Fauna Junior – recenzja

Gier z zwierzakami w roli głównej istnieje mnóstwo, jednak spośród wszystkich na szczególną uwagę zasługuje Fauna. Tytuł zgarnął bowiem szereg nagród, w tym również w Polsce, choć przez wzgląd na dość wysoko postawiony poziom trudności, jest adresowany głównie do młodzieży i starszych graczy. Po kilku latach od premiery powstała, więc wersja dla najmłodszych,: Fauna Junior. I mimo, iż grze daleko do perfekcjonizmu cechujący pierwowzór, to jako gra czysto familijna, czy dla dzieci właśnie, sprawdza się bardzo dobrze.

Fauna Junior kosztuje około 120 zł i mieści się w solidnym, kwadratowym, standardowej wielkości pudełku. Gdy je otworzymy, naszym oczom ukaże się:
  • plansza do gry;
  • 6 mini plansz terenów;
  • 90 dwustronnych kart ze zwierzakami;
  • „stojak” na karty;
  • 4 zestawy drewnianych znaczników (każdy w innym kolorze);
  • instrukcja.

Wypraska wykonana została bardzo solidnie, by każdy z elementów miał właściwe sobie miejsce w pudełku. Niemniej samo opakowanie jest na tyle szerokie, że raczej się nie zmieści w typowym szkolnym plecaku. Instrukcję napisano zwięźle, rzeczowo i z dużą ilością przykładów, więc nikt nie powinien mieć problemów z jej ogarnięciem, zwłaszcza że mechanika gry jest bardzo prosta. Wszystkie elementy wykonano z dobrej jakości materiałów, zaś graficzna część produkcji również stoi na bardzo wysokim poziomie. Jedyne zastrzeżenie mam do ceny jaką narzucił wydawca – jest zdecydowanie za wysoka w stosunku do oferowanej zawartości. Tradycyjna Fauna jest droższa o raptem 10 złotych, a oferuje dużo więcej elementów i dokładnie dwa razy więcej kart zwierzaków (również dwustronnych). Co prawda pierwowzór jest zdecydowanie trudniejszy w mechanice od Fauny Junior, niemniej żądanie 120 zł może stanowić potężny cios dla niezbyt majętnego rodzica.

Gdzie mieszka miś?

Rozgrywka jest uproszczoną wersją pierwowzoru. Tutaj również gracze będą obstawiać swoimi znacznikami dane parametry dla różnych zwierząt, a mianowicie to:

  • gdzie żyje;
  • ile waży;
  • czy składa jajka czy też nie;
  • czy je tylko rośliny czy coś więcej.

Każdy z graczy dysponuje w sumie czterema okrągłymi znacznikami w swoim kolorze i jednym kwadratowym do liczenia punktów na torze punktacji znajdującym się na brzegu planszy. Na początku rozgrywki tasuje się wszystkie karty i wkłada do „stojaka”, tak aby były widoczne tylko nazwa i rysunek zwierzęcia. Dolna część karty z odpowiedziami, jest zakryta, do końca danej tury. Następnie gracze kolejno obstawiają pola dotyczące czterech wcześniej wymienionych kategorii. Każda z nich ma dwa pola – pomarańczowe za dwa punkty i białe za jeden punkt. Należy pamiętać że na jednym polu może leżeć maksymalnie jeden znacznik, a gracz na raz może wyłożyć również tylko jeden znacznik. Dzięki temu gdy ktoś jest pewien jakiejś odpowiedzi może zablokować przeciwników w danej kategorii: na przykład wadze zwierzęcia. Gra toczy się dopóki jeden z graczy uzyska lub przekroczy sumę 35 punktów. Zwierzaków w grze mamy 180, z wszelkich zakątków świata, choć zdecydowanie dominują te najbardziej znane jak koza, pies, bocian, a z egzotycznych goryl, żyrafa albo mrówkojad. Czasami zdarzają się trudniejsze okazy jak Guanako czy Nieświszczuk, mogące sprawić problem nawet dorosłym graczom. Niestety nie spotkamy tutaj niemal kompletnie ryb oraz ssaków morskich, gdyż w terenach występowania nie uwzględniono innych akwenów niż rzeki, a i je potraktowano mocno po macoszemu. Do tego w niektórych przypadkach nie do końca precyzyjnie określono występowanie zwierzęcia, jednak winę za to ponosi zbyt ogólnikowe przedstawienie obrazków na kafelkach terenów. Czas gry w dużej mierze zależy od wieku uczestników. W przypadku starszych dzieci, trwało to zazwyczaj około pół godziny, u maluchów jedna rozgrywka potrafiła trwać nawet godzinę. Oczywiście ilość zwierzaków jest tak duża, że niemal w każdej partii były zupełnie inne stworzenia przez co unikało się motywu obstawiania w kółko wciąż tego samego.

