Gaja – stwórz świat na nowo. Recenzja

gaja-okladka

Okładka

Wyłoniła się z Chaosu stając się uosobieniem płodności, istotą, która dała życie światu. Wiele wieków później wyłoniła się ponownie, tym razem z zeszłorocznej essenowej otchłani. Gaja – Matka Ziemia, grecka bogini, której imieniem kanadyjski projektant Olivier Rolko zatytułował swoją debiutancką grę. Czy jesteście gotowi stworzyć świat na nowo?

Zawartość i wykonanie

Pierwszy kontakt z Gają jest bardzo pozytywny. Kolorowa, lecz nie nazbyt pstrokata okładka od razu przykuwa uwagę. Zielone pola i lasy, meczet pośrodku pustyni, spokojnie ciurkający wodospad, a w tle buchający wulkan. Cały świat i jego różnorodność krajobrazów oraz kultur w pigułce. Po otwarciu pudełka można poczuć jednak lekki zawód, gdyż w środku znajdziemy sporo powietrza. Większość elementów mieści się w wąskiej przegródce wypraski. Pomijając jednak ten fakt docenić należy jakość rzeczonych elementów gry. A z czego dokładnie będziemy tworzyć nasz świat?

  • 48 tekturowych kafelków z sześcioma rodzajami terenu (lasy, morza, góry, pustynie, bagna, równiny). Grafiki mają prostą kreskę, w czytelny, dość schematyczny sposób ukazują różnorodność obszarów. Od razu widać, że góry to góry, a las to las etc. Co ciekawe, każdy kafelek danego rodzaju terenu różni się od siebie detalami, nie ma więc dwóch identycznych grafik
  • 109 kart w czterech kolorach rewersów. Karty zielone (40) Natura, karty niebieskie (30) Życie, karty żółte (11) Stworzenie, karty czerwone (30) Żywioły. Karty są niewielkiego rozmiaru, co związane jest z konieczności ich dopasowania do wielkości kafelków. Grafiki na kartach ‘ani ziębią, ani grzeją’, otrzymane są w prostej, przejrzystej formie.
  • 27 drewnianych meepli – osadników
  • 20 dwustronnych żetonów zwierząt (wodnych i lądowych)

8-stronicowa instrukcja w klarowny sposób przedstawia zasady gry. Dobrze napisy tekst okraszony ilustrowanymi przykładami to już standard obecnie wydawanych gier. Moją uwagę zwróciło podkreślenie odpowiednim kolorem słów odnoszących się do rodzajów kart. Niby detal, ale jakże ułatwia lekturę i zrozumienie zasad gry.

gaja-otwarcie

Zawartość pudełka przed wyciągnięciem…

gaja zawartosc

…i po wyciągnięciu

 

Zasady

Przygotowując się do pierwszej partii należy wybrać wariant rozgrywki, a mamy ich tu zasadniczo aż trzy. Wariant podstawowy, rzec można rodzinny, wariant podstawowy z dwoma zaawansowanymi zasadami oraz wariant agresywny. Do wyboru, do koloru. Układamy w stosy kafelki terenu, tworzymy do dociągu talię kart Natury i Życia odsłaniając kolejno po 3 i 2 karty, odkrywamy kilka kart Stworzenia w zależności od ilości graczy, gdzieś w pobliżu kładziemy żetony zwierząt, bierzemy 5 swoich meepli (6 w grze dwuosobowej) oraz losowo dobrane dwie karty Natury i jedną kartę Życia. Po tych krótkich przygotowaniach możemy zacząć tworzyć świat. Fabularnie każdy z nas wciela się starożytnego boga (jakiego dokładnie, to już nam gra nie udziela informacji), którego zadaniem jest stworzyć najdogodniejszy świat dla naszych meepli. Jeśli to zrobimy, tzn. gdy jako pierwsi zasiedlimy Gaję wszystkimi naszymi osadnikami, wygrywamy tą boską potyczkę. 

