Osadnicy: Narodziny Imperium – recenzja

DSC03194 Osadnicy: Narodziny Imperium, to najnowsza gra Wydawnictwa Portal. Jest to karcianka (choć po wielkości pudełka nie każdy by się tego spodziewał), w której gracze wcielają się w role przywódców czterech wielkich cywilizacji – Japończyków, Rzymian, Barbarzyńców lub Egipcjan. Zadaniem każdego uczestnika rozgrywki będzie zbudowanie imperium, które nie będzie miało sobie równych. W tym celu będą rekrutować nowych żołnierzy, eksplorować ziemię w poszukiwaniu najbardziej potrzebnych surowców, budować lokacje, plądrować obce ziemie, ale czasami będą chcieli też zawierać sojusze. Wszystko po to, by osiągnąć niezależność i zyskać chwałę. Wygrywa gracz, którego cywilizacja będzie najcenniejsza.

 

Zawartość pudełka

Pudełko zawiera: kolorową planszę punktacji, 4 znaczniki frakcji (w kolorach odpowiadających poszczególnym frakcjom), znacznik rundy, 4 plansze frakcji, 220 kart (po 30 kart w każdej z 4 frakcji oraz 84 karty zwykłe, dostępne dla każdego gracza), 16 kart ataku (potrzebne do rozgrywki jednoosobowej), dużo znaczników dóbr (drewno, kamienie, jadło, robotnicy) oraz żetonów (plądrowania, obrony, złota, mnożenia, pierwszego gracza, specjalne żetony Egiptu).

Jeżeli chodzi o karty, to każda z nich pełni kilka funkcji i składa się z wielu elementów. Najważniejsza różnica między nimi to rodzaj – karta może być zwykła (warta 1 punkt na koniec), lub frakcyjna (czyli należąca do Barbarzyńców/Egipcjan/Japończyków/Rzymian – wtedy warta jest 2 punkty). Od rodzaju karty zależy gdzie ją umiejscawiamy – po prawej stronie planszy frakcyjnej (zwykłe) czy po lewej. Druga sprawa – kolor (typ) lokacji – może pełnić on ważne funkcje, ponieważ niektóre karty dają dodatkowe punkty/dobra np. za każdą kartę danego koloru. Kolory są tak różne, że nie da się ich pomylić, więc nie ma mowy o zamieszaniu czy błędach interpretacyjnych. Kolejna ważna rzecz – sekcje, w których umieszcza się karty. Tutaj mamy 3 poziomy, w pierwszej linii na samej górze układamy karty produkcji, poniżej karty z cechami, a jeszcze niżej z akcjami. Dzięki temu na stole gracza jest porządek i przede wszystkim nie trzeba niczego szukać, bo wszystko jest na swoim z góry ustalonym miejscu. Co więcej, każdą kartę można albo zbudować płacąc jej koszt podany w lewym górnym rogu, albo ją splądrować (najczęściej zwykłe, ale i frakcyjne czasami mają taką zdolność), czyli zebrać dobra wskazane w prawym górnym rogu. Dodatkowo już zagrane lokacje z akcją można