Lotti Karotti. Złap marchewkę. Recenzja.

IMG_0230Dziwny, zalatujący włoszczyzną tytuł… Do tego jakieś takie pokręcone zające wpadające do dziur. Na szczycie zaś podejrzanie wielka marchewka, która się do tego obraca… Co to wszystko znaczy? 

Trochę pomaga nam zdjęcie widniejące na dole okładki. No tak, przecież to gra dla dzieci. Czyli… są zajączki, musi być i marchewka. Za tym wszystkim stoi zaś wydawnictwo Ravensburger, które słynie z dobrze wykonanych gier dla dzieci. 

Już przy pobieżnym sprawdzeniu kilku faktów związanych z Lotti Karotti znajdziemy ciekawostkę. Otóż niemieckie wydanie gry daje ograniczenie wiekowe 4-8 lat. Na polskim zaś pudełku (wersja polsko-czesko-słowacko-węgierska) mamy już 5-10 lat. Wiadomo, że co kraj to inne dzieci, ale żeby aż tak?

Zostawmy jednak takie szczegóły i przejdźmy do rzeczy.

Wykonanie

Gra wg BGG należy do rodziny gier 3D. Do tej kategorii zaliczać też będziemy Taluvę, Torresa, czy chociażby Jengę. Plansza bowiem to porządna, spora góra z plastiku z ruchomymi elementami. 

A oto i plansza

A oto i plansza

Pozornie tego ruchu nie widać, ale wystarczy obrócić marchewkę, by z charakterystycznym odgłosem przesunęła się spodnia warstwa i odsłoniła bądź zasłoniła jeden z otworów na drodze. Jak się pewnie łatwo domyślić po tej drodze będą podążały zajączki, by jak najszybciej dotrzeć do marcheweczki, która znajduje się na szczycie. Z czasem niestety zauważalne jest coraz luźniejsze „chodzenie” marchewki, ale pomimo kilkunastu rozgrywek (przy ostrych testach dzieci) dalej wszystko jest OK.

Oprócz planszy dostajemy także zestaw 16 zajączków (po 4 na gracza). Są one wykonane z plastiku, więc wytrzymają niejedno. Mamy tutaj też karty, które mogłyby być zdecydowanie grubsze. Bo tak mielibyśmy prawie niezniszczalną grę, a na karty niestety będziemy musieli uważać, zwłaszcza przy mniejszych dzieciach. Oczywiście tragedii nie ma, ale mogło być lepiej. 

Zasady

Celem gry jest jak najszybsze dotarcie jednym z naszych zająców do mety.

W swoim ruchu gracz ciągnie kartę. 

  • Jeśli na karcie jest zajączek, wówczas poruszamy się jednym z naszych zajączków o oznaczoną liczbę pól (od 1 do 3). Pola zajęte omijamy (ewentualne dziury wliczają się do ruchu, więc tu musimy uważać).

 

  • Jeśli zaś na karcie jest marchewka, wówczas zamiast ruszać zajączkami, należy przekręcić marchewkę. Co się wówczas dzieje? Przesuwa się spodnia warstwa i pojawia się (czasem nigdzie, a czasem w jednym miejscu) dziura. Może się wtedy zdarzyć, że jeden z zajączków zapada się pod ziemię. Taki zajączek jest tracony, ale na szczęście każdy ma 4 zajączki, więc zawsze można wprowadzić kolejnego.  

 

Wygra ten gracz, który pierwszy wprowadzi swojego króliczka na szczyt (czyli na marchewkę).

Wrażenia

Dzieci od początku zachwycały się Lotti Karotti. Oczywiście nie bez powodu. Góra z wielką marchewką, poruszające się dziury, proste zasady, słodkie króliczki. No, czegóż chcieć więcej?

Właśnie tak, wyobraźcie sobie, że dzieciom to wystarcza. A gra nie ma drugiego dna. Dorośli/starsi dość szybko odkryją sposób przemieszczania się dziur, więc nie będzie tu dla nich żadnej niespodzianki. Znając bowiem rozkład można przewidzieć, które pole jest narażone. Dlatego też nie bez powodu wiek graczy został ograniczony i od dołu i od góry. 

Czy jednak polskie pudełko ma rację, określając wiek graczy na 5-10 lat? Z doświadczenia powiem, że graliśmy w nią nawet z 2,5 letnim Dominikiem, oczywiście delikatnie mu pomagając. Z  kolei prawie 4-letnia Marysia nie miała już żadnych problemów. Oczywiście jak wiemy, wszystko zależy od dzieci, czy będą potrafiły skupić uwagę na jakieś 15 minut, i czy będą potrafiły liczyć do 3. Więcej umiejętności do gry nie trzeba. 

Oczywiście z czasem mali odkrywcy pewnie będą chcieli rozgryźć tajemnicę dziur i pewnie po jakimś czasie im się to uda. Jednak do tego czasu możemy sobie z nimi spokojnie w „zajączki” grać. 

Losowość? Tak. Karty mogą być na tyle złośliwe, by przez 3 kolejki dawać nam za każdym razem marchewki, a więc wtedy nasz zajączek nie pójdzie ani krok do przodu. 

Skalowalność? No, powiedzmy, że im więcej, tym weselej. Nie uważam jednak, by dla dzieci był to wielki problem.

Różowy wygrywa

Różowy wygrywa

Podsumowanie

Szukasz czegoś prostego? Ale takiego naprawdę prostego? A do tego z króliczkami i trójwymiarową planszą? Nie znajdziesz nic lepszego niż Lotti Karotti.

Dla wszystkich pozostałych do zastanowienia, czy szukamy gry tego typu: prostej, losowej, z której jednak dzieci mogą „wyrosnąć”. Nie wszystkie bowiem gry dla dzieci mają ten mankament, że z czasem po prostu przestaje się w nie grać. A przecież już samo ograniczenie wiekowe na pudełku o czymś nas informuje.  

Plusy
  • ciekawa dla dzieci, trójwymiarowa plansza, ruchome elementy (poruszające się dziury)
  • nawet dla 3-latków
  • dla starszych dzieci: element rozgryzania mechanizmu
  • prosta i szybka
Minusy
  • element odpadania z gry (co prawda bardzo rzadki, ale jednak)
  • ograniczenie wiekowe – z Lotti Karotti dzieci będą wyrastać
Zajączki w pełnej krasie

Zajączki w pełnej krasie

Ocena: (3,5 / 5)

Drobny komentarz: Pomimo wad, gra w pewnym przedziale wiekowym jest dla dzieci niesamowicie wciągająca, stąd też i taka ocena.

 

Dziękujemy firmie TM Toys, wyłącznemu dystrybutorowi marki Ravensburger w Polsce, za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

 

Plansza z lotu ptaka

Plansza z lotu ptaka

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaFunny Bunny
AutorKinetic
GrafikIan Steven
WydawcaRavensburger Spieleverlag GmbH, Teorema
Rok wydania1999
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4
(7 głosy/głosów)
Czas gry30
Sugerowany wiek min.4 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)3 i więcej
(12 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(4 głosy/ów)
KategoriaChildren's Game, Racing
Rodzina3D Games, Animals: Rabbits, Characters: Funny Bunny

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka

Latest posts by Łukasz Hapka (see all)