Granie w Malowanie, czyli malarstwo dla najmłodszych. Recenzja.

IMG_1252Talent i sukces nie zawsze idą w parze. Izabela doskonale o tym wiedziała. Skończyła akademię sztuk pięknych, zdobywała nagrody w konkursach, wróżono jej wielką karierę, ale ta jakoś nie przychodziła. Prace, które tworzyła wprawiały w zachwyt wszystkich jej znajomych, ale nie mecenasów. Prezentowała swoje obrazy w wielu galeriach, ale żadna z nich nie zdecydowała się na podpisanie z nią stałej umowy. Aż do dziś.

Vincent Delorio przybył o czasie. Wszedł do mieszkania i po suchym przywitaniu przeszedł od razu do pracowni. Izabela odsłoniła swoje najlepsze prace i w napięciu oczekiwała werdyktu. Mecenas lustrował kolejne obrazy, przechadzając się powoli i w milczeniu kręcąc głową. W końcu, dotarłszy do południowej ściany nagle przystanął. Otworzył szerzej oczy i w skupieniu obserwował wiszącą tam ścianę. „To nie moje.” – chrząknęła wyraźnie speszona Izabela – „To takie nieśmiałe próby mojego męża. Kiedyś chciał zrobić mi niespodziankę i namalował to coś.” – wyjaśniła, próbując za wszelką cenę obrócić całą sytuację w coś zabawnego. Delorio, niewzruszony patrzył jednak dalej na obraz. Bohomazy Henryka wyraźnie go zainteresowały. „Myślę, że dojdziemy do porozumienia” – przemówił wreszcie i Izabela, po raz pierwszy od początku spotkania, dostrzegła na jego ustach uśmiech. Serce mocniej jej zabiło i odwzajemniła uśmiech. „Pani mąż ma wielki talent. Koniecznie chciałbym go poznać”. Słowa mecenasa były niczym kubeł zimnej wody. „Jak…to?” – wybełkotała. „To arcydzieło! Ta kreska, ta barwa!” – Izabela nie mogła uwierzyć w to co słyszy i spojrzała na płótno. Doskonale pamiętała, że Henryk „namalował” je wylewając kilka kolorów farby i kreśląc bohomazy na chybił, trafił. „Wie Pani jak to jest” – zawyrokował Delorio – „Z talentem trzeba się po prostu urodzić!”.

Dobra gra w dobrej cenie.

Granie w Malowanie to polska gra, wydana przez wydawnictwo Egmont w 2013 roku. Jest to tytuł, będący częścią serii „Dobra gra w dobrej serii”, adresowanej głównie do naszych najmłodszych graczy. Autorem gry jest Filip Miłuński, znany z kilku, naprawdę solidnych tytułów takich jak Mali Powstańcy, Mare Balticum czy Magnum Sal. Ilustratorem jest z kolei Maciej Szymanowicz, który odpowiadał za oprawę graficzną kilku innych gier „Filipposa” oraz wielu spośród tytułów, wydanych przez Egmont w przywołanej już powyżej serii dobrych gier w dobrej cenie. W Granie w Malowanie zagramy w składzie 2 do 4 osób. Minimalny wiek graczy, wskazany na pudełku to 6 lat, ale z doświadczenia swojej własnej córki mogę powiedzieć, że nawet rezolutna czterolatka powinna dać sobie radę. Orientacyjny czas rozgrywki został wyceniony na około 15 minut i w trakcie rozgrywanych przeze mnie partii istotnie wynosił mniej więcej tyle.

Granie w Malowanie – elementy

Zadaniem graczy jest zdobycie możliwie jak największej liczby punktów. Punkty są zaś przydzielane za malowanie obrazków. Odbywa się to jednak nie z wykorzystaniem pędzla i akwareli, ale za pomocą specjalnych żetonów farb. W celu namalowania konkretnego obrazka, gracze muszą odpowiednio te farby dobierać, a czasem nawet je mieszać. 

Granie w Malowanie zostało wydane w klasycznym dla tej serii gier pudełku o rozmiarach 16.00 x 8.00 x 4.00 cm. Na okładce, poza dobrze zaprezentowanym tytułem, znajdziemy sympatyczny obrazek młodego malarza (zwracam uwagę na klasyczne nakrycie głowy!) oraz tworzone przezeń dzieło: portret uśmiechniętego pieska. Wygląda to bardzo dobrze i dzieci, którym pokażemy okładkę gry, na pewno spodoba się to, co na niej zobaczą.

