Skup żywca – zabawa w dodawanie. Recenzja

Ciężkie jest życie wydawcy gier. Nie to, żebym nim był, ale wyobrażam to sobie. Ot, wydaj grę. Ale jaką? Dla kogo? Czy aby na pewno się spodoba? Dajmy na to, że już wszystko dopięte. To jaki tytuł, skoro gra jest oryginalnie po angielsku? A jaką dołożyć do tego szatę graficzną? OK. Wszystkim się podoba, grupa docelowa zaakceptowała. Grafiki są robione przez profesjonalistę. No to wydajemy, bo co mogłoby się nie udać?  :)

Myślę, że Skup żywca to gra, która przeszła cały ten proces, nad którą wydawca spędził niejeden dzień (i pewnie niejedną noc), która była analizowana na wszystkie strony i która była też prezentowana grupie docelowej.

Jednak jak grom z jasnego nieba na wydawcę ruszyła lawina oszczerstw, pogróżek i gróźb. Dlaczego? Czyżby niejasno napisana instrukcja, a może gra jest niegrywalna? Może zabrakło komuś kostki w pudełku? Nic z tych rzeczy.

„Firma Foxgames wydaje grę fałszującą rzeczywistość. Chcesz uczyć swoje dzieci, że znęcanie się nad zwierzętami jest zabawą?”

Po takim haśle ruszyła batalia na wydawcę. Obrońcy zwierząt (bez większego zagłębiania się w temat/instrukcję etc.) nie zostawili na grze suchej nitki.

A podejrzewam, że po prostu nikt w nią nie zagrał. A może od tego trzeba było zacząć.

Owca

Owca

Oprawa graficzna

Na pewno to ona przede wszystkim pokazuje fałsz wydawcy. Gdzie klatki? Gdzie baty? Gdzie znęcanie się? Przecież żaden polski targ tak nie wygląda! Uśmiechnięta krowa?

Krowa

Krowa

No cóż. Maciej Szymanowicz znany z ilustracji dla wydawnictwa Egmont i tym razem zaprezentował bardzo sympatyczne grafiki. Wszystko jest kolorowe, przejrzyste, po prostu sympatyczne.

Komponenty (plansze graczy, plansza główna, żetony, pionki) wykonane są bardzo solidnie, ale głównym elementem są tu kostki. Każdy z graczy (od 2 do 4) dysponować będzie 4. Dodatkowo mamy 3 kostki w „banku” i 4 duże kostki zwierząt. Solidnie i porządnie.

Tylko pudełko mogłoby być zdecydowanie mniejsze. Ale wiadomo – spora cena (przez drewniane elementy), a więc wypadałoby dać duże pudełko, żeby było widać, co się kupuje

Zasady

Celem gry jest zdobywanie punktów za posiadanie najlepiej prosperującego gospodarstwa. Instrukcja wspomina tu o kupowaniu i sprzedawaniu zwierząt. Owszem, kupowanie jest, ale „sprzedaż” to w zasadzie punktowanie za posiadanie największej liczby zwierząt danego rodzaju.

Plansza na początku tury

Plansza na początku tury

Zacznijmy jednak od początku. Gracz w swoim ruchu rzuca 4 kostkami (2 niebieskie: wartości od 0 do 5, zielona z wartościami 0, 3, 6, 9, 12, 15 i czerwona z wartościami 0, 2, 4, 6, 8, 10). Można wykonać do 3 rzutów (przerzucając dowolne kości).

Pierwszy rzut (zostawiamy 2 i 4)

Pierwszy rzut (zostawiamy 2 i 4)

Sytuacja po drugim rzucie

Sytuacja po drugim rzucie

Następnie możemy dokonać zakupu zwierząt. Te reprezentowane są przez duże kostki, na których oprócz wizerunku zwierzęcia widoczna jest też cena. Zakupu dokonujemy wykorzystując jedną lub więcej kości. Standardowo dokonać można tylko jednej takiej transakcji, gdy jednak zapłacimy dokładną sumę, możemy dokonać kolejnej (… i kolejnej…).

Kupujemy więc kurę za 6

Kupujemy więc kurę za 6

Dokonaliśmy zakupu za dokładną kwotę, możemy więc kupić jeszcze jedno zwierzę (owca za 8)

Dokonaliśmy zakupu za dokładną kwotę, możemy więc kupić jeszcze jedno zwierzę (owca za

Do tego dochodzi jeszcze bank – możemy wymienić naszą kość z kością stamtąd (musi się zgadzać kolor).

