Gloobz – bądź szybszy niż myśl. Recenzja

gloobzGloobz wyglądają niepozornie. Bo cóż może kryć się w niezbyt dużym i bardzo kolorowym pudełku Gigamica z jakimiś dziwnymi stworami? Czyżby infantylna giereczka dla dwulatków? W takim razie skąd 6+? Co by nie powiedzieć, oczka tych stworzonek są bardzo niepokojące i w dodatku tak się wpatrują… 

A Gloobz to gra na refleks, błyskawiczne liczenie, szacowanie, a czasem po prostu na szczęście Zapraszam do czytania.

Wykonanie

Wspomniałem przed momentem o kolorowym i niezbyt dużym pudełku. Owszem, takie mniej więcej jest. Jednak gdy spojrzymy na zawartość, możemy trochę się zdziwić. Pierwsze bowiem co zobaczymy to gumowe postacie tytułowych gloobz-ów (4 sztuki) i 3 wiaderka z tego samego materiału (z farbami: niebieską, czerwoną i żółtą). Dopiero pod nimi dostrzeżemy karty, które tak naprawdę napędzają rozgrywkę. Gadżetem właściwie, ale dość atrakcyjnym są liczniki punktów dla każdego z graczy (czyli 6). Niestety kółka w nich są dość luźno połączone, stąd też minimalne trącenie może czasem spowodować zmianę punktacji.

Jakość? Porządna, w końcu to Gigamic. Gumowe elementy są bardzo dobrej jakości (wytrzymały atak mojego ząbkującego synka), zaś karty… Otóż właśnie karty mogłyby być grubsze. Traktując bowiem Gloobz jako grę imprezową, można mieć uzasadnione obawy o ich trwałość. Ale o ile na stole nie pojawi się żaden napój, to obaw nie ma. 

 

Zasady

Miłym zaskoczeniem jest przede wszystkim to, że wydanie międzynarodowe uwzględnia w instrukcji także język polski. Nie jest to oczywiście coś nowego u Gigamica, ale mimo wszystko cieszy.

Zasady w podstawowej wersji (należy wtedy usunąć kilkanaście kart i figurkę Megagloobz) wyglądają następująco. Gracz w swoim ruchu wypowiada „Mniej Gloobz” lub „Więcej Gloobz”, po czym odsłania kartę.

  • „Mniej Gloobz” oznacza, że należy złapać figurki elementów, których nie ma na karcie (ew. jeśli wszystkie są: czyli figury i kolory, wówczas te, których jest na karcie najmniej)
Mniej Gloobz

Mniej Gloobz

  • „Więcej Gloobz” oznacza, że łapiemy te elementy (kubełki z farbami, czy też Gloobz-y), których jest najwięcej.
Więcej Gloobz

Więcej Gloobz

W obu powyższych przypadkach, remisy oznaczają, że można łapać elementy remisujące. Każdy poprawnie złapany element to 1 pkt, niepoprawnie – minus 1 pkt. Po odsłonięciu i złapaniu elementów, kolejka (do wydawania komendy i odkrywania karty) przechodzi na następnego gracza. Gra kończy się po zdobyciu przez kogoś 36/24/18 pktów dla odpowiednio 2-3/4-5/6 osób.

Po zagraniu kilku kolejek, można spokojnie przejść do wariantu bardziej zaawansowanego. Należy dołączyć wcześniej odłożone elementy. Na dodatkowych kartach znajdziemy nowe symbole:

  • Jeśli na karcie pojawił się przynajmniej jeden Megagloobz, wówczas nie zważając na resztę, łapiemy tylko jego (otrzymujemy wtedy za niego 3 pkty)
Megagloobz

Megagloobz

  • Jeśli na karcie pojawił się przynajmniej jeden symbol lupy, wówczas łapiemy WSZYSTKO ! 
Lupa

Lupa

Proste? Szalenie. Szalone? Niesamowicie.

Wrażenia

Zacznę od tego, że Gloobz pomimo prostych, a nawet banalnych zasad, nie będzie dla każdego tak samo prosty. W grze musimy bowiem dość elastycznie przestawiać mózg na troszeczkę inne działanie. Wyszukując „więcej” liczymy, czego jest najwięcej. Ktoś pewnie wychwyci to od razu, a ktoś będzie musiał policzyć. Wyszukując „mniej” często musimy złapać właśnie to, czego nie ma na karcie. Liczenie, a z drugiej strony – eliminacja. Tak więc dla umysłu to niezły trening – czy to dla dorosłych, czy dzieci.

A dlaczego trzeba być szybszym niż myśl? W moich rozgrywkach zanim na spokojnie zastanowiłem się, co jest na karcie, wszystkie właściwe elementy były już złapane. W kolejnych więc rundach mocno się spinałem, by liczyć szybciej. Czasem jednak rezygnowałem na rzecz szacowania „na oko” i po prostu łapania przed kimś. A więc tak, gra (i gracze) mogą Cię tu mocno sponiewierać

Gra jest polecana dla dzieci, jednak dla mniejszych polecam wariant, by skupić się na przykład tylko na kolorach i na każdej karcie wyszukiwać, którego jest najwięcej. Dla większych nie powinno być problemów z wariantem podstawowym. 

Czas gry to mniej więcej 15-20 min, skalowanie w zasadzie jest płynne, choć im więcej graczy tym ciekawiej, weselej i trudniej. Optymalna konfiguracja to jak dla mnie 4 osoby. Ani za dużo, ani za mało.

Liczniki graczy

Liczniki graczy

Podsumowanie

Gloobzy są sympatycznymi stworkami. Łapanie ich w pośpiechu nie powinno nabawić nas kontuzji (no chyba, że mamy nerwowych współgraczy). Gloobzy z pewnością wpłyną pozytywnie na rozwój naszych dzieci: mogą wspomóc naukę liczenia, szacowania, rozpoznawania wzorców, refleksu. Dla starszych i dorosłych gra też może być bardzo dobrą (nawet imprezową) rozrywką. Jest szybka, prosta i zabawna.  

Polecam!

 

Plusy
  • niewątpliwy walor edukacyjny
  • dobre wykonanie elementów
  • proste zasady
  • szybka rozgrywka
  • warianty umożliwiające swobodne dostosowywanie trudności do graczy
Plusy / minusy
  • temat? jaki temat? co to właściwie są te Gloobzy?
Minusy
  • jakość kart

Ocena: (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu G3 za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

 

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaGloobz
AutorAlexandre Droit
GrafikMaxim Cyr
WydawcaAlbi, Gigamic
Rok wydania2014
Liczba graczy2 - 6
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 6
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4, 5, 6
(5 głosy/głosów)
Czas gry20
Sugerowany wiek min.6 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)3 i więcej
(4 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(1 głosy/ów)
KategoriaAction / Dexterity, Card Game, Children's Game
MechanikaPattern Recognition

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka

Latest posts by Łukasz Hapka (see all)