Nie dla dorosłych

Fauna Junior zdecydowanie nie jest pozycją dla starszych graczy – jest zwyczajnie za prosta. Co prawda można ją lekko utrudnić wprowadzając modyfikację powodującą, że za każdą błędną odpowiedź odejmuje się punkty (w zależności od koloru pola na którym stał znacznik gracza), jednak to wydłuża niemiłosiernie rozgrywkę. Inną modyfikacja może być odrzucenie wszystkich popularnych i dobrze znanych kart zwierząt i granie tylko na tych bardziej egzotycznych, jednak jest ich bardzo mało, więc gracze błyskawicznie zapamiętają poprawne odpowiedzi.

Testujemy

W rozgrywkach wzięły w sumie udział cztery grupy testowe:

  1. Grupa 1  dzieci 5-9 lat + rodzice
  2. Grupa 2  dzieci 10-14 lat
  3. Grupa 3  młodzież 15-18 lat
  4. Grupa 4  dorośli

Grupa 1 Była grupą docelową dla tego tytułu i tak jak przypuszczałem błyskawicznie wessała graczy w swój świat. Najmłodsi bardzo ochoczo rywalizowali między sobą, z początku grając razem z rodzicami, a potem już samodzielnie. Rozgrywki dostarczały masy zabawy i gra okazała się świetnym pomysłem na weekendowe, familijne spędzanie czasu. Większość graczy nie miała problemu z poprawnym odgadywaniem popularnych zwierzaków, zaś te egzotyczne okazały się prawdziwym wyzwaniem.

Grupa 2 Tutaj również ciepło przyjęto tytuł, choć już nie z taką euforią. Bardzo szybko zastosowano modyfikację z ujemnymi punktami za błędne odpowiedzi, co jednak jakoś nie przedłużyło znacząco gry, gdyż gracze błyskawicznie obstawiali pola, lub też pasowali, nie chcą dalej obstawiać. Tytuł zagościł na dość długi czas na stole, jednak uznano go raczej za odskocznię od bardziej rozbudowanych pozycji.

Grupa 3 Całkowita porażka. Z początku gra jakoś się ciągnęła, ale okazała się jednak za prosta. W zasadzie nie było błędnych odpowiedzi, jedynie zwierzęta bardziej egzotyczne czy mniej znane za pierwszym razem potrafiły odrobinę skomplikować rozgrywkę. Nic nie pomogły modyfikacje i ostatecznie gracze odrzucili tytuł na rzecz pierwowzoru. Grupa 4 W zasadzie wrażenia były identyczne jak w Grupie 3, z tą różnicą że gra zmotywowała jeszcze szybciej zawodników po sięgnięcie po pierwowzór.

Zoologiczne podsumowanie

Fauna Junior to dobra pozycja. Dla najmłodszych okaże z pewnością rewelacyjna, jednak nie sprawdzi się właśnie w innych grupach. Wynika to z nadmiernej prostoty i braku modyfikacji, które utrudniłyby zabawę na tyle, by trafiła do nieco innej grupy wiekowej. Grę mogę polecić jako prezent dla najmłodszych, który z pewnością zachęci ich do odkrywania pełnego tajemnic świata zwierząt. Innych zachęcam aby raczej spróbowali swych sił z pierwowzorem.

Plusy:

  • oprawa graficzna
  • jakość i wytrzymałość elementów
  • solidne pudełko z bardzo dobrą wypraską
  • proste zasady
  • dość długa i ciekawa rozgrywka
  • dużo zwierzaków
  • wartość edukacyjna

Minusy:

  • tylko dla dzieci
  • brak modyfikacji utrudniających rozgrywkę
  • trochę za wysoka cena
  • przy pierwszej Faunie wypada bardzo ubogo

Ocena (6,5 / 10)

Wydawca: Egmont Polska
Ilość graczy: 2-4

Wiek: 6+
Czas gry: około 30 minut
Cena wydawcy: 120 zł
Typ: Dla dzieci

Możliwość zrecenzowania zawdzięczamy firmie Egmont Polska.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaFauna junior
AutorFriedemann Friese
GrafikAlexander Jung, Volker Maas
WydawcaEgmont Polska, HUCH!
Rok wydania2010
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 2
(1 głosy/głosów)
Czas gry30
Sugerowany wiek min.6 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)5 i więcej
(1 głosy/ów)
Zależność językowaSome necessary text - easily memorized or small crib sheet
(1 głosy/ów)
KategoriaAnimals, Children's Game, Educational, Trivia
MechanikaBetting/Wagering

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.