gaja rozgrywka1

Mechanika tej kafelkowo – karcianej gry jest bardzo prosta. W swojej turze mamy do wykonania dwie akcje do wyboru: dobranie karty lub zagranie karty z ręki, przy czym nie jest zabronione wykonanie dwukrotnie tej samej czynności. Dobierając kartę bierzemy jedną z już odkrytych lub zdajemy się na ślepy los ciągnąć z zakrytego stosu. Jakie karty mamy do wyboru i co one nam dają? Karty zielone symbolizujące naturę służą nam do tworzenia powierzchni ziemi. Zagrywając je bierzemy kafelek odpowiadający danemu rodzajowi terenu i dokładamy do już wyłożonych. Dokładać trzeba oczywiście w sposób przemyślany, bo od ukształtowania terenu zależy czy uda nam się wybudować miasto i je zasiedlić. Karty niebieskie to karty życia, czyli miasta oraz zwierzęta. Zwierzyna w formie 4-żetonowego stada żyje obok nas, lecz prawa natury są nieubłagane i co rundę jedno stworzenie wykarmia miasto. Osią gry jest budowanie tychże miast, gdyż to w nich umieszczać będziemy naszych osadników. Nie jest jednak to takie proste, bo każde miasto wymaga określonego terenu budowy oraz właściwego sąsiedztwa. Na każdej karcie miasta mamy przedstawione symbolami rodzaje terenu, które powinny znaleźć się wokół naszej metropolii. Wystarczy, że spełnimy dwa z czterech wymogów, a w mieście zamieszka nasz szczęśliwy osadnik. Jeśli jednak inny gracz zwiększy zadowolenie danego miasta to również będzie miał prawo to osiedlenia się w nim. Brzmi zbyt pokojowo? Wariant z zaawansowanymi zasadami wprowadza element ostrzejszej rywalizacji. Chcesz wykurzyć przeciwnika z miasta – zwiększ jego zadowolenie (miasta, a nie rywala :)). Chcesz osiedlić parkę meeple – stwórz idealne warunki dla rozwoju metropolii zaspokajając jego wszystkie warunki istnienia. Naszego osadnika ulokować (i to na stałe!) będziemy mogli również na kartach Stworzenia, gdy zbierzemy narysowany na nich zestaw kart natury.

gaja rozgrywka3

Wariant podstawowy rozgrywki, nawet z dwoma dodatkowymi zasadami, po kilku partiach jest jednak dość schematyczny. Interakcja ograniczona jest do podbierania kart, które mogą przydać się przeciwnikowi i zmienianiu warunków zadowolenia miasta, tak by rywal stracił w nim swojego osadnika. Oczywiście dla niektórych graczy taki poziom interakcji może być satysfakcjonujący i nie potrzebują oni dodatkowych emocji. Jednakże naszym światem rządzą także żywioły, nieprzewidywalne siły natury, które potrafią siać zniszczenie. Nie inaczej jest w Gai. Spokojny rozwój naszego miasta może zostać zakłócony przez niszczycielskie moce zsyłane na nas przez przeciwników. Czerwona talia kart żywiołów wprowadza do Gai tak lubianą przeze mnie negatywną interakcję i zwiększa konfrontacyjność. Jakie nieszczęście może na nas spaść? Słońce lub deszcz przekształcają jeden rodzaj terenu w inny, trzęsienie ziemi tak narusza skorupę ziemską, iż sąsiadujące ze sobą tereny zamieniają się miejscami, a jeśli rozpętamy tornado to naszym przeciwnikom ‚wywieje’ po jednej karcie z ręki, spośród których jedną zatrzymamy. Ale to nie koniec, bo w wariancie najbardziej agresywnym erupcja wulkanu lub piorun mogą zmieść z powierzchni kafelka wszystko co mozolnie budowaliśmy…

IMG_1079

Karty żywiołów

 

Wrażenia i podsumowanie

Kategoryzując Gaję pod względem mechanicznym mamy tu tile placement połączony z kontrolowaniem obszarów i zbieraniem setów kart. Patrząc z boku na rozłożoną grę można pomyśleć „coś mi to przypomina”. Skojarzenie z planszówkowym klasykiem jakim jest Carcassonne, jest nieprzypadkowe: budujemy naszą planszę, stanowiącą teren do osadzenia na nim naszych meepli. Jednakże tworząc świat w Gai mamy na niego większy wpływ. W Carcassonne kafelki są dokładane z losowego dociągu, zaś w Gai – w wyniku zagranych kart terenu. Przy dobieraniu tychże kart występuję oczywiście doza losowości, nie zawsze pojawi się akurat ta karta, której właśnie potrzebujemy. Część kart do dociągu jest odkryta, co pozwala kontrolować poczynania przeciwników oraz budować własną strategię. Dodatkowo swoich ludzi możemy kłaść także na kartach Stworzenia zbierając odpowiednie sety kart terenu i blokując miejsce przeciwnikowi. Gry z mechaniką tile placement cechuje oczywiście to, iż za każdym razem plansza gry będzie inna. Łącząc to z losowym ułożeniem kart do dociągu daje nam grę o sporej regrywalności.

