Flick’em Up – popstrykajmy kowbojami. Recenzja

Flick'em UpDzika strzelanka czyli podtytuł Flick’em Up! świetnie obrazuje, co tu się będzie dziać. Jest Dziki Zachód, kowboje, bandyci, szeryf, napady na bank, strzelaniny, porwania, pojedynki na śmierć i życie. Niezwykłe jednak jest przede wszystkim to, że Flick’em Up to gra zręcznościowa. Nasi kowboje będą się poruszać i strzelać dzięki naszym pstryknięciom.

Sam mechanizm pstrykania nie jest oczywiście niczym nowym (Elk Fest, Pitchcar, Curling, Schnipp Es), ale jak dla mnie tutaj poziom rozgrywki jest zdecydowanie wyżej. Więcej tu mamy planowania, kombinowania etc. Ale o tym już za chwilę…

Jak przeżyć na Dzikim Zachodzie?

Zasady nie są zbytnio skomplikowane. Przed rozgrywką należy wybrać jeden z dostępnych scenariuszy. To one wyznaczą nam cel rozgrywki i dodatkowe zasady.

Mimo wszystko pewne rzeczy są wspólne:

IMG_0849

  • gracze podzieleni są na 2 (najlepiej równoliczne) zespoły: stróżów prawa i bandytów
  • każdy zespół ma najczęściej do dyspozycji 5 kowbojów
  • zespoły wykonują swoje ruchy na zmianę
    2 zespoły

    2 zespoły

  • w swoim ruchu gracz:
    • wybiera jednego z dostępnych kowbojów
    • wykonuje nim do 2 akcji (różnych lub takich samych):
      • ruch (posługujemy się wtedy znacznikiem ruchu)
      • strzał
      • wejście/wyjście z budynku
      • (tylko w budynku) weź/zostaw/wymień przedmiot
    • na koniec przekręca jego kapelusz na drugą stronę (ten kowboj nie może już być aktywowany w bieżącej rundzie)

IMG_0864

Ruch czy strzał wyglądają dość podobnie. W przypadku ruchu zastępujemy kowboja białym dyskiem, a następnie pstrykamy nim w sposób pokazany poniżej. W przypadku strzału – obok kowboja kładziemy znacznik pocisku i to właśnie nim będziemy pstrykać. Ruch uważa się za udany, jeśli dysk nie dotknie żadnej przeszkody. Strzał jest trafiony, jeśli przewróci innego kowboja. Postrzelony kowboj może zostać aktywowany nawet w bieżącej rundzie, jednak dopóki leży, nie może być postrzelony ponownie. 

Gra kończy się po określonej liczbie rund. Jednakże wszystko określa w tej kwestii scenariusz. Czasem rozgrywka może skończyć się przed czasem, z uwagi na realizację celu.

IMG_0863

W samo południe

Nietypowo, ale chciałbym zacząć od tego, że Flick’em Up skaluje się bardzo dobrze. Możemy grać tu bowiem nawet w 2 osoby, a emocje wcale nie będą mniejsze niż przy grze w 6 czy 8 osób. Wiadomo, więcej osób – na pewno więcej zabawy i śmiechu. Do tego dochodzi element drużynowy: mamy wspólnie pewien cel, który musimy zrealizować. Dobrze wspólnie zastanowić się, co i kiedy chcemy zrobić. Możliwości, o dziwo, jest wiele. Co ciekawe – możemy po cichu ustalić jakąś zasadzkę, pułapkę, niespodziankę i zaskoczyć przeciwników. Jak już wspomniałem wcześniej gra w 2 osoby nie jest z pewnością nudna. Sterowanie wszystkimi 5 kowbojami w drużynie daje pewną satysfakcję. 

Gra oczywiście jest specyficzna – trzeba nastawić się, że właściwie wszystko jest tu skierowane na element zręcznościowy – pstrykanie. Ja osobiście uwielbiam Pitchcara, tutaj zaś ten element jest dodatkowo „ozdobiony” kowbojskim klimatem. To osobliwe połączenie: pstrykanki i westernu, zręcznościówki i przygodowo-klimatycznej otoczki uważam za bardzo udane. 

IMG_0865

Gra w tłumaczeniu nie jest skomplikowana. Mamy tu dosłownie kilka rzeczy, które możemy zrobić. Co prawda, wraz z kolejnymi scenariuszami dochodzą kolejne elementy: dynamit, zakładnicy, akcje w budynkach etc. Podstawowe elementy jednak nie będą sprawiać problemów nawet początkującym. Gra zresztą może być także rozrywką rodzinną: nawet 7-latki dadzą radę. 

