Domek – po prostu przeuroczo! Recenzja

domekPrzeurocza gra w której każdy z graczy buduje swój własny Domek za pomocą kart pomieszczeń, upiększa go żetonami wyposażenia, najmuje pomocników, aby zdobyć dodatkowe punkty, stara się skompletować dach w możliwie jednorodnym stylu, a przede wszystkim zbudować Domek tak, aby był możliwie jak najbardziej funkcjonalny. Dzięki prostym zasadom można grać w gronie rodziny już z kilkuletnimi pociechami.

Tak opisuje to wydawca. W skrócie to dość dobre wprowadzenie w grę. A sam Domek pojawił się nagle. Nieznany autor (Klemens Kalicki). Nieznany grafik (Bartłomiej Kordowski). Znany wszystkim był jedynie Rebel, który stoi za wydaniem. Czy warto mu zaufać?

Wykonanie

Już sama okładka zaprasza nas do zajrzenia do środka. Grafiki są naprawdę przeurocze, słodziutkie i w ogóle. Wiadomo, już sam napis na okładce zdradza, że Domek to rodzinna gra planszowa. Ilustracje zachęcają więc nie tylko najmłodszych członków rodziny, ale też i mamy. A tatusiowie? Z pewnością odnajdą się przy planowaniu przestrzennym :) 

Ilustracje na poszczególnych kartach nie odbiegają na szczęście od jakości okładki. Każde z pomieszczeń jest oddane naprawdę szczegółowo. W każdą z kart można się właściwie wpatrywać godzinami. No, może po prostu długo. 

Domek to gra karciana, ale oprócz ponad 100 kart mamy tu 4 plansze graczy. Odzwierciedlają one nasze domy, które po prostu trzeba wykończyć i zaplanować rozmieszczenie pokoi. Są wykonane na solidnej tekturze, nie jest to na szczęście jakiś tam kwadrat czy prostokąt, ale najzwyczajniejszy dom. 

Na szczególną uwagę zasługuje fakt zaplanowania wypraski w pudełku. Oprócz tego, że wszystko ma tu swoje miejsce (karty, żetony wyposażenia, znacznik pierwszego gracza), to dodatkowo, gdy w odpowiednie miejsce włożymy planszę na karty, nic nam się nie rozsypie. Nie musimy się przejmować, gdy postawimy pudełko pionowo. Zdecydowanie – takie rozwiązania trzeba i należy doceniać. Zero bałaganu w pudełku. Brawo, REBEL!

 

Wypraska

Wypraska

IMG_0470

Sama jakość (i grubość) kart, bo z nimi najwięcej będziemy mieli do czynienia jest w porządku, aczkolwiek przy częstym kontakcie z dziećmi warto zaopatrzyć się w koszulki (mini european, 108 szt.).

Zbudujemy piękny domek!

Gra toczyć się będzie przez 12 rund. Potem zliczamy punkty, które zebraliśmy za poszczególne pomieszczenia, wyposażenie, karty pomocników, a także dach. Ale po kolei. 

Na początku każdy gracz otrzymuje swoją planszę domku (z miejscami na 12 pomieszczeń), a następnie najmłodszy gracz otrzymuje znacznik pierwszego gracza. Dodatkowo na planszę z kartami należy wyłożyć: u góry – 4 karty dodatków, na dole – 5 kart pomieszczeń. 

Plansza na karty

Plansza na karty

Zaczynając od pierwszego gracza, każdy w swojej turze wybiera zestaw składający się z dwóch kart (w górnym i dolnym rzędzie). Ewentualnie można wybrać kartę pomieszczenia i bycie pierwszym w następnej rundzie. Po wzięciu zestawu kart (czy też jednej), należy kartę pomieszczenia od razu wyłożyć na planszę domku. Karta dodatku w zależności od jej rodzaju jest odkładana obok planszy gracza (albo np. pobieramy wtedy odpowiedni żeton wyposażenia i dokładamy na swoją planszę). 

Przy umieszczaniu kart pomieszczeń na planszy obowiązuje kilka zasad:

  • Nasz domek składa się z 3 kondygnacji: podpiwniczenia/garażu, a także parteru i piętra. Przy dokładaniu nowej karty pomieszczenia musimy pamiętać, że poniżej nie może się znajdować puste pole.
  • Karty piwnic muszą trafić do najniższej kondygnacji, czyli podpiwniczenia, a pozostałe karty pomieszczeń muszą trafić do dwóch górnych kondygnacji.
  • Każde z pomieszczeń ma oznaczoną na karcie maksymalną wielkość. Podczas rozbudowy nie wolno tej wartości przekroczyć. I tak: sypialnia czy kuchnia może składać się maksymalnie z dwóch kart, salon zaś – z 3. Nie możemy więc obok 2-kartowej sypialni dołożyć kolejnej karty z sypialnią. 
  • Czasem, gdy nie mamy jak dołożyć karty pomieszczenia, odwracamy ją na drugą stronę i wykładamy ją na planszę jako puste pomieszczenie. Oczywiście tak jak w przypadku „normalnych” pomieszczeń – nie może być pod nim pustej przestrzeni. Takie puste pomieszczenie nie przyniesie nam żadnych punktów na koniec gry. 

Jak już wcześniej wspomniałem, gra kończy się po 12 rundach. Wszyscy zapełnią wtedy swoje plansze, karty zaś się skończą. Należy wtedy przeprowadzić punktowanie:

  • zliczamy punkty za poszczególne pomieszczenia, np. 2-kartowa kuchnia to 6 punktów, a 3-kartowy salon – aż 9.
  • zliczamy punkty za wyposażenie
  • zliczamy punkty z kart pomocników
  • otrzymujemy premię za posiadanie łazienki na dwóch górnych kondygnacjach (3 pkty)
  • otrzymujemy premię za posiadanie w domu: kuchni, łazienki i sypialni (3 pkty)
  • w czasie gry na kartach dodatków widnieją też karty dachów, gdy uzbieramy w ten sposób 4 karty otrzymamy 3 pkty, dodatkowo każde okno w dachu to dodatkowy punkt; dodatkowo – jeśli dach jest w jednym kolorze – jeszcze 5 pktów.

