Pan tu nie stał – recenzja

Reiner Knizia to znany producent sucharów, czyli gier z dopracowaną mechaniką i dorzuconym na doczepkę tematem. Jednak można mu to wybaczyć z racji tego, iż jest Niemcem, a ci mają w zwyczaju, w przeciwieństwie do Amerykanów, stawiać zasady ponad tło fabularne. Jednak naprawdę nie wiem, co i w jakim stężeniu należało wypić, aby mechanikę zastosowaną w „Pan tu nie stał” odnieść do chińskiego muru. Egmont dostrzegł jednak potencjał i skojarzył, iż zasady będą doskonale odzwierciedlać okres, który doskonale przedstawił w „Misiu” Stanisław Bareja – czyli Polską Rzeczpospolitą Ludową. I tylko pozostaje się zaśmiać, bo w przeciwieństwie do oryginału, takie tło ma wreszcie ręce i nogi.

Knizia posiada doktorat z matematyki. Porzucił jednakże wykładanie i karierę naukową, oddając się całkowicie projektowaniu planszówek. Które ZAWSZE kryją w sobie sprytny, obliczony na stosowanie liczb, mechanizm. Taka to już specyfika jest projektów. „Pan tu nie stał” nie będzie wyjątkiem od zasady. Celem graczy jest zgromadzenie największej liczby punktów zwycięstwa w chwili, gdy gra się zakończy [co uzależnione jest od dwóch czynników, ale o tym zaraz]. W tym celu otrzymują identyczną talię kart przedstawiających kolejkowiczów, którzy, w naszym imieniu, stać będą w kolejce po dobra luksusowe takie jak cukier, kawa zbożowa „Turek”, pary bamboszy na zimę, czy nawet wart, aż siedem punktów składak.

Zasady

W swojej turze gracz najpierw rozpatruje przewagę, czyli sprawdza, czy jego kolejkowicze posiadają wyższą wartość punktową. Jeśli tak, może dobrać jeden z dwóch towarów [w drugim przypadku nic się nie dzieje]. Nie zawsze jednakże warto brać ten najlepiej punktujący, ponieważ obniża on o tyleż samo wspomnianą wartość punktową [można to tłumaczyć tym, że trzymając pod pachami towar, trudniejsze staje się operowanie łokciami]. Ponadto, gdy tylko sklep się opróżni, natychmiast wszystkie wyłożone przy nim karty zostają odrzucone z gry. Zresztą wszystkie są jednorazowe, co wymusza przemyślane ruchy. Tuż po rozpatrzeniu fazy przewag, może podjąć dwie akcje spośród: – Dobrania na rękę nowego kolejkowicza z talii. – Wyłożenia go do kolejki. Podsumowując: sprawdzam, czy mam przewagę, a jeśli tak, zgarniam towar. Potem wykonuje dwie akcje. Tak, gra jest, aż tak prosta i w sumie byłem zaskoczony faktem, jak długo wertowałem, dobrą i nie pozostawiającą miejsca na wątpliwości instrukcję.

Cała zawartość pudełka - skromnie, ale więcej do dobrej zabawy nie trzeba.

Cała zawartość pudełka – skromnie, ale więcej do dobrej zabawy nie trzeba.

Oczywiście cały „clue” gry polega na takim zarządzaniu talią postaci o różnych wartościach i specjalnych umiejętnościach, aby być tym, który zgarnie jak najwięcej, w chwili, gdy skończy się talia dla jednego z graczy, albo wyczerpaniu ulegnie cały towar. Losowość jest dwojaka – z jednej strony każdy dysponuje równymi szansami, z drugiej przyjście danej karty na rękę w odpowiedniej chwili i odpowiednim czasie, może stanowić kluczowy punkt rozgrywki. Jednak nie zastanawiamy się nad tym, poświęcając całą uwagę optymalizacji ruchów i planowaniu następnych pod kątem tego, jacy kolejkowicze nadejdą, a którzy już się pojawili na planszy.

Czasem kolejki mogą nabrać naprawdę monstrualnych rozmiarów, jeśli gracze nie odpuszczą, czyniąc zdobycie kafelka kwestią życia i śmierci.

Czasem kolejki mogą nabrać naprawdę monstrualnych rozmiarów, jeśli gracze nie odpuszczą, czyniąc zdobycie kafelka kwestią życia i śmierci.

Tytuł skaluje się doskonale, choć naturalnie z większą liczbą graczy wydłuża się nie tylko czas rozgrywki, ale również rozgrywka staje się duża bardziej angażująca umysłowo, włącznie z liczeniem wartości i odejmowaniem. Dużo zabawy z liczbami wynagradza późniejsza satysfakcja z dobrze przeprowadzonego manewru.

Wykonanie

Absolutnie nie mam żadnych zarzutów – wręcz przeciwnie, bo została wydana bardzo dobrze i z pomysłem na siebie. Kafelki towarów budzą salwy śmiechu, a wszelkie ilustracje po prostu znakomicie bawią się konwencją. W szczególności wystawienie asa w rękawie w postaci pani z osiedla dotychczas zarządziło Pudełko jest również całkiem dobrze dopasowane do zawartości, aczkolwiek i tak można było to zrobić lepiej, ale wtedy gra nie byłaby tak eskponowana na półce.