Do Gai zasiądziemy w 2 do 5 osób. Rozpiętość spora, a jak ze skalowalnością? Według napisu z tyłu pudełka jest to świetna gra dla 2 osób. Owszem, w dwie osoby grało się przyjemnie i szybko, można uważnie śledzić co dociąga przeciwnik i starać się mu przeszkadzać. Rozgrywkę trzyosobową także zaliczyłabym do przyjemnych partii o wyważonym stopniu rywalizacji. W grze powyżej trzech osób wkrada się chaos, zmniejsza się kontrola nad sytuacją na planszy, gdyż ta szybko ulega zmianom.

Zasady Gai nie są trudne do przyswojenia. Po pierwszych kilku ruchach podstawowa zasada związana z budowaniem miast i zaspokojeniu ich potrzeb, aby nie zostały zburzone lub wyludnione, jest zrozumiała. Gracz, który zasiądzie do Gai po raz pierwszy nie jest na straconej pozycji grając z osobą już zaznajomioną z tą grą. Proste zasady, zwłaszcza wariantu podstawowego, powodują, iż Gaja może być traktowana jako gateway dla planszówkowych świeżaków. Sprzyja temu także krótki czas rozgrywki. Pudełkowe 30 minut jest jak najbardziej adekwatne do rzeczywistości. Chyba, że gramy w wariant zaawansowany…Tryb z wykorzystaniem wszystkich kart żywiołów dynamizuje rozgrywkę. Świat nawiedzają susze, trzęsienia ziemi, erupcje i pioruny. Nic nie jest trwałe, miasta powstają i upadają. Mówiąc krótko: oj, dzieje się. Kto lubi negatywną interakcję powinien być zadowolony. Jednakże tryb ten potrafi też wydłużać grę, gdyż ciężej jest szybko umieścić wszystkich swoich ludzi na planszy. Częściej też trzeba pilnować warunków zadowolenia miasta, co może frustrować osoby, które wolą długofalowe planowanie.

Komu zatem mogę polecić tą grę? Osobom początkującym i średniozaawansowym szukającym niedługiej i nieskomplikowanej gry familijnej z możliwością regulacji stopnia interakcji.

 

Plusy
  • proste zasady
  • szybki czas rozgrywki
  • trzy warianty rozgrywki o różnym stopniu interakcji między graczami
Plusy / minusy
  • wariat z żywiołami potrafi wydłużyć grę
Minusy
  • schematyczny wariant podstawowy może nie przypaść do gustu doświadczonym graczom
  • przy większej liczbie graczy wyczuwalny jest chaos i brak kontroli

Ocena: (3,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Lucrum Games za przekazanie gry do recenzji.

Agata Freindorf

 

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaGaïa
AutorOlivier Rolko
GrafikJulien Castanié
WydawcaAsmodee, Blackrock Games, Lucrum Games, Smoothie Games, TIKI Editions Inc.
Rok wydania2014
Liczba graczy2 - 5
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4
(15 głosy/głosów)
Czas gry30
Sugerowany wiek min.8 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)8 i więcej
(6 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(8 głosy/ów)
KategoriaTerritory Building
MechanikaArea Control / Area Influence, Card Drafting, Hand Management, Memory, Modular Board, Set Collection, Tile Placement

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Agata Freindorf

Agata Freindorf

Nowoczesne planszówki pokochałam od pierwszego zagrania w Cytadelę. Od tamtej pory na półce zaczęły szybko pojawiać się kolejne tytuły, których obecnie jest ponad 150. Chętnie poznaję różne gry, choć najbardziej ciągnie mnie do dobrych euro i sprytnych fillerów.
Agata Freindorf

Latest posts by Agata Freindorf (see all)