IMG_1256
Na odwrocie pudełka znajduje się krótki opis gry, streszczenie jej celu i sposobu „malowania” obrazków. Można rzucić tam także okiem na dwa przykładowe obrazki, które znajdziemy już w środku pudełka.

Lista elementów, które składają się na komponenty gry, jest następująca:

    • 21 płytek z obrazkami,
    • 21 kolorowych żetonów – 7 czerwonych, 7 żółtych i 7 niebieskich,
    • 1 paleta barw,
    • instrukcja do gry.

Płytki z obrazkami przedstawiają obiekt / zwierzę / przedmiot, który będziemy malować. Każdy z rysunków ma nadrukowaną w prawym górnym rogu wartość, mówiącą o tym ile punktów możemy zgarnąć, za jego namalowanie. Wartości te mogą wynosić 1 (do namalowania rysunku wystarczy 1 barwa), 2 (potrzebne są dwa kolory podstawowe) albo 3 (potrzebne są jeden kolor podstawowy i jeden kolor złożony). Wszystkie rysunki są minimalistyczne, ale czuć od nich pozytywną energię. Uroczy niebieski słonik, zielono-żółty dinozaur albo fioletowo-czerwona lalka – wszystkie spodobają się zapewne naszym pociechom.

IMG_1261
Kolorowe żetony, jak wspomniano już powyżej, występują w trzech barwach podstawowych. Są czerwone, żółte oraz niebieskie. Gracze, będą je najpierw pozyskiwać, a następnie, wykorzystywać malując kolejne obrazki.

Paleta barw to swego rodzaju karta pomocy. Pokazane są na niej wszystkie kolory występujące w grze – trzy podstawowe (czerwony, żółty i niebieski) oraz trzy złożone (fioletowy, zielony oraz pomarańczowy). Przedstawiony jest także sposób, w jaki mieszając ze sobą barwy podstawowe, możemy uzyskiwać te złożone. Dzieci, które mają problem z zapamiętaniem, jak należy wymieszać barwy, aby z dwóch różnych uzyskać trzecią, mogą, spoglądając na paletę, szybko sobie ten sposób przypomnieć. Podoba mi się to, że ta „karta pomocy” ma właśnie formę palety. Dzięki temu gra zyskuje na spójności i staje się bardziej klimatyczna.

IMG_1253
Instrukcja do gry liczy 4 strony i w bardzo przystępny sposób, opisuje zarówno poszczególne elementy jak i przygotowanie do rozgrywki, jej cel, sposób malowania obrazków i punktowanie. Na ostatniej stronie zostały także pokazane przykłady malowania obrazków. Warto podkreślić, że instrukcja, dzięki dużej liczbie graficznych przykładów i bardzo przystępnemu językowi, nie powinna sprawić trudności także dzieciom. Myślę, że bez większych problemów, dziecko w wieku szkolnym mogłoby samodzielnie ją przeczytać i usiąść do partii z młodszym, nie umiejącym jeszcze czytać kolegą.

Malować każdy potrafi!

Przygotowanie do rozgrywki w Granie w Malowanie nie powinno trwać dłużej od kilkudziesięciu sekund. Po wymieszaniu wszystkich obrazków, układa się je w zakryty stos. Żetony kolorów układa się awersem do dołu i także się je miesza, tworząc z nich drugi, oddzielny stos. 3 żetony kolorów są następnie odwracane i umieszczane w zasięgu wszystkich graczy. Żetony te będą tworzyć tzw. bank kolorów.

IMG_1254
Gra rozpoczyna się od odkrycia 6 wierzchnich płytek z rysunkami. Płytki umieszcza są wokół leżącej na stole palety barw i wszyscy gracze, przez 10 sekund mogą się z nimi zapoznawać i je zapamiętywać. Później rysunki są zakrywane i od tego momentu nie wolno ich już podglądać!

IMG_1257
Jako pierwszy ruch wykonuje ten z graczy, który ma najbardziej kolorowe ubranie. Dalej rozgrywka toczy się już zgodnie z kierunkiem ruchu zegara.

W trakcie swojego ruchu gracz ma do wyboru jedną z dwóch akcji:

    • dobranie koloru,
    • malowanie obrazka.

Dobranie koloru polega na wzięciu, z banku kolorów, jednego z leżących tam żetonów. Można wybrać także wierzchni żeton ze stosu, ale wtedy nie wiemy co dobieramy i robimy to w ciemno!