aktywować zgodnie z opisem pod obrazkiem. Natomiast lokacje z cechą najczęściej działają przez całą rozgrywkę (np. Za każdym razem kiedy plądrujesz, otrzymujesz 1 punkt). Jeżeli chodzi o karty produkcyjne, to zbieramy opisane na nich zasoby w fazie produkcji, później nie pełnią żadnej roli. Dodatkowo karty frakcyjne można użyć jako umowy, które podpisujemy, by w każdej fazie produkcji otrzymywać dodatkowe zasoby. Należy dodać, że każda z frakcji jest troszkę inna, co jest zdecydowanym plusem, bo ciągle dzieje się coś nowego. Główną różnicą jest to, że każda frakcja skupia się na zbieraniu innych zasobów – Japończycy zbierają jadło, które wykorzystują najczęściej do budowania budynków. Rzymianie tworzą większość budynków z kamienia, dlatego to o niego najbardziej walczą. Barbarzyńcy jako hołota, czyli lud pierwotny niezaznajomiony pokojowym załatwianiem spraw zbierają najwięcej żetonów plądrowania i właśnie to zajęcie najczęściej zaprząta ich głowy (do tego duża ilość robotników wynika stąd, że armia musi być liczna, by odnosiła sukcesy). Egipcjanie natomiast produkują najwięcej złota, które z kolei można zamieniać na jakikolwiek surowiec, więc jak się okazuje jest to niezwykle cenna umiejętność. Co więcej, ich budowle są drogie i wymagają dużej ilości kamienia, więc o to też mieszkańcy Egiptu muszą silnie zabiegać. Według instrukcji, pierwszą rozgrywkę najlepiej zagrać Rzymianami i Barbarzyńcami, z tego względu, że są to frakcje najłatwiejsze do opanowania. Egipcjanie i Japończycy natomiast wymagają już pewnej wprawy, co dla początkujących może okazać się kłopotliwe. Dodatkowo gracze mogą splądrować lokacje frakcyjne Japończyków (co w przypadku innych frakcji jest niemożliwe) i takie karty od razu znikają z planszy. Jest to duża niedogodność dla władcy Japonii. Ale! W tej cywilizacji istnieją Samuraje, czyli robotnicy specjalnie wysłani do strzeżenia miasta. W dowolnym momencie tury gracz może użyć dowolną liczbę robotników przed lokacjami frakcyjnymi, by bronili tych kart. Wówczas przeciwnicy potrzebują więcej żetonów plądrowania, by dane lokacje zniszczyć. Jak więc widać, każda frakcja jest różna, skupiona na innych celach i zadaniach. Jest to zdecydowanym atutem Osadników. Tutaj nie można się znudzić i każda z kilku początkowych rozgrywek jest jak pierwsza i ciągle nas zaskakuje. Jednak nawet, kiedy gramy już po raz piąty, dziesiąty, dwudziesty, to i tak nie sposób się znudzić, bo kart jest na tyle dużo, że ciągle i ciągle dzieje się coś nowego