Podsumowanie

Nie jest to tytuł dla graczy – raczej rzecz do wyciągnięcia przy spotkaniu z osobami pamiętającymi te czasy, albo odnajdujących upodobanie we wspomnieniach. Dzieci z kolei nie pojmą tematu przewodniego, zniechęcą się dość wysokim współczynnikiem użycia szarej masy, a ponadto to nie do nich kierowane są właśnie liczne mrugnięcia okiem w ilustracjach. Na pewno jednak warto ją dodać do swojej kolekcji, ponieważ eksploatuje ten interesujący okres, a przy tym zaskakująco zazebia się z mechaniką, czyniąc ją godnym przedstawicielem gier planszowych dla grup wiekowych 40+. Polecam! + Banalne zasady + Stosunkowo niewielki wpływ losowości + Świetna tematyka doskonale pasująca do mechaniki – Raczej do okazjonalnego wyciągania na stół

Ocena: 7/10

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za przekazanie gry do recenzji.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaGreat Wall of China
AutorReiner Knizia
GrafikTed Nasmith, Marek Szyszko
Wydawca999 Games, Devir, Egmont Polska, Fantasy Flight Games, KOSMOS, Laser plus
Rok wydania2006
Liczba graczy2 - 5
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 5
Liczba rekomendowana: 3, 4, 5
(43 głosy/głosów)
Czas gry30
Sugerowany wiek min.10 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)8 i więcej
(9 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(16 głosy/ów)
KategoriaCard Game
MechanikaArea Control / Area Influence, Hand Management
RodzinaAsian Theme, Country: China, Fantasy Flight Silver Line Games

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.



  • Anonymous

    PRL = Polska Rzeczpospolita Ludowa, a nie Polska Republika Ludowa

  • Miałem dylemat, nawet sie upewnilem, zapytalem narzeczona.

    Wiedza w narodzie budzi trwoge

  • Cześć. Mam kilka problemów z grą. Może Ty mi pomożesz… Na stronie EGMONTu napisałem komentarz i na razie cisza.

    1. Jak rozpocząć grę? Banalna sprawa, ale nie wspomina się o tym w instrukcji o dziwo! Przecież kolejna nie jest ustawiona na początku, więc nie ma możliwości sprawdzenia przewagi.
    2. Są dwie fazy, w których albo się wykłada kartę, albo bierze na rękę kartę. Czy w każdej fazie sprawdzam przewagę? Wg instrukcji najpierw sprawdzam przewagę (gdzie nie ma jeszcze kart) potem ustawiam kolejkę lub biorę kartę, w trzeciej znowu ustawiam kolejkę lub biorę kartę, a potem… Nie ma nic dalej. Także kiedy dokonuje się sprawdzania przewagi?
    3. Czy po turze (po 3 fazach gry) znowu dobiera się do 5 kart na rękę? Z góry dziękuję za wyjaśnienia.

    Z góry dzięki za pomoc,
    Pozdrawiam

    • Chętnie pomogę.

      1) Na początku gry każdy powinien mieć pięć kart na ręku [polecam wariant gry w niejawnie karty tzn. trzymamy je bez ujawniania na ręku]. Dopiero, gdy wszyscy wykonają swoją pierwszą turę, można sprawdzić przewagę.

      2) Tak, na początku każdej tury sprawdzasz przewagę. Do końca gry. Potem masz dwie akcje. Akcją jest dobranie karty, albo zagranie. Możesz np. raz zagrać i raz wyłożyć, albo wykonać dwie, te same czynności [np. 2 x wyłożyć].

      3) Karty na rękę dobierasz w ramach akcji, tak jak wspomniałem w ramach pkt.2

  • Wielkie dzięki za odpowiedź. Tak właśnie myśleliśmy, że się gra, aczkolwiek dobieraliśmy do 5 kart po turze. Niemniej gra wydaje się być nieco monotonna przy 2 graczach, kiedy np. jeden gracz ustawia się do jednego sklepu, a drugi do drugiego. Plus taki, że można zgarnąć 2 towary… A może znowu źle coś zrozumiałem z instrukcji Jak w Twojej ocenie ona (instrukcja) jest napisana?

    Pozdrawiam

    • Fakt, gra przy dwóch graczach sprawdza się gorzej.

      Instrukcja napisana jest dziwnie – niby wszystko podano, ale faktycznie sam miałem problem ze zrozumieniem zasad, mimo tego, ze lubię je czytać i mam w tym wprawę

  • Anonymous

    Witam:)
    A ja mam taki dylemat, jesli zakupie juz jakiś towar i wartość karty jest na minusie i następnie zagram listę kolejkową ktora sprawia że wszystkie karty maja wartość 1 to czy ta z zakupionym towarem również ma wartość 1 czy pozostaje na minusie??

  • Rafał Bobryk

    W instrukcji napisane jest:Karta redukuje wartości WSZYSTKICH kart w kolejce do wartości 1 pkt
    Ja rozumiem to tak.
    Przykład:
    Na karcie o wartości 2 leży towar ma wartość 4.Daje to nam -2. Gracz który kładzie kartę Lista kolejkowa powoduję że wszystkie karty mają wartość 1 .Czyli teraz na karcie jest wartość 1 a na towarze 4 więc daje nam to -3.

    A jeżeli macie jakiś dylemat zawsze można dodać własną zasadę

  • Anonymous

    Jeżeli w fazie 1 nie mam przewagi w którejś kolejce to wykonuję ruch (faza 2) czy czekam nic nie robiąc, a co za tym idzie czy gracze mogą być w różnych fazach?

    • Anonymous

      Jeśli nie masz przewagi-wykonujesz ruch-faza 2.

  • Anonymous

    Jeśli dodaję do kolejki kartę „LISTA KOLEJKOWA”, któa redukuje wszyskie przede mną karty do 1, to dokłdając po „LIście…” trzecią moją kartę +1, ma ona wartość 1 czy 3?

    • Anonymous

      ma wartość jeden „lista kolejkowa redukuje wartości dla wszystkich kart i tych wcześniej położonych i tych dołożonych później

  • Pingback: Arena gladiatorów #1: Kolejka vs Pan tu nie stał - Board Times - gry planszowe to nasza pasja()