Poprzez wieki – mikro gra w mini cywilizację. Recenzja

Poprzez wiekiPoprzez wieki (pewne skojarzenia z innym tytułem są raczej nieuniknione) to mikro gra od wydawnictwa Portal. Co ciekawe, autorem jest Chorwat – Kristian Čurla. Z ciekawostek o nim: jest wykładowcą matematyki na uniwersytecie w Zagrzebiu.

Wszystkich ciekawych historii powstania gry odsyłam do artykułu autorstwa Walca. Interesujące jest zwłaszcza to sformułowanie, że zaprojektowanie tych 18 kart w Poprzez wieki to jak wybudowanie lotniska w budce telefonicznej, a potem wylądowanie na nim boeingiem. 

Całość to właściwie 18 kart. Dużych, pięknie zilustrowanych. Ile decyzji może tu być? A jak jest z mechaniką?

Mikro zawartość

Zawartość gry to 18 sporej wielkości kart, 4 znaczniki, … Co się dziwić? Mikro gra. Sama oprawa graficzna robi wrażenie, choć nie był za nią odpowiedzialny jeden grafik, a właściwie sześciu, w tym Tomasz Jedruszek „Morano”.

Karty właściwie o wiele bardziej akcentują grafiki niż same ikonki i zastosowania (które zostały wepchnięte jakby w kąt).

Oprócz kart mamy też w pudełku bloczek do liczenia punktów i ołówek (!). Nieźle. Naprawdę miły gest od wydawnictwa.

IMG_1765

Rys zasad

W Poprzez wieki użyta została mechanika draftu, co troszeczkę zaskakuje, ale sprawdza się dość dobrze.

Na początek rozgrywki gracze otrzymują po 5 kart (z 18). Każdy wybiera ze swoich 5 kart jedną, naraz gracze będą ją odkrywać. Potem przekazują sobie pozostałe 4 karty. I znów wybieramy kartę, przekazujemy pozostałe itd. Po rozdysponowaniu wszystkich kart, każdy będzie miał 5 przed sobą. Następuje koniec pierwszej ery i punktowanie. Spora część kart jest punktująca: za każdą kartę z określonym symbolem, za przewagę w posiadanych symbolach. Są też karty z punktowaniem za określone zestawy symboli, czy nawet: „jeśli uzyskałeś najwięcej punktów z pojedynczej karty”. 

IMG_1769

Po przeprowadzeniu punktowania gracze biorą wszystkie swoje karty na rękę i wybierają z nich (zakryte) jedną kartę do zachowania na przyszłą erę (tzw. relikt przeszłości), a drugą, która zostanie usunięta z gry. W ten sposób każdy posiada teraz na ręce 3 karty. Dobieramy więc z 8 pozostałych po 2 na gracza. Teraz już każdy ma 5 kart. Przeprowadzamy drugą erę podobnie jak pierwszą. Po niej przeprowadzamy punktowanie. Potem znów ze wszystkich kart (oprócz reliktu) jedną zachowujemy, a inną usuwamy. 

Następnie przechodzimy do ostatniej rundy, w której dochodzą ostatnie karty (zużywamy w ten sposób wszystkie 18). Po niej przeprowadzamy ostatnie punktowanie. Suma ze wszystkich rund to ostateczny wynik gracza. Kto zebrał więcej punktów, wygrywa.

Wrażenia

Zawsze zdumiewają mnie mikrogry. 16 kart, 18 kart, czasem mniej. Może kostka, może nawet nie. Tutaj mamy właściwie tylko 18 kart (można się nawet obyć bez znaczników). Mimo to oparta na nich gra pomimo swej prostoty i szybkości jest bogata w decyzje. 

Sama mechanika draftu (czyli biorę kartę, a resztę przekazuję dalej) wymusza właściwie co krok sporo decyzji. Musimy jednocześnie budować swoją cywilizację (a właściwie zbierać symbole i odpowiednie karty do punktowania), ale też cały czas weryfikować, co robi przeciwnik. Najlepiej oczywiście, gdy wybrana karta pomoże nam, a pokrzyżuje plany przeciwnika. 

Poprzez wieki wobec pewnej losowości (kolejne karty będą dochodzić w kolejnych rundach) to gra z pełną informacją. Już po pierwszej wybranej karcie, otrzymamy 4 karty od przeciwnika i już wiemy, co mamy w tej rundzie. Wiemy, jakie układy będą możliwe. Ile jest jakich kart. To wszystko na pozór może się wydawać trochę skomplikowane i wymagające pewnej dyscypliny pamięciowej. Jednak po kilku partiach, gdy znamy już karty i gdy troszeczkę wysilimy umysł, będzie to o wiele prostsze. 