Wykonanie

Cała gra jest wykonana z największą starannością i dbałością o szczegóły. Żetony jabłek są rzeczywiście w kształcie jabłek, kamienie to kamienie, tak samo drewno, monety i robotnicy. Nie ma tutaj różnokolorowych kwadracików, które zaledwie symbolizują dany kształt i trzeba się ich uczyć na pamięć. Wszystko jest jasne i klarowne. Jeśli chodzi o karty, to są one kolorowe, czytelne, porządnie wykonane i po prostu ładne. Dokładnie pokazują świat, w jakim się poruszamy. Plansze frakcji każdego gracza są solidne, więc myślę, że one (jak i cała reszta elementów) wiele wytrzymają. DSC03209  

Opis rozgrywki

Gra składa się z 5 rund, każda podzielona jest na 4 fazy:

  1. Faza wypatrywania
  2. Faza produkcji
  3. Faza akcji
  4. Faza czyszczenia

Oczywiście najpierw należy grę przygotować, czyli wyłożyć wszystkie potrzebne elementy na stół tak, by każdy miał do nich dobry dostęp. Następnie każdy gracz wybiera sobie frakcję, którą chce grać, bierze wszystkie podporządkowane jej karty, planszę oraz znacznik. Tutaj następuje losowy wybór pierwszego gracza oraz dobranie przez wszystkich graczy po dwóch kart z talii zwykłej i frakcyjnej. Teraz można rozpocząć prawdziwą rozgrywkę! W pierwszej fazie chodzi o to, by wypatrzeć dla siebie najlepsze karty. Najpierw dobiera się jedną kartę z własnej talii frakcyjnej, następnie pierwszy gracz dopiera ze zwykłej talii tyle kart ile graczy + 1, wybiera najbardziej potrzebną, resztę przekazuje dalej. Kiedy karty do niego wrócą, znów wybiera jedną a ostatnią odrzuca. To samo robi reszta graczy. Kiedy ostatnia niewybrana karta zostaje odrzucona, wówczas następuje zakończenie fazy wypatrywania. Druga faza polega na produkowaniu dóbr, czyli zbieraniu zasobów i żetonów. Po pierwsze zabieramy to, co mamy wyszczególnione na planszy frakcji, następnie wszystko to, co możemy zebrać dzięki wybudowanym kartom. Na początku gry nasze zbiory mogą być naprawdę niewielkie, ale w końcowych rundach sytuacja może wyglądać naprawdę zupełnie inaczej! IMG_3334 W tym momencie następuje najciekawsza z faz, czyli pora na akcje! Wszyscy gracze począwszy od pierwszego, naprzemiennie wykonują swoje ruchy. A jakie akcje można wykonać? Można wybudować kartę za posiadane surowce, można splądrować kartę swoją lub przeciwnika, aktywować kartę akcji, podpisać umowę, wymienić robotników na surowce bądź karty. I tak w kółko. W trakcie całej fazy gracze wykonują tyle działań ile mogą, a kiedy już nie mają pomysłów/możliwości, to pasują. Faza kończy się w momencie, kiedy ostatni gracz powie „pas”. Teraz następuje czyszczenie, czyli usuwanie z pola gry wszystkich wykorzystanych i niepotrzebnych zasobów. Po wszystkich czterech fazach kończy się runda, następnie zaczyna się kolejna i tak aż do zakończenia piątej rundy. W tym momencie następuje podliczanie wyników. Do punków zdobytych w trakcie gry dolicza się po 2 punkty za każdą kartę frakcyjną i po 1 za zwykłą. Później dodaje się ewentualne punkty określone w zbudowanych kartach. Grę zwycięża osoba, która zdobędzie najwięcej punktów. IMG_3346

 

Skalowalność

Osadnicy są grą przeznaczoną dla 1 do 4 graczy. Osobiście miałam okazję wypróbować dokładnie wszystkich możliwości i powiem szczerze, że wszystkie są dobre. Rozgrywka w parze, w trójce lub czwórce jest bardzo podobna pod względem doznań i emocji. Wydaje mi się, że więcej osób oznacza głównie dłuższy czas rozgrywki. Owszem, z każdą kolejną osobą dochodzi więcej interakcji i zabawy, ale nie zapominajmy, że celem gry jest budowanie własnego imperium, więc obecność innych zawodników jest nam tak naprawdę mało potrzebna. Nie zmienia to jednak faktu, że więcej osób jest jednoznaczne z lepszą zabawą, więc jeżeli jest taka okazja, to warto zaprosić do gry kogoś jeszcze. Ale i samemu jest naprawdę miło, o czym poniżej

Wariant jednoosobowy

Rzeczą zdecydowanie wartą uwagi jest fakt, że w Osadników można grać samemu. I uważam, że jest to świetna opcja, ponieważ nie zawsze mamy możliwość grania z kimś i szkoda, żeby taka gra leżała i się kurzyła. Jeżeli chodzi o zasady, wariant jednoosobowy niewiele różni się od gry w 2 lub więcej osób. Tutaj jedynie mamy do czynienia z przeciwnikiem wirtualnym zamiast realnego, co w rzeczywistości przejawia się tym, że losowo dobieramy dla niego karty, które pełnią rolę jego lokacji frakcyjnych. Po fazie czyszczenia następuje plądrowanie naszych kart przez „rywala”. Gra trwa 5 rund, normalnie wykonujemy swoje akcje, zdobywamy punkty. Zakończenie gry wygląda natomiast tak, że najpierw porównujemy ilość naszych lokacji frakcyjnych z tymi przeciwnika i jeżeli mamy ich mniej to niestety przegrywamy. Jeżeli natomiast jest ich więcej, wówczas liczymy punkty, dodajemy je do już zdobytych i sprawdzamy jaki stopień doświadczenia zdobyliśmy. Możemy otrzymać tytuł plebejusza, służącego, giermka, rycerza, kasztelana, króla lub cesarza. Ostatni poziom bardzo trudno osiągnąć, ale cóż… jest o co walczyć! IMG_3361

