Signorie – recenzja

signorie-1-4

Signorie to kolejny tytuł, przy których palce maczał Pierluca Zizzi, autor m.in. doskonale przyjętego przez graczy Simurgha. Innowacyjne podejście do mechaniki worker placement było tam wyraźnie widoczne, a Signorie to kolejny dowód na to, że autor dobrze czuje się w klasycznych mechanikach, ale potrafi je wzbogacić nowymi pomysłami. Miejcie na pana Zizzi oko, bo ma talent do robienia gier nietuzinkowych.

W Signorie wcielamy się w głowę jednego z włoskich rodów w czasach renesansu. Naszym celem będzie zapewnienie naszej dynastii wpływów, dzięki którym wszyscy będą musieli liczyć się z naszym nazwiskiem. Kobietom naszego rodu zaaranżujemy strategiczne małżeństwa mające zapewnić nam wpływy u innych rodzin, a męskich potomków poświęcimy karierze w wojsku, kościele lub polityce. Dzięki osiągnięciom w danej dziedzinie będziemy mogli wysyłać ich na dyplomatyczne misje, które jeszcze bardziej umocnią nasz ród.

Signorie to worker placement wzbogacony kilkoma ciekawymi pomysłami. Trzon mechaniki stanowią kostki. Występują one w pięciu kolorach w ilości równej liczbie graczy, czyli np. w grze 3-osobowej mamy po trzy kostki z każdego koloru. Na początku każdej rundy rzucamy nimi wszystkimi i układamy je na odpowiednich polach na planszy. W swojej turze gracz musi wziąć jedną wybraną przez siebie kostkę i położyć ją na odpowiednim miejscu na swojej planszy gracza. I tu zaczyna się zabawa:

  • Ilość oczek na kostce to zniżka, jaką dostajemy za wykonanie akcji. Jeśli mamy zapłacić 4 monety, a wybierzemy kostkę z dwoma oczkami, wtedy wykonanie akcji kosztuje nas dwie monety.
  • W rundzie możemy wybrać cztery kostki, każda musi być innego koloru. Oznacza to, że jedno pole na planszy gracza w rundzie pozostanie nieaktywowane.
  • Suma oczek z czterech kostek w trakcie rundy decyduje o tym, czy dostaniemy nagrodę, czy też nie. Jeśli suma wybranych przez nas kostek nie przekroczy 13, wtedy otrzymamy bonus w postaci małżeństwa, pieniędzy oraz losowo wybranej dodatkowej akcji.
  • Każda kostka może zostać użyta do wykonania jednej z trzech akcji na swoim polu. Dodatkowo może aktywować kilka innych, jeśli o to wcześniej zadbaliśmy zatrudniając pomocników.

signorie-1-8

Możliwości kombinowania jest więc ogrom! A to dopiero początek. W zależności od naszych finansów możemy liczyć każde oczko na kostce, a możemy również zupełnie się tym nie przejmować. Tym bardziej, że bonusy są dobierane losowo przed każdą grą, może więc zdarzyć się, że wcale nie będzie nam na nim tak bardzo zależało. Możemy też podbierać te niskie choćby po to, żeby pokrzyżować bonusowe plany rywali. Nawet kolejność brania kostek ze względu na wykonywanie akcji ma tu spore znaczenie. Tym bardziej, że jedną z możliwości jest wykupienie pomocników, którzy zajmą pola na naszych osobistych planszach poniżej każdego koloru kostki. Gdy wykonamy dowolną akcję daną kostką, wtedy za darmo możemy aktywować każdą umiejętność przypisaną do naszych pomocników. To rodzi kolejne możliwości.