IMG_1767

Ogólnie mechanika, płynność, element „reliktu” przypadły mi do gustu. Wszystko toczy się sprawnie. Rozgrywka nie potrwa dłużej niż 20 minut. Jedynie ów element pamięciowy… Nie lubię gdy, gry wymuszają na graczach pamiętanie o iluś tam kartach, o składzie talii etc. Wiadomo, to przecież mikrogra – 18 kart. Nie jest tego dużo. Z początku jednak trzeba to sobie w kilku rozgrywkach przyswoić (tzn. wszystkie karty). Potem gdy już wiemy, jakie są karty, musimy jednak cały czas pamiętać: co jest w grze, co za chwilę wejdzie, co wyleciało. Niby 18 kart, a mimo to, jeśli chcemy wszystko dokładnie kontrolować, może być czasami ciężko. Z pewnością jest to też wyzwanie, by poćwiczyć nasz umysł i naszą pamięć, ale warto na ten element zwrócić uwagę, bo być może nie wszystkim będzie on odpowiadał.

Draft sprawdza się w Poprzez wieki bardzo dobrze. Daje nam on sporo decyzji. A jakby ich było mało, to na koniec rundy (ery) jedną kartę zachowujemy, a druga usuwamy. W związku z tym każda kolejna era to więcej kart w naszym królestwie. Po pierwszej rundzie będzie ich 5, na koniec gry – aż 7. Każdy zachowany „relikt” powinien więc budować naszą strategię na dalszą grę. Musimy przy tym oczywiście cały czas mieć oko na przeciwnika, na czym on zbudował swoją strategię. 

Mamy tu też „mocne” (wysoko punktowane) karty. Z jednej strony posiadanie ich może nam zapewnić zwycięstwo, z drugiej strony przeciwnik znając je, może nam totalnie pokrzyżować szyki. Szczególnie „niebezpieczną” jest karta dająca 13 punktów za komplet 5 symboli. Jest też karta podwajająca karty z naszym najliczniejszym symbolem.

Jeszcze chwilkę o losowości. Jest ona odczuwalna przy pierwszym rozdaniu i na początku każdej kolejnej ery. Nowe lub dochodzące karty mogą nam jakoś pomóc, czy nakierować naszą strategię. I tu właściwie losowość się kończy. Bo już za chwilę nasze karty przekazujemy przeciwnikowi. To co on wybierze, to już jego sprawa. My jedynie powinniśmy przewidzieć, co zostanie dla nas. 

A gdzie tu jest klimat? Ten jest budowany przede wszystkim przez ilustracje. Mamy na nich wielkie, monumentalne budowle, które rzekomo mają być podwaliną naszej cywilizacji. Tak naprawdę to po jakimś czasie zwracamy uwagę tylko na symbole u góry karty. No cóż… 

IMG_1766

Podsumowanie

Poprzez wieki to niby tylko 18 kart, ale jest w nich naprawdę sporo decyzji. Dobrze jest oczywiście znać tu (i pamiętać) wszystkie karty. Niby zależy nam tu właściwie na konkretnych symbolach, ale kilka kart może tu naprawdę zamieszać. Nie wszystko tu bowiem jest od początku wiadome. Nie do końca więc wszystko policzymy i wszystko przewidzimy. W tym też tkwi urok tego tytułu. Że może jakbym inaczej wybrał albo jakby ta karta wyszła wcześniej, to bym wygrał. Dlatego też chcemy zmierzyć się w kolejnym pojedynku, który przecież nie trwa zbyt długo (20 min).

W Poprzez wieki można grać w miarę luźno, gdy jednak chcemy wszystko skontrolować, to musimy się nastawić na spory element pamięciowy (jakie karty są w grze, jakie jeszcze będą, jakie już zeszły). Mimo wszystko jest to gra dla każdego, o prostych zasadach, w którą można zagrać przy każdej okazji.

Plusy
  • ciekawa mechanika (draft, karty „reliktów”)
  • płynna rozgrywka
  • ilustracje, wydanie (dodany bloczek do punktowania, ołówek)
  • sporo decyzji jak na tak małą grę
Minusy
  • element pamięciowy
  • pewna „suchość” rozgrywki

Ocena: (3,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Portal Games za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Tę i wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie w sklepie naszego partnera – planszostrefa.pl.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaTides of Time
AutorKristian Čurla
GrafikTomasz Jedruszek, Chris Ostrowski, Dan Pellow, Blake Rottinger, Artur Sadlos, Rafał Szyma
WydawcaPortal Games, Edge Entertainment, FunBox Jogos, Gém Klub Kft., Pegasus Spiele, REXhry, uplay.it edizioni
Rok wydania2015
Liczba graczy2 - 2
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 2+
Liczba rekomendowana:
(23 głosy/głosów)
Czas gry20
Sugerowany wiek min.8 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)10 i więcej
(10 głosy/ów)
Zależność językowaSome necessary text - easily memorized or small crib sheet
(13 głosy/ów)
KategoriaAncient, Card Game, Civilization
MechanikaCard Drafting, Set Collection

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka

Latest posts by Łukasz Hapka (see all)