Jeżeli wzięliśmy żeton spośród tych odkrytych, to natychmiast uzupełniamy bank o kolor z wierzchu stosu. Jeżeli stos ulegnie wyczerpaniu, to wszystkie wykorzystane żetony są ponownie mieszane i zapas jest na nowo odtwarzany.

Malowanie obrazka polega na odkryciu jednego, dowolnego z zakrytych kafelków. Jeżeli gracz posiada w swoim zapasie, kolory potrzebne do namalowania rysunku, to zabiera go, kładzie odkryty przez sobą, a 1 dowolny z wykorzystanych żetonów kolorów odkłada na stos zużytych. Obrazek został namalowany i przyniesie graczowi punkty na koniec gry.

IMG_1255
Jeżeli gracz nie posiada jednak kolorów, to odwraca ponownie obrazek awersem do dołu i kończy swoją turę. W trakcie rozgrywki musimy więc pamiętać, jakich barw potrzeba do namalowania poszczególnych rysunków i musimy te kolory najpierw zdobyć.

Gra toczy się w ten sposób do momentu, gdy wokół palety pozostanie już tylko jeden zakryty obrazek. Dobiera się wtedy pięć kolejnych i odkrywa się je wszystkie na 10 sekund, umożliwiając graczom zapoznanie się z ich kolorami.

Rozgrywka dobiega końca po namalowaniu ostatniego obrazka. Zwycięzcą zostaje ta z osób, która zdobyła więcej punktów, a w sytuacji remisu ten z graczy, który wykonał więcej malowideł.

Wrażenia

Granie w Malowanie to bardzo sympatyczna, prosta gra dla dzieci. Piękna oprawa graficzna i przemawiający do wyobraźni temat (które dziecko nie lubi malować!?) sprawiają, że młodzi gracze powinni z wielką przyjemnością zasiadać do tego tytułu. Choćby dla samej frajdy obcowania ze znajdującymi się w grze rysunkami.

IMG_1259
Warto podkreślić edukacyjny charakter tytułu. Z jednej strony dzieci uczą się, jakie kolory trzeba ze sobą wymieszać, aby uzyskać inne, z drugiej zaś ćwiczą pamięć i rozwijają umiejętność abstrakcyjnego myślenia. Zupełnie inaczej jest bowiem mieszać kolory na papierze, kiedy dziecko widzi od razu efekt swoich starań i barwę, zmieniającą się pod trzymaną przez siebie kredką, a zupełnie inaczej wtedy, gdy to mieszanie barw następuje wyłącznie w samej wyobraźni.

Grę polecam wszystkim rodzicom, którzy szukają szybkiego i prostego (ale nie prostackiego!) tytułu, w który mogliby grać ze swoimi dziećmi. Krótki czas zabawy i edukacyjny charakter, to jego dwa największe atuty. Za taką cenę naprawdę warto.

 

Plusy
  • Edukacyjny charakter gry
  • Krótki czas rozgrywki – dziecko nie powinno zdążyć się znudzić
  • Świetna oprawa graficzna
  • Atrakcyjna cena
Minusy
  • Brak

Ocena: (5 / 5)

Egzemplarz, wykorzystany do przygotowania recenzji, pochodzi z prywatnej kolekcji.  

Michel Sorbet

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaGranie w malowanie
AutorFilip Miłuński
GrafikMaciej Szymanowicz
WydawcaEgmont Polska
Rok wydania2013
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 2
(1 głosy/głosów)
Czas gry15
Sugerowany wiek min.6 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)3 i więcej
(3 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(3 głosy/ów)
KategoriaChildren's Game
MechanikaMemory, Set Collection
RodzinaEgmont Polska "Dobra gra w dobrej cenie" series

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Michel Sorbet
Twitter

Michel Sorbet

Ma dwie Ojczyzny (Polska i Francja), ale jedno serce. Przygodę z planszówkami zaczął jeszcze w czasach gier wydawanych przez Sferę, Encore i Dragona. Potem w jego życie wtargnął M:TG, Rage CCG i kilka innych karcianek. Po kilku latach wrócił do gier planszowych - głównie do strategii sygnowanych przez GMT. Uwielbia wielostronicowe instrukcje, wyjątki od wyjątków i gry, nad którymi można siedzieć tygodniami. Dwoje wspaniałych Dzieciaków w domu sprawia jednak, że często grywa i w lżejsze tytuły.

Motto: "Świat jest w moich rękach".
Michel Sorbet
Twitter