Kto zebrał tych punktów najwięcej, wygrywa.

Kto zrobi to lepiej?

Pierwsze partie trochę dziwią. O, jakie to ładne! Zagrajmy! Co? Już się skończyło? Tak, te 12 rund mija w okamgnieniu. Być może pierwsze rozgrywki będą takie trochę chaotyczne, ale już w drugiej partii zaczynamy bardziej kombinować. Znamy już co nieco karty, tak więc wiemy, czego się można spodziewać. W końcu w każdej rozgrywce pojawią się wszystkie. Nie ma tu oczywiście wielkich strategii, ale np. tacy pomocnicy wzięci odpowiednio wcześniej potrafią nas dość dobrze nakierować na dodatkowe punkty (np. Dekoratorka). 

Wiadomo, w domku wszystkiego musi być po trochu: właściwie zawsze warto spełnić wymagania za 3 punkty (łazienka na każdym piętrze, a także kuchnia + sypialnia + łazienka). 

IMG_0488

Bardzo sprytnie rozwiązano tu kilka elementów: ot, na przykład pomieszczenia dające sporo punktów są dość ryzykowne. Salon, który da nam 9 punktów, zajmie nam 3 pokoje, ale przy okazji może nam rozepchać całe piętro i zająć miejsce na kuchnię czy salon. Brak tych z kolei pozbawi nas premii. Nie ma tu więc strategii wygrywających. Wszystko jest precyzyjnie policzone, jednak będziemy tu musieli liczyć się z losowością.

Wiadomo, nie chodzi tu o jakąś ciężką grę ekonomiczną, tylko grę rodzinną, więc pewna doza losowości jest dopuszczalna Da nam się ona we znaki w kontekście kolejności kart pomieszczeń i dodatków. Czasem czekać będziemy na łazienkę, czasem (a może nawet dość często) na pomieszczenia piwniczne, by wreszcie coś nad nimi zbudować. Wiadomo, jak na czymś zależy nam bardziej i chcemy mieć pewność, że to zgarniemy, warto zatroszczyć się o znacznik pierwszego gracza (lub ew. młot pneumatyczny). 

IMG_0486

Fajnie, że do tego wszystkiego mamy też pomocników, którzy nam pomogą albo w punktacji (architektka czy dekoratorka), albo w pewnych dodatkowych akcjach (dekarz). Nie jesteśmy więc skazani tylko na pomieszczenia. Pomocnicy z pewnością mogą pomóc nam ukierunkować naszą strategię. 

Odnośnie skalowalności, to każdy z wariantów sprawdza się dobrze. Oczywiście im więcej osób przy stole, tym troszeczkę trudniej. Z kolei dla 2 i 3 osób dochodzi możliwość usuwania przez pierwszego gracza jednego zestawu kart. W ten sposób grając nawet w 2 osoby wcale nie musi być tak łatwo. Nasz rywal może specjalnie likwidować nam najlepsze karty. Czas gry zgodnie z pudełkiem to około 30 minut. W 2 osoby można zagrać nawet w 20 minut. 

Dla kogo ten Domek?

Nie zdziwi pewnie nikogo fakt, że Domek to oczywiście gra rodzinna. Pudełko przy wieku minimalnym podaje 7 lat. Oczywiście przy pojętniejszych dzieciach możemy zejść tutaj do 6 lat. Pomimo tego gra dla starszych dzieci (czy dorosłych) nie jest pozbawiona decyzji. Może trochę dziwić, że to gra dla każdego, ale z faktami się nie dyskutuje. 

Piękne, urocze wręcz wykonanie, proste zasady, szybka (i płynna) rozgrywka, dobre skalowanie? Czegóż chcieć więcej od gry rodzinnej?

W pudełku otrzymaliśmy też bonus: Samochodzik

W pudełku otrzymaliśmy też bonus: Auto

Plusy
  • przeurocze grafiki
  • gra dla całej rodziny
  • proste, przystępne zasady
  • szybka tura gracza
  • jakość wydania, wypraska!
Plusy / minusy
  • troszeczkę jesteśmy skazani na losowość dochodzenia kart
  • gra jest dość prosta – po kilku partiach może się okazać, że gra nas już niczym nie zaskoczy

Ocena: (4,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Tę i wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie w sklepie naszego partnera – planszostrefa.pl.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaDream Home
AutorKlemens Kalicki
GrafikBartłomiej Kordowski
WydawcaADC Blackfire Entertainment, Asmodee, Asterion Press, Chronicle Games (Board Game), Gém Klub Kft., Hobby World, Kaissa Chess & Games, Koreaboardgames, MESAboardgames, Pegasus Spiele, Rebel
Rok wydania2016
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4
(36 głosy/głosów)
Czas gry40
Sugerowany wiek min.7 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)8 i więcej
(24 głosy/ów)
Zależność językowaSome necessary text - easily memorized or small crib sheet
(11 głosy/ów)
KategoriaCard Game
MechanikaCard Drafting, Memory, Pattern Building, Set Collection, Variable Phase Order
RozszerzeniaDomek: Promo Token – Car, Dream Home: 156 Sunny Street, Dream Home: Promo Tokens – Christmas Tree

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka

Latest posts by Łukasz Hapka (see all)