Wymieniamy 3 na 12

Wymieniamy 3 na 12

... po czym dokonujemy ostatniego zakupu

… po czym dokonujemy ostatniego zakupu

Na koniec tury należy przerzucić wykorzystane kostki z planszy (wymienioną kostkę w banku, kostki zakupionych zwierząt). Jeśli na kostkach zwierząt wypadnie chłop, wówczas jego pionek jest przesuwany na torze czasu. Dodatkowo warto pamiętać o aktualizacji stanu swojego gospodarstwa:

Zakupiliśmy kurę, owcę i świnię

Zakupiliśmy kurę, owcę i świnię

W czasie gry dojdzie do 2 punktowań (gdy pionek chłopa trafi na specjalnie oznaczone pole) i jednego końcowego. Przy punktowaniu pośrednim sprawdzamy poszczególne rodzaje zwierząt dostępne obecnie na targu. Punkty za nie otrzyma gracz (gracze), który posiada ich najwięcej (kury 2pkty, owce – 3, świnie – 4, krowy – 5). Na koniec gry sprawdzamy jeszcze, ile zebraliśmy „kompletów” zwierząt (każdy zestaw 4 zwierząt jest wart 5 punktów).

Wygra ten, kto zbierze najwięcej punktów.

Za 3 komplety na koniec gry mamy 15 punktów

Za 3 komplety na koniec gry mamy 15 punktów

Wrażenia

Nie wiem, czy wszyscy bacznie prześledzili zasady, ale w grze najistotniejszym elementem mechaniki jest umiejętne dodawanie. Dla efektywnego zakupu należy osiągać dokładne sumy. Dzięki temu mamy możliwość kolejnego zakupu. Kombinujemy więc z kostkami: która z którą połączyć? którą wymienić na kostkę z banku? etc.

Jak widzimy więc, gra świetnie nadaje się do nauki dodawania. Przy grze mile spędzamy czas, a nasza pociecha ma okazję potrenować trochę umiejętności matematyczne.

Żeby jednak było ciekawiej, to gra opiera się też poniekąd na przewidywaniu ruchów przeciwnika. Jest to na zasadzie: on idzie w krowy, to ja pójdę bardziej w świnie. Nie jest to może zbytnio złożone, ale dla dzieci jak znalazł.

Co prawda pośrednie punktacje w podstawowym wariancie (opisanym powyżej) nie zawsze przynoszą dużo punktów, więc niekoniecznie to przewidywanie ma duże znaczenie. O wiele bardziej liczy się punktacja końcowa, za „komplety”. Dostajemy tu 15-20 pktów, a wcześniej mamy szansę na jakieś 5-10 (przy 4 graczach).

Oczywiście inaczej gra będzie przebiegać z dziećmi, inaczej z dorosłymi. Z pewnością inaczej będzie wyglądała rywalizacja. W instrukcji mamy podane 2 warianty, które dostosowują poziom gry do graczy:

  1. Żeby uprościć rozgrywkę, można zlikwidować bank.
  2. Z drugiej strony, by zlikwidować pewną nieprzewidywalność punktacji pośrednich za każdym razem można zliczać wszystkie rodzaje zwierząt.

Należy jednak podkreślić, że tak czy siak interakcji w zasadzie tu nie uświadczymy. Każdy zbiera dla siebie i do reszty się nie wtrąca. Idealna, bezkonfliktowa gra rodzinna

Plansza na koniec tury

Plansza na koniec tury

Wspomniałem wcześniej o losowości. Tak, jest tu trochę kostek, więc od losowości się nie uwolnimy. Na kostkach wypadają więc takie, a nie inne zwierzęta (bardziej lub mniej pasujące), a także takie, a nie inne pieniądze. Dodatkowo w wariancie podstawowym punktujemy za „losowe” zwierzęta (niekoniecznie więc np. za krowy, których akurat mamy najwięcej i dałyby nam 5 punktów).

Podsumowanie

Wasze dzieci uczą się dodawania? Myślę, że Skup żywca jako narzędzie edukacyjne nadaje się do tego świetnie.

Gra poza tym jest bardzo dobrze wydana, ładna i sprzyja spokojnym, rodzinnym rozgrywkom.

Czy przez to nasze dzieci będą miały zakłamany obraz rzeczywistości? Hmm…

Zwróćmy uwagę, że waga może być sfałszowana

Zwróćmy uwagę, że waga może być sfałszowana

Plusy
  • świetna gra edukacyjna ćwicząca dodawanie
  • solidne wykonanie (kości!)
  • sympatyczne grafiki
Plusy / minusy
  • prosta gra rodzinna
Minusy
  • zbyt duże (jak na zawartość) pudełko – plansze mogłyby być składane

Ocena: (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

 

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaThe Livestock Market
AutorRebekah Bissell
GrafikMaciej Szymanowicz
Wydawca(Web published), Foxgames (Poland)
Rok wydania2009
Liczba graczy2 - 4
Czas gry20
Sugerowany wiek min.7 i więcej
KategoriaAnimals, Dice, Print & Play
MechanikaDice Rolling, Set Collection

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka

Latest posts by Łukasz Hapka (see all)