IMG_0861

Przy grze ze scenariuszami nasuwa się oczywiście pytanie, czy nie są one „jednorazowe”. Być może w grach, gdzie coś odkrywamy, gdzie poznajemy jakieś tajemnice, może mieć to znaczenie. Tu element zręcznościowy dodaje pewnej wyjątkowości. Właściwie każda partia jest inna. Nawet w ten sam scenariusz. Zresztą znając przeciwnika i jego możliwości możemy sobie pozwolić na ciut inne rozegranie. Dodatkowo można zamieniać się stronami, co daje też zupełnie inne odczucie. Często bowiem to bandyci mają więcej do zrobienia: uratowanie kogoś, ukradzenie złota… Stróże prawa zaś będą ich powstrzymywać. Scenariuszy jest 10, ale właściwie bardzo łatwo znając je wszystkie, stworzyć coś własnego. Możliwości jest wiele. Tak więc regrywalność jak dla mnie jest tu spora.

IMG_0859

Wróćmy jednak do klimatu. Czy rzeczywiście pstrykając jakimiś dyskami poczujemy się jak kowboje na Dzikim Zachodzie? Ja tak się czułem. Wszystko dzięki stojącym budynkom i innymi elementom: kaktusom, beczkom… Dodatkowo scenariusze są naprawdę klimatyczne: czas mija nieubłaganie, bandyci są coraz bliżej etc. 

Uporządkowane pudełko

Uporządkowane pudełko

Podsumowanie

Flick’em Up ma swój niepowtarzalny klimat. Strzelanie za pomocą pstrykania, zespoły, różnorodne scenariusze… To wszystko łączy się w przedziwny sposób, ale tworzy spójną całość. Jak dla mnie gra jest wyjątkowa, ciekawa, a przede wszystkim – dla każdego. Owszem, nie każdy czuje się dobrze w grach zręcznościowych. Ten, kto jest sprawniejszy, pewnie poradzi sobie lepiej. Ale właśnie w takich sytuacjach dobrze zebrać większą grupę, wymieszać się – i dalej dobrze się bawić.

IMG_0851

Flick’em Up może być świetną rozrywką rodzinną, ale nie tylko. Zasady nie są trudne. Spory zestaw scenariuszy pozwala na wiele różnorodnych rozgrywek. 

Hmm… Czyżby jednak ta gra nie miała wad? Nie da się nie wspomnieć, że przygotowanie do gry jest tu dość pracochłonne. Musimy bowiem poskładać budynki, ponakładać kowbojom kapelusze, poustawiać wszystko wg schematu… Jak na dość szybką (30 min.) grę, setup jest wyjątkowo długi.

Nie zmienia to jednak faktu, że Flick’em Up serdecznie polecam. 

Można próbować grac na małym stoliku, ale zazwyczaj będziemy potrzebowali więcej miejsca.

Można próbować grac na małym stoliku, ale zazwyczaj będziemy potrzebowali więcej miejsca.

Plusy
  • wyjątkowe połączenie gry zręcznościowej i przygodowej
  • różnorodne scenariusze
  • bardzo dobrze zaprojektowana wypraska pozwalająca zachować porządek w pudełku
  • klimat!
  • szybka rozgrywka
Plusy / minusy
  • nacisk jest tu głównie położony na element zręcznościowy
Minusy
  • długi setup

Ocena: 4.5 Stars (4.5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Lacerta za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Tę i wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie w sklepie naszego partnera – planszostrefa.pl.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaFlick 'em Up!
AutorGaëtan Beaujannot, Jean Yves Monpertuis
GrafikMarie-Elaine Bérubé, Philippe Guérin, Chris Quilliams
WydawcaBergsala Enigma, Galápagos Jogos, Ghenos Games, Lacerta, Ludonova, One Moment Games, Pretzel Games, Z-Man Games
Rok wydania2015
Liczba graczy2 - 10
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 10
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4, 5, 6
(42 głosy/głosów)
Czas gry30
Sugerowany wiek min.7 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)6 i więcej
(17 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(11 głosy/ów)
KategoriaAction / Dexterity, American West, Fighting
MechanikaPartnerships, Pick-up and Deliver
RozszerzeniaFlick 'em Up!: Red Rock Tomahawk, Flick 'em Up!: Stallion Canyon
RodzinaFinger Flicking Games, Forgenext

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka