Playmobil: Ritterburg. Recenzja

RitterburgDzisiaj, o której pewnie mało kto słyszał. Playmobil: Ritterburg. Gra została wydana w międzynarodowej edycji (sześciojęzycznej, w tym angielski i niemiecki) przez Schmidt Spiele. Pudło do gry jest naprawdę spore. Okazuje się bowiem, że wieże widniejące na pudełku mieszczą się w całości w środku (bez składania).

Od razu powiem, że pudełko jest trochę mylące, bo nie mieszczą się w nim te wszystkie figurki widniejące na zdjęciu. Widzicie tego ludzika po lewej na dole? Tak, tylko taka figurka Playmobil znajduje się w środku. Z całą pewnością całą resztę można spokojnie dokupić. Ale… wcale mi się nie podoba takie „nabieranie” klienta.

Z rzeczy, które musimy o grze wiedzieć, to jest ona przeznaczona dla 2-4 graczy, od 4 lat wzwyż. Co dalej? Czytajcie.

Co w tym wielkim pudełku?

W wielkim pudełku mamy do złożenia 4 wieże. Są one z dość wytrzymałej tektury. Małym mankamentem jest tutaj fakt, że po złożeniu znajdują się w nich niewielkie szczeliny, które mogą trochę zepsuć grę (o czym za chwilę). W pudełku mamy też wspomnianą wcześniej figurkę rycerza: z hełmem, mieczem i tarczą. To nie jest jakieś tam małe Lego, ale naprawdę sporej wielkości rycerz. Nieźle. Dzieciom się podoba.

Oprócz tego znajdziemy w środku: klejnoty, woreczek i planszetki graczy (płytki z dziurkami, gdzie będziemy umieszczać zdobyte w czasie gry skarby).

Acha, no właśnie… W środku mamy również dwa nieduże dzwoneczki. Przed pierwszą rozgrywką jeden mocujemy (za pomocą gumki) do rycerza, a drugi do dowolnej wieży (żółtej, niebieskiej bądź czerwonej – zielona wieża w pewnym sensie „nie gra”).

Zawartość pudełka

Zawartość pudełka

Po co te dzwoneczki?

No właśnie – tu właściwie jest sedno gry.

W czasie tury jeden z graczy chowa rycerza pod jedną z wież. Reszta ma w tym czasie zamknięte bądź zasłonięte oczy. Dzwoneczek (czy to na rycerzu, czy to na jednej z wież) będzie wtedy wydawał dźwięk. Gdy już rycerz zostanie schowany, pozostali gracze typują, gdzie on jest. Oczywiście wcześniej powinni uważnie wsłuchać się w szelesty/dzwonienia i wszelkie stukoty.

Jeśli gracz wskazał wieżę z dzwonkiem losuje z woreczka 2 klejnoty, jeśli inną – jeden. Nie trafiają one jednak do skrzyni gracza (czyli na jego planszę). Należy je położyć przed sobą.

W tym momencie gracz, którego jest tura i który schował rycerza, wskazuje, gdzie jest on ukryty. Wszyscy gracze, którzy poprawnie wskazali wieżę, otrzymują wylosowane wcześniej skarby. Pozostałe klejnoty zbiera się razem i wrzuca z góry do zielonej wieży. Jest ona tak skonstruowana, że są w niej niewielkie otworki. Część klejnotów z niej wypadnie, a część zatrzyma się w środku. Wszystkie klejnoty, które wypadły w ten sposób, trafiają do gracza, który chował rycerza.

Na planszy gracza są 4 miejsca na białe klejnoty i 4 na zielone. Gdy jeden z graczy uzbiera pełen komplet (po 4 każdego rodzaju), gra się kończy i zostaje on zwycięzcą.

Wrażenia

Po otwarciu pudełka i złożeniu wszystkich wież cały czas zastanawiałem się, dlaczego ta gra jest taka „nadmuchana”. Po co to wszystko takie duże? Chyba tylko dlatego, by do wieży zmieściła się figurka Playmobil. W końcu – nie oszukujmy się – ta gra to reklama. Może nawet większa niż w przypadku produktów Lego. Tam przynajmniej plansza i wszystkie elementy to były klocki. Tutaj – jest tylko jedna figurka.

