejście. Oczywiste jest, że licytowanie wartościami nieparzystymi jest dla nas bardziej opłacalne, jednak jeśli pozostali opuszczą licytacje, płacimy czasem o jeden więcej niżbyśmy mogli. A jedna moneta więcej może zaważyć o zwycięstwie. Poza tym monet nie mamy jak zarobić – tym z czym zaczynamy musimy dobrze gospodarować. Zwłaszcza, że monety które nam pozostaną dodajemy do wyniku końcowego (jedna moneta = 1000$).

14976098_1433416903353043_1881222808_o

Kiedy wszystkie budynki, od wycieraczki po stacje kosmiczną, znajdą właścicieli, zaczynamy drugą cześć gry – sprzedaż. I tym razem na stole ląduje tyle kart ilu jest graczy. Są to czeki o wartości od 0$ do 15000$. Spośród zgromadzonych w pierwszej fazie kart, każdy wybiera jedną, kładzie zakrytą przed sobą, po czym na trzy, cztery wszystkie odkrywamy. Właściciel budynku o najwyższej wartości zgarnia najwyższy czek itd. Gdy sprzedamy wszystkie karty podliczamy nasz dorobek (pamiętając o monetach, o ile jakieś zostały nam po pierwszej licytacji) i wyłaniamy zwycięzcę.

14858745_1433416826686384_319129979_o

Brzmi prosto, nie? Ale też nie oddaje wszystkiego, co oferuje gra. W Na sprzedaż (a właściwie jeszcze w For Sale) zagrałam pierwszy raz na początku roku, na Portalkonie 7. I gra mnie kupiła. Bardzo proste zasady – tak naprawdę dwie licytacje – które każdy jest w stanie pojąć w kilka minut. Trochę kombinowania, które jest mocno zależne od sytuacji na stole. Trzeba umieć się dostosować, w odpowiednim momencie spasować, w dobrej chwili wykorzystać tańsze budynki – po prostu dobrze zarządzać najpierw monetami, a później kartami. Czasem trzeba przeciwnika podpuścić, czasem trochę wmanipulować i zgarnąć taniej niż się spodziewaliśmy całkiem niezły budynek. Bo właśnie odpowiednie wykorzystanie sytuacji i wcale nie najdroższych, a okazyjnie kupionych średnich budynków wygrywa. Brzmi to aż za prosto, ale jest to właśnie urok dobrego fillerka – bo tym jest Na sprzedaż. Przyjemnym przerywnikiem, w który chętnie zagram 2-3 razy w ciągu wieczoru w ramach oderwania się, odpoczynku po dłuższych tytułach. I, co bardzo ważne, każda rozgrywka dzięki losowemu rozłożeniu kart budynków i czeków jest niepowtarzalna i wymaga lekkich modyfikacji strategii. Jeśli zaś znudzi nas i to, mamy drugi wariant rozgrywki zaproponowany przez autora.

14963468_1433416713353062_984154025_o

Niestety, jak częściowo mogliście się przekonać już po wprowadzeniu, grze wielkiej popularności nie wróżę. Bardzo bym chciała się mylić, jednak jest tu coś, co ciężko moim zdaniem przeskoczyć. Cena, która w stosunku do zawartości jest zbyt wygórowana. Jasne – mamy opakowanie na magnesik, monety, a nie tylko karty, jednak SDC 65 zł to trochę sporo. Zwłaszcza, że w pierwszym kontakcie gra się nie sprzedaje. Możecie uwierzyć, próbowałam na rożne sposoby, rożnym osobom, na rożne okazje – marketingowy koszmar. Gra o licytacji / kupowaniu / sprzedaży. Nie brzmi fascynująco. Gra w której można kupić stacje kosmiczną, albo norkę Norka! Lepiej, ale generalnie nadal potencjalny właściciel nie do końca jest przekonany. I szczerze mu się nie dziwię, bo gdybym w to nie zagrała, raczej nie zwróciłabym uwagi na ten tytuł wśród tylu nowości i innych pudełek na półce. Dlatego apeluję – przy pierwszej możliwej okazji – przetestujcie. Proste zasady, szybka rozgrywka (słownie 15 – 20 minut) i sami możecie zdecydować, czy to dla was Trzeba tylko zebrać przynajmniej 3 osoby – nawet małe grono nie psuje rozgrywki. Ja bawiłam się przednio zarówno przy minimalnym, jak i maksymalnym składzie.

14964296_1433416770019723_1370774651_o

14958060_1433416676686399_1197808493_o

Na sprzedaż jest też trochę odgrzewanym kotletem. Za granicą premierę miała w 1997 roku, a gra jest właściwie niezależna językowo. Czy był więc sens wydawać to po polsku? Niekoniecznie, ale cieszę się że 2Pionki to zrobiły. Dla mnie zdecydowanie top5 wśród fillerów. Może nawet top2

14975730_1433416626686404_1096219933_o

Plusy
  • proste zasady
  • szybka rozgrywka
  • niespodziewanie duże pole do kombinowania
  • różnorodność licytacji
  • dobrze się skaluje
Plusy / minusy
  • losowość
Minusy
  • cena
  • nietypowy wymiar kart

Ocena: 5 Stars (5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu 2Pionki za przekazanie gry do recenzji.

Krysia Owsiak

Tę i wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie w sklepie naszego partneraplanszostrefa.pl.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaFor Sale
AutorStefan Dorra
GrafikÓscar Aguado, Alvin Madden, Catell Ruz, Uros Vuckovic, Klaus Wilinski
WydawcaAlbi, Brain Games, Compaya.hu - Gamer Café Kft., Competo / Marektoy, Eagle-Gryphon Games, F.X. Schmid, Gabinete Lúdico, Heidelberger Spieleverlag, IELLO, Jolly Thinkers, Kaissa Chess & Games, Meeple Virus, NeoTroy Games, New Games Order, LLC, Portal Games, Ravensburger Spieleverlag GmbH, Überplay, uplay.it edizioni, Wargames Club Publishing, Взрослые дети, Нескучные игры, פרש משחקים - Game Knight
Rok wydania1997
Liczba graczy3 - 6
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 6
Liczba rekomendowana: 3, 4, 5, 6
(210 głosy/głosów)
Czas gry20
Sugerowany wiek min.8 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)8 i więcej
(50 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(61 głosy/ów)
KategoriaCard Game, Economic
MechanikaAuction/Bidding, Hand Management
RozszerzeniaFor Sale: Hebrew Promo Cards
RodzinaGryphon Games bookshelf series

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Krystyna Owsiak

Krystyna Owsiak

Mogę powiedzieć, że gry planszowe to aktualnie mój sposób na życie. Bo przecież nie można przestać odkrywać nowych tytułów, jeśli na co dzień się je sprzedaje Na pewno preferuję gry z klimatem, ale również nigdy nie odmówię partyjki w "Splendor" czy "7 Cudów Świata".
Krystyna Owsiak