Dodge Dice – punkty to zło! Recenzja

dodge_diceKości to jeden z częściej występujących w grach elementów. Różnią się wielkością, ilością ścianek i tym co się na nich znajduje, jednak niezmiennie dostarczają rozgrywce losowość. Chyba, że służą do podliczania lub zaznaczania różnych efektów. Najczęściej jednak po prostu nimi turlamy i z niepokojem czekamy na wynik… Uda się? Czy się nie uda?

Coraz częściej wprowadzane są jako mechanika ułatwiająca rozgrywkę. Przykładów jest wiele – choćby Bang, czy Pandemic. Nierzadko też kości zamiast dodatkiem stają się całą grą. I nie ma się co dziwić, patrząc na tradycje turlania. Kto nie grał w klasyczne kości? Czy jednak mnożenie tytułów składających się tylko z kostek ma sens? Cóż, wszystko zależy od pomysłu.

Dodge Dice to debiutancki tytuł Erica Messersmitha wydany przez Gamewrith – wydawnictwo odpowiedzialne m.in. Story Cubes. Gra przeznaczona jest dla 2 do 6 osób powyżej 8 roku życia. Rozgrywka jest szybka – maksymalnie 15 minut. Gra została wykonana porządnie: niewielkie pudełko, wykonane z grubej tektury, zamykane na magnes (idealne do plecaka) plus instrukcja, 18 żetonów (skip chips) i 10 kości. Kostki są solidne, w przyjemnych dla oka kolorach. Dzielą się na trzy typy: kość grzywny (penalty dice), kość akcji (action dice) oraz 8 kości unikania (dodge dice). Celem rozgrywki jest posiadanie najmniejszej liczby punktów, w momencie gdy jeden z graczy zdobędzie ich 100 lub więcej. A jak to działa?

dodge5

Pechowa kość akcji – dochodzi 30 punktów.

Rozgrywka podzielona jest na rundy – na początku każdej z nich rzucamy wszystkimi kośćmi. Uzyskany na kości grzywny wynik wskazuje grożące nam w danej rundzie punkty. Na trzech jej ściankach znajduje się niebieskie 10 punktów, na dwóch zielone 20, a na jednej czerwone czterdzieści. Odkładamy ją na bok – nie będzie już przerzucana. Razem z nią odkładamy też wszystkie kości uników z tym samym kolorem – rozkład ścianek na nich jest taki sam jak na kości grzywny. Ostatnim elementem jest sprawdzenie kości akcji. Dostępne są następujące wyniki:

  • stop: runda kończy się od razu, gracz który rzucał uzyskuje odpowiednią ilość punktów;
  • zdobycie żetonu: natychmiast zabieramy żeton z puli dostępnych;
  • x2: jeśli runda kończy się tym rzutem, ilość punktów jest podwojona;
  • x3: jeśli runda kończy się tym rzutem, ilość punktów jest potrojona;
  • : jeśli runda kończy się tym rzutem, ilość punktów odejmujemy od naszego wyniku;
  • : jeśli runda kończy się tym rzutem, uzyskane punkty przekazujemy dowolnemu przeciwnikowi.
dodge_stop

Stop – ta runda się właśnie skończyła.

 

Po rozpatrzeniu rzutu, nieodłożone kości uników i akcji przekazujemy następnemu graczowi. Rzuty wykonywane są do czasu gdy wszystkie kości uników zostaną odłożone lub do uzyskania znaku stop na kości akcji. Gracz rzucający otrzymuje punkty, a następny gracz rozpoczyna kolejną rundę. Jest jednak możliwość pominięcia kary.

dodge4

Udało się odjąć 20 punktów. No to gramy dalej.

Pozwalają nam na to żetony, które można wykorzystać w dwojaki sposób:

  • wydanie 1 żetonu przed rzutem powoduje przekazanie kości następnemu graczowi;
  • wydanie 2 żetonów po rzucie pozwala zignorować cały rzut i przekazać kości następnemu graczowi.

Na początku gry każdy otrzymuje po 3 żetony, można je też zdobywać jako wynik kości akcji. Rozgrywka toczy się aż do uzyskania 100 lub więcej punktów przez jednego z graczy.

Dodge Dice to gra bardzo prosta. Decyzje jakie podejmujemy sprowadzają się do tego, czy użyjemy teraz żetonów, czy jednak zostawimy je na później. W zależności od sytuacji możemy chcieć unikać rzutu kośćmi,

zwłaszcza gdy została tylko jedna kość uniku. Same żetony skojarzyły mi się od razu z tymi obecnymi z grze Prezencik, tak jednak mają one trochę większą moc sprawczą. Jeśli nie mamy już żetonów, nie pozostaje nam nic innego jak tylko zdać się na los. Oczywiście, możemy uzyskać nowe, może się też udać odjąć lub przekazać punkty innemu graczowi, co jest dość ciekawym urozmaiceniem. Nie ratuje to jednak przed nudą, zwłaszcza jeśli mamy duże szczęście w kościach i gra zaczyna się ciągnąć. Są oczywiście bardzo szybkie rozgrywki – np. pechowe rozłożenie, gdy uzyskaliśmy 3x 40 punktów, a pominięcie kary nie jest już możliwe.

 

Przekazanie 40 punktów.

Przekazanie 40 punktów.

Dodge dice to gra wykonana ładnie, z prostymi do opanowania zasadami. Nadaje się głównie jako przerywnik, albo szybka gra podróżna, a i tak nie każdemu podejdzie. Nie wywołuje ona praktycznie emocji, a gdy gramy w pełnym składzie potrafi ciągnąć się niemiłosiernie. W 2-3 osoby jest szybciej, ale to i tak nie dostarcza oczekiwanej radości, rozrywki. Gra może nauczyć podstaw prawdopodobieństwa i podejmowania ryzyka – im mniejsza grzywna do zgarnięcia, tym większa szansa, że kości uników trzeba będzie odłożyć i odwrotnie. Całość sprowadza się w większości do szczęścia, czego oczywiście w grach kościanych należy się spodziewać. Jednak gier opartych na samym rzucaniu jest na rynku sporo i kostkomaniacy mają w czym wybierać. Ja Dodge Dice raczej nie polecam.

dodge2

Plusy
  • wykonanie
  • proste zasady
Plusy / minusy
  • losowość
Minusy
  • praktycznie zerowa decyzyjność
  • nuda
  • i jeszcze raz nuda

Ocena: 1.5 Stars (1.5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Gamewright za przekazanie gry do recenzji.

Krystyna Owsiak

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaDodge Dice
AutorEric Messersmith
GrafikMike Mandolese
WydawcaGamewright
Rok wydania2014
Liczba graczy2 - 6
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 3
Liczba rekomendowana: 4, 5
(1 głosy/głosów)
Czas gry15
Sugerowany wiek min.8 i więcej
Zależność językowaNo necessary in-game text
(1 głosy/ów)
KategoriaDice
MechanikaDice Rolling

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Krystyna Owsiak

Krystyna Owsiak

Mogę powiedzieć, że gry planszowe to aktualnie mój sposób na życie. Bo przecież nie można przestać odkrywać nowych tytułów, jeśli na co dzień się je sprzedaje Na pewno preferuję gry z klimatem, ale również nigdy nie odmówię partyjki w "Splendor" czy "7 Cudów Świata".
Krystyna Owsiak