Pierwsza gra może być deprymująca nawet dla doświadczonych graczy. Ilość dostępnych opcji przytłoczy każdego. Próg wejścia jest więc wysoki, ale zasady są na tyle jasne, że już po pierwszej grze powinniśmy załapać o co chodzi i do kolejnej rozgrywki przystąpić już zdecydowanie bardziej świadomie. Zasady się nie zmieniają, ale cała gra jak najbardziej. Bonusy, dodatkowe akcje, rody, w które możemy się wżenić lub którym możemy pomóc, kostki – wszystko to jest losowane, większość nawet co rundę.

signorie-1

Punkty zdobywamy przede wszystkim oferując innym rodom pomoc naszych synów i wdzięki naszych córek. Każda decyzja musi być przemyślana i wykonana w odpowiednim momencie. Bez pieniędzy się nie obejdzie, więc ważne jest, by zapewnić sobie stały dochód. Warto również dbać o rozmiar naszej rodziny, a także skupić się na konkretnych aspektach pozyskiwania wpływów. Nie starczy nam ruchów, żeby w każdej dziedzinie (wojsko, polityka, religia, małżeństwa) zdobyć po trzy herby sojuszników, a dopiero od tej liczby możemy dodać sobie punkty za nie. Brzmi to wszystko skomplikowanie… i takie właśnie na początku jest.

Ale w tym właśnie tkwi piękno Signorie. Gra jest wymagająca, bardzo mózgożerna, ale również niezwykle satysfakcjonująca. Jeśli szukacie tytułu, który zmusi was do planowania i optymalizacji akcji od pierwszej do ostatniej tury, to Signorie jest właśnie grą dla was. Świetnie się skaluje dostosowując do liczby graczy liczbę kości i dostępnych miast na mapie. Trwa około 30 minut na gracza, co wydaje mi się satysfakcjonującym wynikiem.

signorie-1-6

Wykonanie gry stoi na wysokim poziomie. Nie jest to może najładniejsza czy najbardziej kolorowa gra, z początku wydawała mi się nieco siermiężna i odpychająca. Wszystko jest jednak wykonane na wysokim poziomie, kostki są przyjemne w rzucaniu, a pionki w kształcie kobiet i mężczyzn nadają nieco klimatu. Gra jest niezależna językowo, a wszelka ikonografia jest prosta do zrozumienia.

Signorie polecam każdemu, kto lubi spędzić godzinę-dwie nad planszą starannie planując każdy swój ruch. Obecność kostek na losowość wpływa minimalnie. W tej kwestii bardziej dać się we znaki mogą losowo dobierane herby rodów, które niekoniecznie mogą pasować do naszych potrzeb. Sposobów na punkty jest jednak więcej niż jeden, więc nawet jeśli gra nie współpracuje, to możemy ją – i naszych przeciwników – i tak pokonać. Świetny, bazujący na znanej mechanice worker placement, ale dodający do niej nieco świeżości, tytuł. Raczej dla bardziej doświadczonych graczy, ale prostota zasad nie zamyka drzwi przed początkującymi. Tych może po prostu przytłoczyć ogrom możliwości, ale po kilku grach wszystko powinno być już jasne.

signorie-1-9

Plusy
  • wciągająca i satysfakcjonująca rozgrywka
  • wymaga skupienia i dobrych decyzji od pierwszej do ostatniej rundy
  • sporo sposobów zdobywania punktów
  • duża regrywalność
  • mimo kostek losowość jest niewielka
  • dobra skalowalność
Minusy
  • pierwsza rozgrywka bardzo przytłacza

Ocena: 5 Stars (5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu WHAT’S YOUR GAME za przekazanie gry do recenzji.

Bartłomiej Cieślak

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaSignorie
AutorAndrea Chiarvesio, Pierluca Zizzi
GrafikMariano Iannelli
WydawcaWhat's Your Game?, Ghenos Games, hobbity.eu
Rok wydania2015
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4
(33 głosy/głosów)
Czas gry120
Sugerowany wiek min.12 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)12 i więcej
(9 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(10 głosy/ów)
KategoriaDice, Renaissance
MechanikaDice Rolling, Set Collection, Worker Placement
RodzinaCountry: Italy

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Bartłomiej Cieślak

Lubi głównie gry karciane, w których trzeba sporo kombinować, ale nie pogardzi również innymi tytułami, szczególnie kiedy mają w pudełku figurki lub dużo kostek.
TOP 3 autorów: Ignacy Trzewiczek, Bruno Cathala, Uwe Rosenberg
TOP 3 gier: Osadnicy: Narodziny Imperium, Innowacje, Robinson

Latest posts by Bartłomiej Cieślak (see all)