Ale przejdźmy do gry…

Gra rzeczywiście może być przeznaczona dla dzieci od 4 lat (zgodnie z informacją na pudełku). Właściwie nawet młodsze dzieci mogą tu spróbować swoich sił. Być może nie do końca będą poprawnie wskazywać położenie schowanego rycerza, ale zabawa na pewno będzie. O Ritterburgu pomimo pewnych uprzedzeń trzeba powiedzieć jedno: rozwija. Gra wymaga bowiem koncentracji, wsłuchania się (gdy chcemy wsłuchać się, gdzie jest chowany rycerz). Z drugiej strony wymagać też będzie sporej delikatności, by przenieść rycerza bez dźwięku (żeby żaden dzwoneczek nie zadzwonił). Dzwoneczek nie jest za duży, nie jest też zbyt głośny. To wszystko sprawia, że należy grać w dość spokojnej atmosferze.

Dodatkowo gra wymaga sporej uczciwości – gracze zasłaniają oczy i muszą się zdać na swoje uszy. Ważne, by uczulić dzieci, żeby nie oszukiwały i nie podglądały. 

Co prawda, to prawda – gra poza tym nie ma zbyt wiele do pokazania. Nawet to całe zbieranie skarbów i wrzucanie do wieży to tylko dodatkowy bajer, bez którego gra mogłaby się obyć. Istanieje więc niestety pewna obawa, że z czasem gra dla dzieci przestanie być atrakcyjna: pewne umiejętności zostaną osiągnięte (delikatność, koncentracja, wsłuchanie się) i po tym Ritterburg przestanie być jakimkolwiek wyzwaniem.

Tytuł jest skierowany właściwie tylko do dzieci. Poza tym, jak pisałem wcześniej – z czasem będzie nich coraz mniej atrakcyjna. Czas rozgrywki to jakieś 15-20 min, choć i tak trzeba było go dzieciom skracać, bo traciły zainteresowanie. Warunek końca gry (po 4 zielone i białe klejnoty) sprawia, że rozgrywka może się niestety znacznie wydłużać.

Regrywalność… Może nie ma tu problemów z regrywalnością, ale z czasem rozgrywka może po prostu nudzić. Przecież w kółko chowamy rycerza i zgadujemy, chowamy i zgadujemy… Nic się nie zmienia przez całą grę.

Podsumowanie

Playmobil: Ritterburg trudno mi jednoznacznie ocenić. Z jednej strony gra jest rozwijająca dla dzieci: uczy koncentracji, delikatności, orientacji przestrzennej. Z drugiej: gra może się dłużyć, a przy tym jest zapakowana w gigantyczne pudło. Dzieciom z pewnością się spodoba. Choć z początku mogą czuć się rozczarowane, że w pudełku nie ma tych wszystkich armat, które widać na okładce.

Warto tu dodać, że gra nie jest obecnie dostępna w Polsce, choć poza instrukcją nie ma tu żadnej zależności językowej.

Ritterburg w akcji

Ritterburg w akcji

 

Plusy
  • prosta gra już dla 3-latków
  • zachęci do gry każde dziecko
  • uczy słuchania i koncentracji
  • figurka Playmobil
Minusy
  • przez losowanie klejnotów może się znacznie przedłużyć
  • dla większych dzieci wskazanie, gdzie jest rycerz raczej nie będzie problemem
  • cała produkcja jest jak dla mnie mocno przesadzona: w środku mamy tak naprawdę „niedużą” grę

Ocena: (3 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Schmidt Spiele za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie w sklepie naszego partnera – planszostrefa.pl.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaPlaymobil: Ritterburg
WydawcaSchmidt Spiele
Rok wydania2014
Liczba graczy2 - 4
Czas gry15
Sugerowany wiek min.4 i więcej
KategoriaChildren's Game
MechanikaPress Your Luck
RodzinaPlaymobil

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka

Latest posts by Łukasz Hapka (see all)