Ogólne wrażenia

Gra jest po prostu świetna! Z olbrzymią przyjemnością siadam do niej jak najczęściej. Nie dość, że jest łatwa do nauczenia, dokładnie wykonana, kolorowa i pomysłowa, to jeszcze jej mechanika jest dopracowana w najmniejszych szczegółach. Moim ulubionym motywem jest pojawianie się nowych opcji z niemalże każdym ruchem. Nawet jeżeli wydaje nam się, że nie możemy zrobić już nic, to nagle pociągniemy kartę, którą zbudujemy za darmo, w zamian za co dostaniemy jakiś bonus, który to znowu coś nam da i tak wciąż, aż naprawdę zabraknie nam opcji. To jest super sprawa, która nie pozwala na nudę. Fajne jest to, że nigdy nie da się zaplanować wszystkiego, by nie mieć nic do roboty przez resztę rundy. Ciągle trzeba kombinować, zmieniać plany, podejmować coraz to śmielsze decyzje. Co więcej, gra przenosi nas w zupełnie inny świat, który jest kolorowy i ciekawy. Możemy choć przez chwile poczuć się panami świata odpowiedzialnymi za tak wiele Zachęcam też do zapoznania się z grafikami na wyprasce (i do dokładnego jej zbadania) Podsumowując… Gra po prostu zachwyca. A Trzewik… wymiata! POLECAM!!  

Plusy
  • dokładne i precyzyjne wykonanie
  • świetna i klarowna instrukcja
  • duża ilość kart
  • brak chaosu dzięki systemowi rzędowego układania kart (produkcja, cecha, akcja)
  • wyrazista kolorystyka wszystkich elementów
  • wiele opcji i decyzji do podjęcia
  • wciąż pojawiające się możliwości
  • brak nudy i monotonii dzięki zdecydowanym różnicom między frakcjami
  • bardzo duża regrywalność
  • możliwość rozgrywki jednoosobowej
Minusy
  • Troszkę irytują mnie kolory frakcji – czerwony, fioletowy, czarny i zielony, są zdecydowanie słabo wyróżniające się i można czasami się mylić, ale czymże jest taka błahostka w porównaniu z całokształtem?
  • Poza tym, z pełną świadomością i odpowiedzialnością – minusów nie ma

Ocena: (5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Portal za przekazanie gry do recenzji.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaImperial Settlers
AutorIgnacy Trzewiczek
GrafikTomasz Jedruszek
WydawcaPortal Games, Arclight, Edge Entertainment, FunBox Jogos, Gém Klub Kft., MYBG Co., Ltd., Pegasus Spiele, Pendragon Game Studio, REXhry, White Goblin Games, Zvezda
Rok wydania2014
Liczba graczy1 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4+
Liczba rekomendowana: 1, 2, 3, 4
(302 głosy/głosów)
Czas gry90
Sugerowany wiek min.10 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)12 i więcej
(46 głosy/ów)
Zależność językowaModerate in-game text - needs crib sheet or paste ups
(60 głosy/ów)
KategoriaAncient, Card Game, City Building, Civilization
MechanikaCard Drafting, Hand Management, Take That, Variable Player Powers
RozszerzeniaBrettspiel Easter Basket 2016, Imperial Settlers: 3 Is a Magic Number, Imperial Settlers: Atlanteans, Imperial Settlers: Aztecs, Imperial Settlers: Aztecs – Common cards, Imperial Settlers: Council Promo, Imperial Settlers: Diplomacy Promo Tiles, Imperial Settlers: Exploration Tiles, Imperial Settlers: Man vs Animals, Imperial Settlers: Ruins, Imperial Settlers: Storage Tiles, Imperial Settlers: The Dice Tower Inn, Imperial Settlers: The Watchers Guild, Imperial Settlers: We Didn't Start The Fire, Imperial Settlers: Why Can't We Be Friends
RodzinaAncient Rome, Country: Egypt, Country: Japan, Solitaire Games, Tableau Building

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Magdalena Byrtek

Magdalena Byrtek

Najbardziej lubi gry proste, kolorowe i niewymagające długiego studiowania instrukcji. Ulubione tytuły to "CV", "Osadnicy: Narodziny Imperium", "Ticket to ride", "Belfort". Najchętniej gra z dziećmi
Magdalena Byrtek

Latest posts by Magdalena Byrtek (see all)